Partnerem strategicznym Homodigital.pl jest

Zapisz się do newslettera

>

7 godzin temu

Co po giełdowym debiucie SpaceX? Pięć konsekwencji dla branży technologicznej

SpaceX zadebiutował na rynku Nasdaq pod tickerem SPCX. Debiut był rekordowy: spółka zebrała ok. 75 mld dolarów, a wycena po rozpoczęciu notowań przekroczyła 2 biliony dolarów. Elon Musk, twórca i współwłaściciel startupu, stał się pierwszym w historii bilionerem. Jakie konsekwencje dla branży technologicznej ma ten debiut?

Debiut giełdowy SpaceX to nie tylko największe IPO w historii. Znaczenie tego wydarzenia wykracza daleko poza rynki akcji. Po raz pierwszy inwestorzy tak wycenili firmę, której działalność obejmuje rakiety wielokrotnego użytku, globalną sieć satelitarną Starlink, zaawansowane systemy kosmiczne, ambitne plany eksploracji Księżyca i Marsa, i dodatkowo – rozwój sztucznej inteligencji. To może być jeden z najważniejszych momentów dla sektora nowych technologii w historii.

SpaceX to największy komercyjny gracz, który zrewolucjonizował rynek technologii kosmicznych. To, co mogło pociągać inwestorów w ofercie giełdowej, to również niekonwencjonalna osobowość założyciela i współwłaściciela startupu – Elona Muska. Jednak przy tak dużej wycenie inwestorzy musieli jednak uwierzyć w to, że technologie rozwijane przez SpaceX w przyszłości się opłacą, mimo że obecnie firma nie jest rentowna, a wszystkie przychody kieruje na nowe badania i inwestycje.

Finansowe aspekty debiutu SpaceX dla inwestorów, również w Polsce, opisał Maciek Samcik na portalu Subiektywnie o Finansach tu:

Debiut SpaceX na giełdzie. Nie dopuszczono nas do oferty publicznej, ale teraz… Polscy brokerzy zapraszają do kupowania. Jakie koszty?

1. Deep-tech jeszcze bardziej atrakcyjny dla kapitału?

Debiut SpaceX pokazuje, jak rynek wycenia technologie tworzące całkowicie nowe sektory gospodarki. Ogromną wycenę może osiągnąć firma budująca fizyczną infrastrukturę do wykorzystania w przyszłości. Poza tym – firma łącząca w swoich projektach wiele najnowszych technologii. Sukces IPO może przełożyć się na większe zainteresowanie inwestorów nowymi zakresami wykorzystania nauki w biznesie:

  • technologiami kosmicznymi,
  • robotyką i automatyzacją,
  • nowymi materiałami,
  • nowoczesną energetyką,
  • zaawansowaną produkcją.

Łatwiej będzie startupom zdobywać finansowanie na projekty wymagające zaangażowania ogromnych laboratoriów badawczych i wielkich fabryk, a nie tylko programistów i informatyków.

Można też sobie wyobrazić łączenie wielu biznesów, w tym – kosmicznego, w ramach jednej firmy, jak to robi SpaceX. W ten sposób mogą tworzyć się firmy, które nie tyle specjalizują się w wąskim zakresie biznesowym, ile stanowią kompleksowy konglomerat działań produkcyjnych i usługowych, trochę na wzór dołączania kolejnych kompetencji przez takie firmy jak Amazon, Apple, Facebook, Google czy Microsoft, które przez lata „podkradały” sobie wzajemnie obszary biznesowe, np. e-commerce, produkcja sprzętu komputerowego, rozwój sieci społecznościowych, wyszukiwanie online itp.

2. Sektor kosmiczny ma nowy punkt odniesienia

Dotąd wyceny firm kosmicznych były często teoretyczne i opierały się głównie na prywatnych rundach finansowania i na wsparciu sektora venture capital, który zapewnia finansowanie wysokiego ryzyka dla nowych projektów. Po debiucie SpaceX inwestorzy mają konkretny publiczny benchmark. Oznacza to, że łatwiej będzie oceniać perspektywy innych graczy, z których część jest już na giełdzie, a część ma takie plany, takich jak:

