eBay wprowadza zakaz „porno” na swoich aukcjach. Czy firmy big-tech powinny nas uczyć moralności?
Jedna z największych platform sprzedażowych rozpoczyna purytańską rewolucję i wprowadza od 15 czerwca całkowity zakaz sprzedaży materiałów widniejących na stronie jako porno, materiały erotyczne i tzw. przedmioty tylko dla dorosłych. Problem tyczy się nawet nie samej sprzedaży takich ciekawostek, ale przede wszystkim opisów i zdjęć tychże przedmiotów. Czy nadchodzi era moralnych firm big-tech, które powiedzą nam jak mamy żyć, co czytać a co oglądać?
