10 stycznia 2024

Czy warto płacić za Photoshopa? Sprawdzam z perspektywy małego biznesu

Photoshop jest drogi i trudny – czy też powielasz tę opinię? Najpopularniejsze profesjonalne oprogramowanie do obróbki grafiki i zdjęć może zmienić sposób, w jaki będziesz prowadzić swój biznes. Czy aplikacja w cenie abonamentu telewizyjnego jest naprawdę tak skomplikowana, jak głoszą plotki? A może nie tylko profesjonaliści się w niej odnajdą? Sprawdzam, czy warto płacić za Photoshopa?

Photoshop jest drogi i trudny – czy też powielasz tę opinię? Najpopularniejsze profesjonalne oprogramowanie do obróbki grafiki i zdjęć może zmienić sposób, w jaki będziesz prowadzić swój biznes. Czy aplikacja w cenie abonamentu telewizyjnego jest naprawdę tak skomplikowana, jak głoszą plotki? A może nie tylko profesjonaliści się w niej odnajdą? Sprawdzam, czy warto płacić za Photoshopa.

Photoshop, główny konkurent popularnej Canvy, powstał w 1988 roku i od tej pory nieustannie się rozwija. To program graficzny marki Adobe, od 2013 roku dostępny w ramach subskrypcji Creative Cloud. Oznacza to, że Photoshopa można posiadać wyłącznie w formie abonamentu – nie istnieje możliwość legalnego zakupu aplikacji na płycie. Ma to swoje wady i zalety: z jednej strony musimy regularnie płacić abonament, z drugiej otrzymujemy na bieżąco aktualizacje, które mogą zawierać udoskonalenia istniejących opcji, a także całkowicie nowe możliwości edycji.

Z góry zaznaczam, że to nie jest tekst w żaden sposób sponsorowany. Sama z Photoshopa korzystam zawodowo. Mnie ten program odpowiada, ale jest dla mnie zrozumiałe, że ktoś może preferować inne rozwiązania. Dobrze jednak, żeby taki wybór był w pełni świadomy. Zaskakująco często w rozmowach z profesjonalistami (głównie freelacerami lub przedstawicielami małego biznesu) spotykam się z wyrażonym we wstępie przekonaniem, czyli że „Photoshop kosztuje dużo, a jego obsługa jest bardzo skomplikowana.” To jednak – moim zdaniem – nie do końca prawda.

Ile kosztuje Adobe Photoshop?

Cena Photoshopa waha się od kilku do kilkudziesięciu euro miesięcznie, w zależności od wybranej subskrypcji. Niech nie zmyli cię cena pojedynczej aplikacji – o ile sam Photoshop kosztuje prawie 27 euro za miesiąc, o tyle w pakiecie o nazwie „Plan fotograficzny” kupisz go już za 9,83 euro miesięcznie. To nie błąd – pakiety oprogramowania opłacają się bardziej. I kosztują tyle, co przeciętny abonament telewizyjny.

To właśnie „Plan fotograficzny” zdecydowałam się przetestować. W jego ramach dostałam oprogramowanie: Photoshop (na komputer, smartfon i w przeglądarce webowej), Lightroom (na komputer i smartfon), Ligtroom Classic (komputer), a także 20GB przestrzeni w chmurze. I właśnie ten pakiet okazał się najbardziej użyteczny pod względem prowadzenia jednoosobowej działalności, social mediów i zajmowania się marketingiem.

Warto też pamiętać, że w ramach abonamentu otrzymujemy 7 dni darmowego testowania aplikacji – jeśli Photoshop mimo wszystko się nam nie spodoba, możemy zrezygnować z subskrypcji.

Pół żartem, pół serio: czy warto płacić za Photoshop? Nie. Ale już za Photoshopa i Lightroom w pakiecie – to już warto przemyśleć.

Co potrafi Lightroom od Adobe w planie fotograficznym?

Nim przejdę do szczegółowego omawiania Photoshopa, zwrócę Waszą uwagę na drugą, niepozorną aplikację – Lightroom. Mieliście kiedyś do czynienia z obróbką fotografii? Możecie kojarzyć tę aplikację jako narzędzie do wywoływania RAWów, czyli zdjęć w formacie bezstratnym. W ostatnich latach nazewnictwo się zmieniło i do tego celu służy aplikacja „Lightroom Classic”. Czym zatem jest Lightroom bez dopisku „classic”?

