Virtual Reality to już nie gadżet. Potrafi już nie tylko rozrywać, ale nawet… zadawać ból
W dobie pandemii Virtual Reality zyskuje na popularności. Jest ona w stanie zastąpić pewne aspekty prawdziwego życia, które spędzamy już od prawie roku w czterech kątach. Nie pozwoli nam na zasmakowanie dania w restauracji lub powąchanie perfum w sklepie, ale na pewno stanowi dobrą opcję spędzania czasu w czasie pandemii. Kiedy wirtualna rzeczywistość będzie już tak atrakcyjna, że nie będziemy chcieli z niej wyjść, by wrócić do „realu”?