  • Rocket Lab: Firma zajmująca się tanim wynoszeniem małych satelitów na orbitę (rakieta Electron) i rozwijająca nową, większą rakietę Neutron;
  • Blue Origin: Firma założyciela Amazonu Jeffa Bezosa, budująca rakiety New Shepard, używane do kosmicznych lotów turystycznych, oraz produkująca potężne silniki i lądowniki księżycowe;
  • Virgin Galactic: Firma miliardera Richarda Bransona, która organizuje komercyjne, suborbitalne loty kosmiczne dla osób prywatnych, umożliwiając pasażerom zobaczenie Ziemi z kosmosu;
  • AST SpaceMobile: Startup budujący globalną sieć komórkową, która pozwala na łączenie się z Internetem bezpośrednio ze standardowych smartfonów;
  • Intuitive Machines: Spółka technologiczna odpowiedzialna za komercyjne lądowniki księżycowe, kluczowa dla współpracy z misjami NASA Artemis;
  • Planet Labs Firma rozwijająca technologię obrazowania satelitarnego i codziennego monitorowania Ziemi.

Dla wszystkich firm z tego sektora obecność potentata w branży, największej i najcenniejszej spółki, będzie rodzajem latarni, wskazującej kierunki rozwoju technologicznego i biznesowego. To będzie też ciekawa perspektywa dla polskiego sektora kosmicznego. Tworzy go obecnie już ponad 400 podmiotów, w tym wiele innowacyjnych spółek z fazy startupowej:

  • Thorium Space: Zaawansowany startup zajmujący się projektowaniem innowacyjnych systemów łączności satelitarnej (np. wielowiązkowe anteny aktywne);
  • PIAP Space: Twórca robotyki kosmicznej i zaawansowanych ramion manipulacyjnych montowanych na satelitach;
  • Creotech Instruments: Spółka dostarczająca podzespoły, laptopy kosmiczne i specjalistyczne komputery pokładowe dla satelitów;
  • SatRev: Startup, który projektuje i buduje własne mikrosatelity obserwacyjne (ziemskie) oraz zarządza konstelacją obserwacyjną;
  • Scanway: Firma tworząca rozwiązania z zakresu optyki satelitarnej, w tym innowacyjne teleskopy przeznaczone dla nanosatelitów.

Rozwój polskiego sektora innowacji jest wspierany m.in. przez inkubatory ESA BIC Poland (Europejska Agencja Kosmiczna) oraz programy akceleracyjne takie jak SpaceTech.

3. Rosną oczekiwania wobec projektów długoterminowych

Większość spółek giełdowych rozliczana jest kwartalnie, ważne są też raporty roczne. Ale to zbyt krótka perspektywa dla takich długofalowych projektów, jak np. loty na Księżyc i Marsa czy plany zbudowania tam milionowego miasta. Nie ma więc mowy o sensownym kwartalnym czy rocznym rozliczaniu firmy z efektów finansowych, to będzie raczej dla inwestorów zabawa w prognozowanie potencjalnych zysków za… dekady!

SpaceX, podobnie jak inne firmy z branży kosmicznej, działa inaczej niż dotąd przyzwyczajeni byli inwestorzy. Znaczna część wartości startupu opiera się na wielkich naukowo-infrastrukturalnych projektach, których pełne efekty mogą pojawić się za wiele lat. W grze będą takie składowe działania firmy jak:

  • Starship, największa i najpotężniejsza rakieta w historii, zaprojektowana do transportu ludzi oraz ładunków na orbitę okołoziemską, na Księżyc, na Marsa i w dalsze rejony kosmosu, statek kosmiczny wielokrotnego użytku;
  • misje księżycowe i marsjańskie;
  • infrastruktura potrzebna do zbudowania stałych baz mieszkaniowych i badawczych dla ludzi i do eksploracji bogactw naturalnych Księżyca i Marsa;
  • rozwój Starlinka, czyli infrastruktury satelitarnej, zapewniającej szerokopasmowy dostęp do internetu na całym świecie, technologia zapewnia mniejsze opóźnienia i szybszy transfer niż tradycyjny internet satelitarny. To jedyny rentowny biznes SpaceX, zapewniający środki na inne projekty.