To aplikacja, która ułatwia szybkie obrabianie fotografii, szczególnie ceniona przez osoby pracujące na smartfonie. Lightroom umożliwia podstawową korekcję zdjęć: oświetlenia, kolorów, nasycenia, ostrości. Dodatkowo znaleźć można tam eksperymentalną funkcję umożliwiającą dołożenie efektu rozmytego tła, filtry, presety wspierane sztuczną inteligencją (na przykład poprawiające wygląd cery, oczu, włosów), łatwe usuwanie niechcianych elementów ze zdjęcia i wiele więcej.

Wszystko to dostępne z poziomu smartfona, a także komputera. Ogromnym ułatwieniem jest automatyczna synchronizacja z chmurą. Jeśli obrabiasz zdjęcie na smartfonie, a potem chcesz użyć go w projekcie graficznym w Photoshopie na komputerze, nie musisz samodzielnie przesyłać pliku. Program zapewnia do niego dostęp z każdego sprzętu, na który się zalogujesz.

Lightroom diametralnie zmienił moje zawodowe życie. I to na lepsze. Dzięki niemu o wiele mniej czasu poświęcam na dopracowywanie zdjęć wrzucanych na media społecznościowe – za pomocą gotowych presetów i narzędzi wspieranych przez AI mogę z łatwością usunąć zbędne elementy z fotografii, poprawić kadr i kolory.

Lightroom posiada jeszcze wiele funkcji ułatwiających pracę influencera, instagramera, twórcy contentu, marketingowca i tak dalej, a ich szczegółowe zgłębienie wymaga czasu. Jednak warto go poświęcić, by nauczyć się najpotężniejszego (i najszybszego) narzędzia do obróbki fotografii na telefonie.

Co potrafi Photoshop?

Photoshop to profesjonalne narzędzie od firmy Adobe. Służy do obróbki fotografii, a także do tworzenia grafik. Często porównywany z Canvą, ale jest narzędziem o wiele potężniejszym i bardziej zaawansowanym.

Jego głównym zastosowaniem jest praca z fotografią. Jeśli interesuje nas wyłącznie tworzenie projektów graficznych, możemy być zawiedzeni. Owszem, jest to możliwe w Photoshopie, ale do pracy wyłącznie z grafiką dedykowane jest oprogramowanie Illustrator (również od Adobe, dostępne w ramach subskrypcji Creative Cloud).

To jednak nie znaczy, że Photoshop się nie nadaje do projektowania np. banerów – mamy tutaj gotowe szablony grafik (do pobrania z Adobe Stock), a także rozbudowane pędzle do malowania (szczególnie cenione przez osoby pracujące na tablecie graficznym), możliwość pracy na warstwach, filtry artystyczne i wiele więcej. Niedawno miałam okazję komercyjnie przetestować jego możliwości graficzne i projekt był w pełni satysfakcjonujący dla klienta.

W kwestii fotografii Photoshop daje nieskończoną ilość możliwości edycji. Za pomocą Photoshopa możemy na przykład:

  • zmienić kolorystykę zdjęcia (np. usunąć żółty odcień od żarówek),
  • zmodyfikować fotografię usuwając i dodając do niej elementy (np. przenieść twarz między dwoma różnymi kadrami, by poprawić zdjęcie rodzinne),
  • zedytować kadr (np. dociąć do wymogów Facebooka),
  • zmienić ostrość fotografii (np. wyostrzyć główną postać na zdjęciu i rozmyć tło),
  • zmienić nastrój fotografii za pomocą kolorów, oświetlenia itd. (np. rozjaśnić wszystkie źródła światła)
  • usunąć niedoskonałości skóry (np. zmniejszyć widoczność porów na skórze)…

…i wiele więcej. To profesjonalne narzędzie używane przez specjalistów na całym świecie. Ciężko sobie wyobrazić zadania, których nie da się za jego pomocą zrealizować.

Sztuczna inteligencja AI Firefly

Adobe od dawna rozwija wbudowaną w Photoshopa sztuczną inteligencję, odpowiedzialną choćby za ponoć najlepsze na rynku opcje rozmycia (powierzchniowego, polowego, gaussowskiego) albo usuwania detali ze zdjęcia. Amator jednak bardziej doceni nowość w Photoshopie – pełną integrację z generatywną sztuczną inteligencją Firefly.

Jeśli kiedykolwiek testowałeś Midjourney albo DALL-E – Firefly działa na podobnej zasadzie. Możesz napisać w języku naturalnym „prompt”, czyli polecenie dla sztucznej inteligencji, a AI stworzy obraz. Jednak Firefly wbudowane w Photoshopa idzie o krok dalej – doskonale rozpoznaje temat zdjęcia i umożliwia dodawanie elementów do fotografii. Możesz włożyć bukiet w dłoń kobiety, zmienić strój na zdjęciu, podmienić tło, zmodyfikować wygląd krzesła, dorysować lecące po niebie ptaki… Opcji jest bez liku.

