Do bankomatu przyszłości nie tylko po gotówkę, ale też po kredyt, owsiakowe serduszko i na rozmowę z konsultantem

Płacimy zegarkami, telefonami, a co odważniejsi robią to nawet wszczepionymi w skórę chipami. Przykładamy i gotowe. Mało kto grzebie jeszcze w plecaku w poszukiwaniu karty płatniczej, gdy to terminala wystarczy przyłożyć opaskę lub telefon. Ale sieci bankomatowe są spokojne o swoją przyszłość. Podobnie, jak producenci bankomatów. Nawet jeśli ludzie przestaną przychodzić do ich urządzeń po gotówkę – a na to się nie zanosi – to mają inny pomysł na „życie”

Czy w takim razie tysiące polskich bankomatów trzeba będzie zrównać z ziemią? Jest na to inny pomysł – urządzenia mogłyby w przyszłości stać się elektronicznymi oddziałami bankowymi. A to oznacza, że już wkrótce do bankomatu przejdziemy się po nową kartę kredyt czy po to, by porozmawiać z konsultantem.

Zobacz również:

Polska bezgotówkowa? Może, troszkę

Pokochaliśmy płatności zbliżeniowe. W pierwszym kwartale 2020 r. liczba terminali służąca do tego typu transakcji wzrosła o 36,6 tysięcy, a Polacy wyrobili ponad 37 tysięcy nowych kart nie wymagających wpisywania PIN-u (NBP).

Sukcesywnie spada też zapotrzebowanie na tradycyjne usługi bankomatowe – transakcje gotówkowe, takie jak wpłata czy wypłata gotówki stanowiły w analogicznym okresie jedynie 9,8 proc. wszystkich transakcji kartami płatniczymi.

– Rosnąca popularność transakcji kartowych nie przekłada się w żaden sposób na mniejszy popyt na bankomaty. Na każdej szerokości geograficznej rośnie zarówno liczba płatności kartowych, jak i ilość gotówki w obiegu. Bankomaty są nadal nadal potrzebne, a ich rynek wciąż rośnie, jednak zmienia się struktura tego, co dostarczamy – ocenia w rozmowie z portalem Newseria ekspert z firmy NCR, Bartłomiej Śliwa.

Zamiast karty palec

Przez wiele lat bankomaty rozróżnialiśmy na te, w których transakcja będzie wiązała się dla nas z dodatkową opłatą i te, w których gotówkę wypłacimy bez prowizji. Teraz będziemy zauważać te bankomaty, które żądają od nas oczu albo palców. Oczywiście nie mamy się pozbywać części ciała – ale spojrzeć w czujniki skanujące naszą siatkówkę albo pogładzić palcem skaner odcisków palców.

W Polsce, co zaskakujące, pierwsze wdrożenie biometryczne zrealizował sektor banków spółdzielczych. Zamiast karty do wypłaty gotówki czy zmiany PIN-u karty  po raz pierwszy można było użyć własnego palca. Co ciekawe, logowanie odbywało się nie na podstawie linii papilarnych, tylko analizie układu naczyń krwionośnych palca lub dłoni. 

W bankomacie wystarczyło wpisać numer PESEL, wybrać kwotę, a następnie przyłożyć palec do czytnika. Jak podkreśla Krakowski Bank Spółdzielczy, jeden z operatorów tej usługi, biometria naczyń krwionośnych (z ang. Finger Vein), wykorzystuje niepowtarzalny wzorzec naczyń krwionośnych, który nie zmienia się wraz z wiekiem i przebytymi chorobami. 

Zwolennicy biometrii podkreślają, że to jedna z najbezpieczniejszych form autoryzacji. Palca nikt nam też nie ukradnie i nie zapomnimy wziąć go z domu.

W Polsce ta technologia dopiero się rozwija, jednak są kraje, w których palec zaczyna powoli zastępować tradycyjną kartę. To między innymi Japonia. Na 180 tys. działających w kraju bankomatów ok. 60 tys. z nich umożliwia już wypłatę biometryczną.

Do bankomatu po ubezpieczenie, przekaz i owsiakowe serduszko

Choć mało kto zdaje sobie z tego sprawę, do bankomatu można się przejść po ubezpieczenie i to w Polsce. To szczególnie wygodne, gdy wybieramy się w daleką podróż i dopiero na lotnisku czy dworcu przypominamy sobie o tym, że takie zabezpieczenie na pewno by się nam przydało.

Jedną z firm, która zdecydowała się na takie rozwiązanie jest sieć Euronet. Ubezpieczenie na czas podróży możemy wykupić we wszystkich bankomatach firmy w Polsce. To w sumie sześć wariantów, na które można zdecydować się w ostatniej chwili. 

Potrzeba to zdecydowanie matka wynalazków, w wybranych bankomatach można już także wysyłać przekazy pieniężne. 

O tej funkcji warto wiedzieć, bo z pewnością, któregoś dnia się przyda. Jeśli przykładowo naszemu dziecku zabraknie na obozie pieniędzy, a nie ma ono karty debetowej, bez problemu wyślemy z bankomatu przekaz. Będzie można go odebrać na drugim końcu Polski wykorzystując numer telefonu jedynie i specjalnie wygenerowany kod. 

Jeśli pobuszowaliście kiedyś po funkcjach bankomatu, to z pewnością zauważyliście, że przez wiele z nich można wspomóc ulubioną fundację czy organizację pożytku publicznego. W wielu bankomatach wesprzemy fundację Jurka Owsiaka, Polski Czerwony Krzyż czy Polską Akcję Humanitarną.