Jeżeli inwestorzy zaakceptują taką perspektywę, może to zachęcić inne firmy do realizowania bardziej ambitnych projektów technologicznych. O ile oczywiście wystarczy na świecie pieniędzy na finansowanie wielu podobnych projektów…

4. Większa presja na przejrzystość? Do pewnego momentu

Jako spółka publiczna SpaceX musi ujawniać znacznie więcej informacji niż wcześniej. Kończy się więc etap aury tajemniczości i magii wokół tego przedsięwzięcia, firma staje w świetle jupiterów i będzie musiała raportować nie tylko szczegóły swoich finansów, ale też szczegółowo informować inwestorów o swoich bliższych i dalszych planach. Będzie też podlegać surowej ocenie rynkowej, jeśli jakieś projekty okażą się nieprzejrzyste czy zbyt ryzykowne dla akcjonariuszy.

Dla całej branży technologicznej to będzie bardzo cenne źródło wiedzy o tym, jak wygląda w SpaceX:

  • struktura przychodów;
  • rentowność usług kosmicznych;
  • ekonomika Starlinka;
  • koszty rozwoju nowych systemów rakietowych.

Po raz pierwszy rynek może zobaczyć, jak naprawdę wygląda biznes stojący za jedną z najbardziej wpływowych firm technologicznych świata. Niewykluczone, że część informacji pozostanie jednak niejawna. SpaceX ściśle współpracuje z amerykańską rządową agencją kosmiczną NASA, wykonując zlecone zadania, takie jak wysyłanie astronautów i obiektów w przestrzeń kosmiczną.

SpaceX odpowiada m.in. za regularny transport amerykańskich astronautów oraz zapasów na orbitę za pomocą statków Crew Dragon i rakiet Falcon 9. NASA wybrała SpaceX do stworzenia lądownika (Starship HLS), który ma przetransportować astronautów na powierzchnię Księżyca w ramach programu Artemis i regularnie zleca firmie Elona Muska wynoszenie w kosmos zaawansowanych teleskopów i satelitów badawczych.

Dzięki tej współpracy NASA nie musi budować wszystkich rakiet od zera i oszczędza miliardy dolarów, a dla SpaceX pieniądze i wsparcie techniczne od NASA są kluczowe, ponieważ umożliwiają rozwój nowoczesnych technologii rakietowych i finansowanie ambitnych prywatnych planów, takich jak loty na Marsa.

Ze względu na kluczowe znaczenie projektów realizowanych z NASA dla bezpieczeństwa kraju, informacje o SpaceX są i pozostaną niezwykle cenne dla innych kosmicznych mocarstw, które mają ambicje na dominację w kosmosie, np. Chin czy Rosji.

Wizjonerzy mówią nawet o tym, że w przyszłości konflikty między mocarstwami mogą przenieść się w przestrzeń kosmiczną i że ludzkość czekają prawdziwe, a nie tylko filmowe, gwiezdne wojny. Nie wszystkie informacje o SpaceX będą więc mogły być raportowane.

5. Kosmos staje się częścią głównego nurtu technologii

Przez lata sektor kosmiczny był traktowany jako nisza, która funkcjonuje albo na zasadzie wielkich projektów rządowych podboju kosmosu, albo jako prywatna inicjatywa amerykańskich ekscentryków – miliarderów marzących o międzyplanetarnych podróżach i kosmicznych metropoliach.

Po swoim debiucie giełdowym, SpaceX może zacząć być bardziej postrzegany jako mainstreamowa gałąź najnowszych technologii, skupiająca na sobie regularne zainteresowanie inwestorów i mediów, podobnie jak inne modne i rozwojowe branże technologiczne:

  • sztuczna inteligencja;
  • chmura obliczeniowa;
  • półprzewodniki;
  • cyberbezpieczeństwo.

To będzie miało coraz większe znaczenie nie tylko dla inwestorów, ale też dla całego ekosystemu naukowego, technologicznego, inżynieryjnego i finansowego, w którym funkcjonują tego typu firmy, czyli dla:

  • najważniejszych światowych ośrodków badawczych i uczelni;
  • inżynierów specjalizujących się w infrastrukturze kosmicznej;
  • startupów, które przygotowują się do wejścia na giełdę;
  • wszystkich dużych firm technologicznych jako kolejne pomysły na rozwój.

