Partnerem strategicznym Homodigital.pl jest

Zapisz się do newslettera

>

4 minuty temu

OpenAI składa wniosek o ofertę publiczną. Co oznacza debiut giełdowy dla rynku AI?

OpenAI składa wniosek do SEC o ofertę publiczną. To otwarcie drogi do jednego z najbardziej oczekiwanych debiutów giełdowych ostatnich lat. Potencjalne IPO firmy stojącej za ChatGPT może wpłynąć nie tylko na wyceny spółek technologicznych, ale także na tempo inwestycji w sztuczną inteligencję, konkurencję między gigantami rynku oraz oczekiwania inwestorów wobec sektora AI.

Firma kierowana przez Sama Altmana poufnie złożyła dokumenty IPO w Komisji Papierów Wartościowych i Giełd (SEC). Poinformował o tym startup na swojej stronie internetowej. Zgłoszenie przygotowuje firmę do potencjalnego wejścia na giełdę już tej jesieni, chociaż firma OpenAI nie zdecydowała jeszcze o dokładnym terminie debiutu giełdowego.

To będą największe debiuty w historii giełd!

OpenAI poinformował w komunikacie, że „może minąć trochę czasu”, zanim zostanie upubliczniony, ponieważ są „rzeczy, które chcemy zrobić, które są prawdopodobnie łatwiejsze jako prywatna firma”. Istnieje „skomplikowany zestaw kompromisów” związanych z upublicznieniem. Taki enigmatyczny komunikat otrzymali potencjalni inwestorzy, konkurencja i fani startupu.

Rok 2026 ma być przełomowym rokiem dla giełdowej obecności najważniejszych firm AI. Giganty sztucznej inteligencji – OpenAI, SpaceX i Anthropic dążą do upublicznienia przy gigantycznych wycenach. SpaceX jest najbliżej giełdy, z planami debiutu być może jeszcze w połowie czerwca. Debiut SpaceX ma być największym IPO w historii i może uczynić właściciela firmy Elona Muska pierwszym… bilionerem na świecie.

Ale OpenAI jest jednym z najważniejszych symboli boomu AI, a wejście na giełdę może stać się punktem odniesienia dla całego sektora technologicznego. To Open AI zapoczątkowało rynkowy marsz technologii GenAI przez świat, zmieniając nie tylko nasze życie, ale też funkcjonowanie rynków finansowych. Największe giełdy na świecie od dwóch lat przezywają boom związany z nakładami na AI, a większość wzrostów indeksów w USA jest wynikiem inwestowania w akcje firmp owiązanych z AI.

Co napisał OpenAI we wniosku do SEC?

Komunikat startupu jest bardzo lakoniczny. Mimo globalnego rozgłosu, i napompowanego globalnymi pieniędzmi rynku AI, twórca pierwszego rynkowego chatbota – narzędzia ChatGPT – nie przesadza z liczbą słów w tak ważnej informacji.

„Niedawno złożyliśmy poufny S-1. Spodziewamy się jego wycieku, dlatego po prostu go ogłaszamy. Nie ustaliliśmy jeszcze terminu; może to potrwać chwilę, ponieważ są rzeczy, które chcemy zrobić, a które prawdopodobnie łatwiej będzie nam zrobić jako spółka prywatna. Jest to jednak skomplikowany zestaw kompromisów, co daje nam możliwość wcześniejszego wejścia na giełdę, jeśli okaże się to najlepszym rozwiązaniem”.

Drugi akapit, równie zwięzły, to już tylko krótkie informacja techniczne o zasadach składania takiego wniosku do SEC. Całość komunikatu dostępna jest na stronie OpenAI tu.

Złożenie dokumentów przez OpenAI nie oznacza jeszcze debiutu. Przed spółką jest jeszcze m.in. proces zatwierdzenia wniosku przez regulatora, ustalenie ceny emisyjnej i harmonogramu oferty.

Dlaczego OpenAI chce wejść na giełdę?

Dlaczego OpenAI chce wejść na giełdę? W ten sposób firma chce osiągnąć następujące cele:

  • pozyskanie kapitału na rozwój modeli AI i infrastruktury;
  • zwiększenie transparentności wobec inwestorów;
  • wzmocnienie pozycji konkurencyjnej wobec innych firm AI.

Ważna jest pozycja konkurencyjna startupów AI, bo na tym rynku rywalizacja jest bardzo zacięta. Chodzi o dziesiątki, setki miliardów dolarów do pozyskania na ogromne inwestycje w budowe centrów danych i na dalszy rozwój modeli sztucznej inteligencji.