Znakomita większość banków i operatorów bankomatów zrzekła się pobierania w takich sytuacjach opłat czy prowizji, dlatego pełna kwota trafia do wybranej przez nas organizacji pożytku publicznego.

To niewątpliwe ciekawa funkcja, jednak odrobinę zaskakująca. Trudno wyobrazić mi sobie osobę, która fatygowała by się do bankomatu specjalnie po to, by wpłacić parę złotych na wybraną przez siebie fundację. Wsparcie można przecież wpłacić nie ruszając się z własnej kanapy, korzystając z aplikacji naszego banku czy strony internetowej danej fundacji.

Taka usługa sprawdzi się jednak w przypadku osób starszych albo przy okazji wykonywania innych operacji w bankomacie. 

Telefon w roli karty

Jeśli kiedykolwiek czułeś się bezużyteczny pomyśl o czytniku chipów, albo co gorsza – pasków magnetycznych w terminalu. Nie jestem w stanie sobie przypomnieć, kiedy ostatnio korzystałem z tej funkcji. 

Polacy pokochali płatności zbliżeniowe. Twórcy bankomatów powoli zaczynają zdawać sobie z tego sprawę i coraz więcej urządzeń umożliwia zbliżeniową wypłatę gotówki. 

Jak powszechne jest to w Polsce rozwiązanie? Bez wkładania karty w szczelinę gotówkę najprościej wypłacić w Euronecie, największej w kraju sieci bankomatowej. Niemal 7000 urządzeń tej firmy umożliwia tę funkcjonalność. To prawie 94% całej siatki bankomatów operatora.

Wypłata zbliżeniowa to przede wszystkim ogromna oszczędność czasu – szacuje się, że tradycyjne pobranie pieniędzy trwa niemal dwa razy dłużej. 

Wypłaty zbliżeniowe zapewniają także o wiele większe bezpieczeństwo. Wystarczy przyłożyć telefon lub telefon z funkcją NFC do specjalnego czytnika. Gdy gotówkę wypłacamy tradycyjnie tzn. wkładając do urządzenia kartę, narażamy się na skimming. 

To skanowanie zawartości karty przez nielegalnie umieszczane przez oszustów nakładki. PIN oszuści odczytują z zapisów dyskretnie umieszczonych kamerek, dlatego tak ważne jest zakrywanie drugą ręką lub portfelem palców, którymi wpisujemy kod do karty.

Ofiary skimmingu często już kilka minut po skorzystaniu z bankomatu mają konto wyczyszczone do zera. Przestępcy na drugim końcu świata wypłacają z naszego konta tysiące złotych. Zazwyczaj tyle, na ile pozwala ustawiony limit.

Bankomaty przyszłości do przetestowania na wakacjach w Turcji czy Hiszpanii

Wypłaty zbliżeniowe, ubezpieczenia i przekazy w polskich bankomatach, to jednak pikuś przy tym, co obecnie oferują urządzenia hiszpańskiego banku Caixa i tureckiego Garanti Bank – tam do wyboru jest ponad 200 funkcji i operacji.

Przez bankomaty można bez problemu opłacić mandat, wypłacić świadczenia socjalne, wydrukować bilet na pociąg i samolot czy złożyć wniosek o kredyt hipoteczny. Do tego dochodzą też drukowanie nowych kart czy rozmowa wideo z pracownikiem banku.

Inteligentne bankomaty

W planach jest jednak znacznie więcej. Jednym z liderów w automatyzacji bankowości na europejskim rynku jest Diebold Nixdorf. Ale dzisiaj omówimy ciekawe plany wobec bankomatów konkurenta Diebolda czyli firmy NCR.

Główny kierunek rozwoju to jak największa integracja z urządzeniami mobilnymi. To przykładowo autoryzowanie transakcji przez telefon czy rezerwacja konkretnych nominałów w bankomacie. Interfejs bankomatów ma przypominać ten z urządzeń mobilnych. Dziś wiele banków umożliwia personalizowanie karty. Klienci mogą wybierać spośród przygotowywanych wcześniej wzorów lub dodać własne zdjęcie. 

Ważniejszy będzie tzw. user experience, czyli ogólna satysfakcja ze skorzystania z danej usługi. Twórcy bankomatów zainteresują się detalami. Po zalogowaniu kolor kolor tła zmieni się na ten, który najbardziej lubimy i w zależności od ustawionego wcześniej wyboru przywita nas kobiecy lub męski głos.

Najbardziej zaawansowane technologicznie bankomaty pozwalają już też na wybór konkretnych nominałów, w których zostanie wypłacona gotówka. Czasem potrzebna jest nam tylko dwudziestka, by zapłacić za bilet w kiosku. Innym razem, wręcz przeciwnie – przykładowo kaucję za mieszkanie i nie chcemy, by spora kwota była wyrzucona w samych dwudziestkach czy pięćdziesiątkach. 

Nowoczesne bankomaty NCR pozwolą nam wybrać konkretne nominały, a my – korzystając z aplikacji – będziemy mogli wcześniej sprawdzić ich dostępność w danym urządzeniu.

 

Ilustracja: (C) Karolina Grabowska z Pexels oraz NCR.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Najnowsze wpisy naszych autorów Wszyscy autorzy
Przyszłość jest tutaj

Podaj swój adres email i odbieraj najświeższe informacje o nowych technologiach i nie tylko.

email-icon facebook twitter youtube linkedin instagram whatsup