Więcej talentów i więcej kapitału zwykle oznacza szybszy rozwój całego ekosystemu. Można więc przypuszczać, że cały sektor dostaje właśnie nowy potężny impuls rozwojowy, i że za kilkadziesiąt lat technologie kosmiczne będą jednym z filarów światowej gospodarki, zapewniającym miliony nowych miejsc pracy, podobnie jak było z rozwojem internetu, telefonii komórkowej, usług cyfrowych, e-commerce czy obecnie – AI.

Co wyróżnia SpaceX od innych gwiazd giełdowych?

Wśród najwyżej obecnie wycenianych spółek świata jest wiele firm produkcyjnych. Ta produkcja odbywa się oczywiście w zakresie najnowszych technologii. Co odróżnia SpaceX od innych gwiazd giełdowych, które w ostatnich latach zyskały najwięcej na nowych trendach technologicznych?:

  • NVIDIA — projektuje fizyczne układy scalone i buduje zaawansowany hardware;
  • TSMC — produkuje najbardziej zaawansowane półprzewodniki na świecie;
  • ASML — produkuje maszyny litograficzne będące fundamentem produkcji mikroprocesorów;
  • Tesla — produkuje samochody elektryczne i autonomiczne, baterie i systemy energetyczne;
  • Broadcom czy AMD — także opierają wartość na fizycznych technologiach.

To, co odróżnia SpaceX od Nvidii czy innych spółek, to następujące cechy:

1. Długi horyzont inwestycyjny

Nvidia, najcenniejsza obecnie spółka na świecie, wyceniana na około 5 bilionów dolarów, sprzedaje swoje produkty dziś i generuje ogromne zyski dziś. Jej astronomiczne wyceny na giełdzie oparte są na bardzo konkretnych przychodach i zyskach ze sprzedaży tu i teraz.

SpaceX jest natomiast wyceniany nie tylko za obecny biznes, ale także za potencjał projektów, które mogą materializować się przez dekadę lub wiele dekad. Takich długoterminowych inwestycji na giełdach jeszcze nie było. Inwestorzy kupowali projekty, ale raczej mniej długoterminowe.

2. Rynek tworzy się na naszych oczach

Nvidia działa na istniejącym rynku półprzewodników. Potrafiła szybko i sprawnie odpowiedzieć na nowe rozwiązania w obliczu boomu na sztuczna inteligencję. SpaceX częściowo buduje własny rynek:

  • internet satelitarny,
  • usługi orbitalne,
  • logistyka kosmiczna,
  • infrastruktura księżycowa,
  • potencjalnie transport międzyplanetarny.

To bardziej przypomina tworzenie nowej gałęzi gospodarki niż zdobywanie udziałów w istniejącym sektorze.

3. Przenikanie sektora prywatnego i państwowego

Niewiele spółek technologicznych jest jednocześnie:

  • partnerem agencji kosmicznych,
  • wykonawcą kontraktów wojskowych,
  • operatorem globalnej infrastruktury telekomunikacyjnej,
  • producentem zaawansowanych systemów transportowych.

To nadaje SpaceX szczególną pozycję. To pozycja nie tylko w zakresie naukowym czy biznesowym, ale też w zakresie strategicznych interesów państwa, cyberbezpieczeństwa i bezpieczeństwa wojskowego.

Tak duża wycena publiczna branży kosmicznej – opłacalna?

Po raz pierwszy rynek publiczny może tak wysoko wyceniać firmę, którego główną narracją wzrostu jest rozwój gospodarki kosmicznej. Z wyceną 2 biliony dolarów SpaceX staje się jednym z filarów amerykańskiego rynku akcji i to jest nowa jakość na giełdzie.

Najciekawszą konsekwencją debiutu SpaceX może okazać się nie kurs akcji, na co zwracają uwagę inwestorzy finansowi, lecz zmiana sposobu myślenia o innowacjach. Jeśli rynek uzna, że budowa rakiet, satelitów i infrastruktury kosmicznej zasługuje na wyceny porównywalne z największymi firmami cyfrowymi, kapitał zacznie płynąć do projektów, które jeszcze kilka lat temu wydawały się zbyt kosztowne, zbyt ryzykowne lub zbyt odległe w czasie.

A to mogłoby wpłynąć nie tylko na branżę kosmiczną, ale na cały sektor zaawansowanych technologii. Czy inwestorzy dzięki temu będą skłonni do ponoszenia większego ryzyka i wydłużą horyzont swoich inwestycji, czasem na… „święty nigdy”? Bo przecież nikt nie ma teraz pewności, że plany SpaceX np. w zakresie kolonizacji Księżyca i Marsa się zrealizują.

