Tak, jak w średniowieczu bano się latających na miotle czarownic, tak teraz żołnierze boją się dronów bojowych. Różnica jest taka, że latające, bezzałogowe statki istnieją naprawdę i naprawdę zabijają. Potrafią do tego niszczyć nawet ciężki sprzęt i antydronowe technologie wojskowe. Wojna jednak dzieje się nie tylko na polu walki, ale także, a może przede wszystkim, w laboratoriach inżynierów. Jedną z toczonych walk można nazwać „dron vs antydron”.
Mikrofale w obronie przed dronami – system Leonidas
Niedawno system Leonidas firmy Epirus, w czasie testu strącił łącznie 61 latających dronów, uzyskując jednocześnie stuprocentową skuteczność. Jak działa system Leonidas do zwalczania dronów bojowych? Urządzenie, z pomocą mikrofal zakłóca działanie elektroniki powietrznych bezzałogowców i w ten sposób je strąca.
Jak relacjonuje firma, urządzenie do zestrzeliwania dronów bez kłopotu radziło sobie z różnymi wyzwaniami. Na przykład, z łatwością zmieniało kierunek działania — kiedy z przeciwnych stron nadlatywały dwie grupy składające się z trzech dronów bojowych każda, działało po kolei, sprawnie zneutralizowało oba zagrożenia.
Mikrofale wojskowe, czyli system Leonidas, potrafił wykazać się też nie lada precyzją, wybierając i niszcząc tylko jeden, wskazany przez człowieka cel lecący bardzo blisko drugiego. Dokładność podczerwonego działa okazała się tak wysoka, że potrafiło ono niszczyć drony bojowe tak, aby spadały w wybranym wcześniej, bezpiecznym miejscu. To podstawa odpowiedniej ochrony ludzi i sprzętu. Test zakończył się spektakularnie – Leonidas, za jednym razem strącił całą grupę nadlatujących w jego kierunku 49 dronów bojowych.
To jeden z przykładów systemów obrony powietrznej nowej generacji, który znacząco wpływa na rozwój technologii wojskowej i wzmacnia zwalczanie dronów.
Laserowe systemy antydronowe – Iron Beam i Apollo
Inne, jeszcze bardziej widowiskowe podejście zwalczania dronów bojowych oparte jest na laserach. Tutaj można wymienić np. System Iron Beam firmy Rafael Advanced Defense Systems. To stacjonarny, naziemny system z silnymi działami laserowymi. Optyka adaptacyjna zapewnia przez cały czas stabilną, skupioną wiązkę, a mocy i precyzji lasera antydronowego towarzyszą równie zaawansowane systemy celowania.
To nie koniec zalet. W porównaniu do tradycyjnych dział, praca lasera przeciw dronom generuje znikome koszty, choć naturalnie jego budowa do tanich nie należy. We wrześniu razem z Siłami Zbrojnymi Izraela firma zakończyła kilkutygodniową serię testów polowych. Laserowy system Iron Beam skutecznie strącał rakiety, pociski moździerzowe i drony bojowe, z różnych odległości i w różnych scenariuszach bojowych.
Na podobnej zasadzie działa opracowany przez australijskie przedsiębiorstwo EOS, również stacjonarny, system Apollo przeznaczony stricte do unieszkodliwiania dronów. Jego rdzeniem jest laser o mocy 100 kW, który, jak podkreśla firma, doskonale radzi sobie z nowoczesnymi bezzałogowymi pojazdami latającymi, które stosują różnorodne środki obronne. Mowa np. o szybkim, gwałtownym manewrowaniu, pokryciu materiałami silnie odbijającymi światło czy rotacji. Laser antydronowy może działać przy tym nieprzerwanie, a zapas energii wystarcza, jak liczą twórcy systemu, na zniszczenie 200 dronów. Mało który pojazd latający jest w stanie uciec.
Iron Beam – laserowa tarcza przeciw dronom i rakietom oraz Apollo EOS – laser 100 kW do zwalczania nowoczesnych dronów to dwa przykłady laserów stosowanych w obronie powietrznej.
