20 lat temu praca dziennikarza w dużej mierze polegała na przesiadywaniu w czytelni albo archiwum i przeczesywaniu wycinków. Dziś wszystko jest w Google, ale przed dziennikarzami kolejna rewolucja: „Sytuacja, do której dążymy, i która już za momencik pewnie będzie realna, będzie wyglądała tak, że zbierasz dane, źródła, słowa kluczowe, wrzucasz je do programu komputerowego i dostajesz draft tekstu, który możesz sobie dowolnie przerobić” – mówi nam Przemek Chojecki, przedsiębiorca zajmujący się od lat sztuczną inteligencją, doktor matematyki i założyciel startupu Contentyze.com.
