Sklepy bez sprzedawców i kas: bliska przyszłość czy nowinka na pokaz?
W Warszawie ruszył właśnie sklep sieci Żabka, w którym nie tylko nie ma pracowników, ale i kas. Po prostu wchodzisz, bierzesz produkty z półek i wychodzisz. A pieniądze są ściągane z konta. Czy takich sklepów mogą być wkrótce tysiące? I czy byłoby się z czego cieszyć?