Jak to działa? Wystarczy zaznaczyć fragment fotografii i napisać w specjalnym okienku, co AI ma wygenerować. Wymaga to trochę pracy i precyzji, ale mistrzowie pisania promptów potrafią stworzyć prawdziwe arcydzieła.

Zresztą, obejrzyj przykładowe nagranie:

https://www.tiktok.com/@gregoire_r/video/7238156345587830042

Firefly w Photoshopie to nie tylko łatwość edycji zdjęć i wstawiania w nie nowych elementów. Wyjątkowo przydatne są narzędzia o nazwie Neural Filters. To zbiór funkcji AI, które potrafią między innymi zmienić wygląd twarzy na zdjęciu – od dodania makijażu, przez poprawę wyglądu skóry, aż po całkowitą zmianę mimiki. Na zdjęciach z ważnego wydarzenia nikt się nie uśmiecha? Z Neural Filters z łatwością namalujesz uśmiechy na twarzach i będzie to wyglądać całkowicie naturalnie.

To zdecydowanie moje ulubione narzędzia w tym programie – i powód, dla którego twierdząco odpowiadam na pytania, czy warto płacić za Photoshopa i poświęcać czas na jego naukę. O ile na swoich mediach społecznościowych stawiam na naturalny wizerunek i nie dopuszczam do generowania brakujących elementów, o tyle w trakcie prac nad grafikami na strony www, dzięki AI Firefly z łatwością mogę poprawić kadr w zdjęciu, dorysowując brakujące tło albo usunąć szpecące detale. Dostarczane przez klientów sesje zdjęciowe nie zawsze odpowiadają projektowi strony, a stockowe grafiki są wykorzystywane masowo. Dzięki AI Firefly, mając zdjęcie, mogę umieścić na nim dokładnie to, czego mi brakuje.

Czy korzystanie z AI w Photoshopie w celach komercyjnych jest legalne?

Problem związany z korzystaniem ze sztucznej inteligencji do celów komercyjnych, często dotyczy kwestii legalności źródeł, na bazie których AI było szkolone.

„Firma Adobe zadbała o to, aby modele Firefly były bezpieczne do zastosowań komercyjnych, dlatego trenowaliśmy pierwszy model Firefly na podstawie licencjonowanej zawartości, na przykład z usługi Adobe Stock, a także zawartości będącej w domenie publicznej (takiej, w przypadku której ochrona praw autorskich wygasła)” – deklaruje producent oprogramowania na swojej stronie.

Oznacza to, że jeśli korzystamy z płatnej subskrypcji Photoshopa, wszystko, co zrobimy za pomocą Firefly, możemy legalnie wykorzystywać w celach komercyjnych.

Chcesz dowiedzieć się, jak używać generatorów obrazów AI i nie naruszać licencji? Przeczytaj przewodnik: Czy można wykorzystać obrazy tworzone przez AI?

Czy łatwo nauczyć się Photoshopa?

Złożoność Photoshopa sprawia, że nauczenie się go nie jest łatwe. Niestety – opanowanie wszystkich opcji graniczy z cudem. Nie należy się jednak zniechęcać – wielu z nich nigdy nie będziemy potrzebować. Photoshopa najłatwiej się nauczyć za pomocą tutoriali, dokładnie znając swoje potrzeby. Wtedy nauka przychodzi z łatwością.

Zwłaszcza że w aplikację wbudowane są samouczki dopasowane do potrzeb przedstawicieli różnych branż, na różnych poziomach zaawansowania. Tutoriale podzielone są na kategorie dotyczące projektowania graficznego, obróbki graficznej, pracy ze sztuczną inteligencją i inne.

Czy warto płacić za Photoshopa?

Photoshop to potężne narzędzie dla fotografów, ale też właścicieli firm, którzy samodzielnie zajmują się swoim marketingiem. Oferuje wiele opcji, które poprawią jakość zdjęć, a nawet całkowicie zmienią ich tematykę. Photoshop to zbiór gotowych szablonów do grafik internetowych, tutoriali, narzędzi opartych o AI i wiele więcej.

Czy ma wadę? Tak, jedną i poważną: złożoność. Jeśli zatem zależy ci na aplikacji, której nie będziesz musiał poświęcić za wiele czasu na wdrażanie się – wybierz popularną Canvę. Jeśli jednak jesteś otwarty na naukę i zależy ci, by tworzone projekty wyglądały naprawdę profesjonalnie, Photoshop jest najlepszym wyborem.

Źródło zdjęcia: Timothy Exodus/Unsplash

Home Strona główna Subiektywnie o finansach
Skip to content email-icon