Może inwestorzy będą w stanie zaaprobować taką skalę ryzyka, która jest charakterystyczna dla branży venture capital? Mogą też liczyć na to, że znaczenie dla bezpieczeństwa i funkcjonowania państwa będzie tak duże, że rząd w razie kłopotów przyjdzie z pomocą i sypnie publiczny kapitał hojną ręką?

Przy tak dużym zakresie współpracy SpaceX i NASA trudno sobie bowiem wyobrazić, że rząd dopuszcza do bankructwa firmy. To już nie te czasy, kiedy Lehman Brothers upadł, mimo że był „zbyt wielki, by upaść” (too big to fail). Poza tym – SpaceX może być „zbyt kluczowy, by upaść”. Kluczowy dla interesów państwa. I na to też może liczyć część inwestorów.

Moment przełomowy dla sektora deep-tech

Przez lata na giełdach dominowały firmy software’owe. To miało być wyznacznikiem nowej gospodarki – zatrudniającej głównie programistów i informatyków, i koncentrującej się na usługach. Dziś inwestorzy coraz częściej finansują rozwój hardware’u, bo najnowocześniejsze technologie opierają się na produkcji chipów, centrów danych, źródeł energii, rakiet kosmicznych…

Inwestorzy płacą więc premię za technologie wymagające ogromnego kapitału i zaawansowanych procesów produkcji w realnym przemyśle. To zmiana podejścia do przemysłu wysokich technologii. Inwestorzy na Wall Street zagłosowali za przyszłością kosmosu, ale efekt SpaceX może wykraczać poza kosmos. Tego typu firma nie będzie mogła się rozwijać bez działań w wielu zakresach – od AI po energetykę.

Czy to początek nowej fali IPO? Debiut SpaceX przypada na moment, w którym do debiutu przygotowują się startupy zasłużone w branży rozwoju AI. OpenAI i Anthropic. Sukces firmy Elona Muska na pewno zachęci inwestorów, dzięki czemu jeszcze więcej pieniędzy popłynie w tych kierunkach, a firmy AI potrzebują setek miliardów dolarów na inwestycje w trenowanie nowych modeli, budowę centrów danych i zapewnienie źródeł energii dla rozwijanych usług, z których korzystają setki milionów ludzi i firm na całym świecie.

Inwestorzy będą bardziej otwarci na ambitne projekty technologiczne. Pytanie, czy pojawi się ryzyko, że odpływać będą szerokim strumieniem pieniądze z innych sektorów gospodarki. Niektórzy ekonomiści obawiają się, że inwestorzy pójdą ślepo za kilkoma firmami czy kilkoma branżami, a stracą z oczu wiele przydatnych czy koniecznych dla funkcjonowania gospodarki podmiotów. Pieniędzy w przyrodzie jest przecież ograniczona ilość?

Czytaj też: OpenAI składa wniosek o ofertę publiczną. Co oznacza debiut giełdowy dla rynku AI?

SpaceX – to nie jest tylko sukces Elona Muska!

Przez lata SpaceX było symbolem epoki, w której najbardziej ambitne technologie rozwijały się poza giełdą, finansowane przez fundusze i prywatny kapitał. Debiut spółki kończy ten rozdział. Największe IPO w historii nie jest jedynie sukcesem finansowym Elona Muska.

To moment, w którym rynek publiczny postanowił wycenić przyszłość — rakiety wielokrotnego użytku, globalną infrastrukturę satelitarną, sztuczną inteligencję i wizję ekspansji człowieka poza Ziemię.

Niezależnie od tego, jak będą zachowywać się akcje SPCX w kolejnych miesiącach, 12 czerwca 2026 roku może zostać zapamiętany jako dzień, w którym rozwiązania kosmiczne weszły do głównego nurtu światowych technologii i finansów.

Czytaj też: Papierowy bilioner. Giełda kosmicznie wyceniła Elona Muska. Ale w jakiej części majątek Elona Muska jest „prawdziwy”, a w jakiej jest… marzeniem?

Źródło zdjęcia: Anirudh/Unsplash

Tagi:
Rewolucja AI
Home Strona główna Subiektywnie o finansach
Skip to content email-icon