Na początku czerwca o planach wejścia na giełdę prawdopodobnie na jesieni tego roku poinformowała firma Anthropic, jeden z najważniejszych konkurentów OpenAI. Anthropic to firma założona przez byłych pracowników OpenAI, m.in. rodzeństwo Dario i Danielę Amodei. Firma jest znana z serii modeli Claude. O ostatnim hicie Claude Mythos pisaliśmy na łamach HomoDigital tu:

Claude Mythos kreuje zagrożenie dla cyberbezpieczeństwa firm, a miał pomagać

Ten startup, który pierwszy wejdzie na giełdę, może zyskać potężną premię finansową, bo zdobędzie nieskrępowany dostęp do wielkich pieniędzy, ale też może zdefiniować dalszy rozwój branży.

Przedstawiciele OpenAI wyrażali obawy, czy Anthropic nie prześcignie ich firmy w wyścigu na parkiet. OpenAI wciąż jest silny w chatbotach dla użytkowników indywidualnych, ale Anthropic bardzo dynamicznie rozpycha się na rynku modeli do użytku biznesowego. Anthropic niedawno przebił OpenAI w szacunkach wyceny na rynku prywatnym.

Dlaczego wniosek do SEC jest poufny?

Firma OpenAI złożyła wniosek poufnie. Co oznacza taki rodzaj wniosku? Dzięki temu firma nie musi ujawniać publicznie wszelkich informacji zawartych we wniosku. W dzisiejszych czasach i przy tak zażartej konkurencji, zbyt dużo informacji o swoim biznesie, może nie być dla firm korzystne.

W ten sposób i konkurenci z branży AI, i potencjalni inwestorzy, bedą musieli poczekać na pełne informacje do czasu, kiedy sama firma zdecyduje, kiedy ujawnić nowe szczegóły. A ciekawe na pewno będą dane finansowe startupu i wszelkie dane o działalności i planach firmy. Poufny wniosek daje możliwość opóźnienia tych kluczowych informacji. Świat pozna je prawdopodobnie dopiero z prospektu emisyjnego oferty akcji.

Jednym z największych beneficjentów oferty giełdowej może być pierwszy i najważniejszy sponsor – Microsoft, który zainwestował już w startup około 13 miliardów dolarów. W wyniku restrukturyzacji kapitałowej gigant z Redmond dysponuje wielkością 27% udziałów w skomercjalizowanej części biznesu OpenAI Group PBC.

Microsoft włożył pierwszy miliard dolarów w OpenAI w roku 2019, a przez kolejne lata dokładał kolejne środki o łącznej wartości około 12 miliardów dolarów, które były przeznaczane głównie na rozwój infrastruktury chmurowej oraz obliczeniowej potrzebnej do trenowania zaawansowanych modeli językowych.

Innymi ważnymi partnerami finansowymi na początku drogi OpenAI były jeszcze fundusze inwestycyjne Khosla Ventures i Thrive Capital.

Czytaj też: Musk przegrał z Altmanem ws. OpenAI. To jedno z najważniejszych orzeczeń dla branży AI!

Najważniejsze będą pytania inwestorów?

Inwestorzy giełdowi będą zainteresowani najbardziej następującymi tematami:

  • przychody i tempo wzrostu firmy;
  • rentowność i koszty trenowania modeli;
  • uzależnienie od partnerów technologicznych;
  • ryzyka regulacyjne związane z AI.

Starup OpenAI niedawno zakończył największą rundę finansowania w historii Doliny Krzemowej. W sumie zebrał od inwestorów na rynku prywatnym rekordowe 122 miliardy dolarów. Hojnymi sponsorami okazały się takie tuzy biznesowe jak Amazon.com, Nvidia, SoftBank.

Firma Sama Altmana zebrała więcej środków na kolejne inwestycje niż Anthropic i zapowiedziała agresywne podejście do zakupu pojemności centrum danych. To w dzisiejszych czasach podstawa biznesu firm AI, bo daje kluczową przewagę nad rywalami, którzy nie mają tak dużej mocy obliczeniowej, żeby obsługiwać setki milionów klientów.

W informacjach przeznaczonych dla inwestorów na rynku publicznym, OpenAI będzie musiał wykazać, że jest w stanie samodzielnie wygenerować wystarczające przychody, żeby zapewnić opłacalność biznesu. Do tej pory OpenAI polegał na nakładach od bogatych sponsorów, a zyski były na drugim planie. Chodziło o jak najszybszy rozwój modeli i wyprzedzenie konkurencji. Inwestorzy giełdowi będą jednak chcieli na swojej inwestycji po prostu dobrze zarobić.

Od co najmniej roku, od czasu, kiedy firmy AI ścigają się na kolosalne inwestycje w budowę centrów danych i rozwój nowych modeli, kluczowym terminem w branży na określenie takich inwestycji stało się słowo „przepalanie” pieniędzy. Inwestorzy muszą być więc pewni, że firma jest gotowa na to, żeby przepalać setki miliardów dolarów, ale przynajmniej częściowo z pieniędzy, które sama zarobi.

Nie tylko OpenAI „przepali” kasę!

Do 2030 roku OpenAI planuje przepalić tyle kasy, ile jeszcze nie przepaliła żadna firma publiczna w historii rynku. Będzie się działo! Co na to konkurencja?

Anthropic i SpaceX są również na dobrej drodze do inwestycji na setki miliardów dolarów. Wciąż są jednak w tym miejscu, gdzie ich przychody znaczą niewiele w porównaniu z nakładami. Skoncentrowanie działań na obsłudze najbardziej zaawansowanych modeli sztucznej inteligencji kosztuje krocie. A zarobić można na razie mniej niż trzeba wydać.

Kiedy przyjdzie czas na zyski, jak w normalnym biznesie? I czy w międzyczasie na nadmuchanym do granic możliwości rynku AI nie dojdzie do poważnej korekty, a nawet – jakiegoś pęknięcia banki?

Wyceny spółek związanych z AI rosną nieprzerwanie od dwóch lat. Czy nie czas na refleksję inwestorów? Wszystko zależy teraz od trzech kandydatów na rynek publiczny. Losy tych ofert będą papierkiem lakmusowym efektywności całego rynku.

To, co zdarzy się z ofertami publicznymi firm AI, wpłynie na inne powiązane branże, w sumie – to coraz poważniejsza część największych giełd świata:

  • dostawców rozwiązań chmurowych;
  • twórców centrów danych;
  • producentów chipów;
  • funduszy venture capital.

Kontrowersje i ryzyka wokół rozwoju branży AI

Oferta publiczna to jednocześnie symboliczny koniec pewnej heroicznej epoki – początków rozwoju technologii GenAI. Od niemal trzech lat cały świat śledzi pasjonujący serial urynkawiania wynalazków naukowców pracujących dotąd w zaciszu laboratoriów nad modelami sztucznej inteligencji.

Niektórzy są mocno zaniepokojeni tym, czy modele AI nie przejdą w try AGI czyli sztucznej inteligencji, która zawładnie światem, bo będzie potrafiła nim zarządzać bez ingerencji człowieka. O tym wielokrotnie pisał na łamach HomoDigital prof. Jakub Growiec, zwolennik zatrzymania rozwoju AI na obecnym etapie, żeby zbadać stan obecny, perspektywy i zaproponować konieczne regulacje:

Dojrzewanie Claude’a – co mówią o rozwoju AI najnowsze dokumenty publikowane przez Anthropic?

Ostrożnie z AI, sztuczna inteligencja może zniszczyć ludzkość. Wyścig ku zagładzie czy innowacja?

Ale są również entuzjaści, którzy czekają z zapartym tchem na najnowsze modele i trzymają kciuki za jak najbardziej dynamiczny rozwój sektora – i pod względem stosowanych rozwiązań, i pod względem biznesowym. Kto ma rację? Często racja idzie za pieniędzmi. A pieniędzy na rozwój sektora nie brakuje.

Dla OpenAI proces wejścia na giełdę będzie oznaczał, że ze statusu złotego dziecka branży AI, finansowanego przez bogatych sponsorów, wejdzie w rzeczywistość twardego biznesu, w którym na koniec dnia liczy się zdolność do generowania przychodów i – za jakiś czas – po prostu zysków.

To będzie ostra rywalizacja, i to nie tylko – jak dotychczas – na skuteczność badań naukowych nad AI Będą się liczyły już bardziej takie czynniki jak:.

  • wysokie wyceny sektora AI;
  • presja na wyniki kwartalne po debiucie;
  • konkurencja biznesowa ze strony innych laboratoriów i firm technologicznych;
  • potencjalne zmiany regulacyjne.

To kamień milowy branży AI?

Złożenie wniosku o ofertę publiczną przez OpenAI może okazać się jednym z najważniejszych wydarzeń na rynku technologicznym od czasu boomu na sztuczną inteligencję. OpenAI ma szasnę wejść na drogę rozwoju w kierunku stania się kolejnym samodzielnym BigTechem.

Dla inwestorów będzie to test, czy rynek jest gotowy wycenić lidera AI na poziomie odzwierciedlającym ogromne oczekiwania wobec tej technologii. Dla całego sektora będzie to sygnał, w jakim kierunku zmierza komercjalizacja generatywnej AI – od eksperymentów i finansowania venture capital do dojrzałego rynku publicznego. Czeka nas pasjonujący okres!

Czytaj też: Nowa fala modeli AI. Które są najlepsze? I co się najbardziej opłaca?

Źródło zdjęcia: Mariia Shalabaieva/Unsplash

Rewolucja AI
Home Strona główna Subiektywnie o finansach
Skip to content email-icon