Mechaniczne przechwytywanie dronów – DroneHunter F700
Systemy antydronowe mają też bardziej tradycyjne formy. Na rozwiązanie z tej kategorii postawiła firma Fortem Technologies, projektując DroneHunter F700 – broń przeciwko dronom, która… sama ma postać sporego drona.
DroneHunter F700 atakuje przy pomocy sieci, którą wyrzuca ze specjalnego działka umieszczonego pod pokładem. Sieć antydronowa może być dodatkowo wyposażona w hamujący cel spadochron.
Zależnie od rodzaju sieci, w którą się je wyposaży, DroneHunter radzi sobie z małymi, średnimi, a nawet dużymi i szybkimi dronami bojowymi używanymi np. przez terrorystów. Potrafi przechwytywać zarówno drony-śmigłowce, jak i te przypominające samoloty.
Firma podaje, że urządzenie może zatrzymać nawet zaawansowane drony bojowe, które latają na wysokości kilku kilometrów, po czym uderzają w cel podobnie do rakiet. DroneHunter nie wzniesie się, co prawda, na taki pułap i nie dogoni takiego pojazdu, ale działa inaczej. Otóż, jeśli inne środki obrony przed tego rodzaju zagrożeniem zawiodą, dron-łapacz ustawia się na niskiej wysokości pomiędzy nadlatującym bezzałogowym pojazdem i jego celem. Skuteczność obrony przed bezzałogowcami jest niemal całkowita – przekonuje producent i powołuje się na testy systemów antydronowych.
Firma może się pochwalić także inną zaletą swojego systemu antydronowego – minimalizuje on straty poboczne. Potrafi bowiem precyzyjnie zneutralizować wrogi obiekt dokładnie w wybranej lokalizacji. Ba, w wielu przypadkach może nawet odholować schwytanego w sieć drona bojowego!
Technologicznych perełek umieszczono w tym urządzeniu więcej – wszystkie operacje wykonuje ono w zasadzie autonomicznie, dzięki sztucznej inteligencji analizującej m.in. sygnały z pokładowego radaru. Kolejna zaleta to cena. Koszt nawet grupy takich dronów to nawet nie ułamek ceny systemu laserowego czy systemu obrony powietrznej działającego na podczerwień. Liczne zapewnienia producenta zostały już potwierdzone nie tylko w testach. Urządzenia DroneHunter latają działają już m.in. na Ukrainie.
Dron kontra antydron – odwieczny wyścig technologiczny
Widzimy historię starą jak świat. Przeciw lepszym mieczom wymyślano odporniejsze zbroje, na doskonalsze pociski wymyślono mocniejszy pancerz, na samoloty – działa przeciwlotnicze itd. Wymieniać można długo. Bojowe drony wyraźnie stają się częścią tego odwiecznego wyścigu. Autonomiczne działanie i zastosowanie na polu walki, umiejętności przechwytywania dronów różnych typów i rodzajów, lasery w systemach antydronowych, mikrofale do zwalczania dronów – to nowoczesne technologie, dzięki którym mamy czuć się bezpieczniejsi.
Autor zdjęcia: Pixabay
Po lekturze tego tekstu wiesz już:
Systemy antydronowe to technologie służące do wykrywania, śledzenia i neutralizowania wrogich dronów. Wykorzystują m.in. lasery, mikrofale lub sieci przechwytujące.
Obrona przed dronami polega na zakłócaniu ich elektroniki, niszczeniu ich wiązką laserową lub przechwytywaniu ich w locie za pomocą sieci. Każda metoda sprawdza się w innych warunkach.
Leonidas to system antydronowy firmy Epirus, który wykorzystuje mikrofale do zakłócania elektroniki dronów. W testach zestrzelił 61 dronów ze 100% skutecznością.
Iron Beam to izraelski system obronny, który niszczy drony, rakiety i pociski moździerzowe za pomocą silnej wiązki laserowej. Jest szybki, precyzyjny i tani w eksploatacji.
Apollo to laser o mocy 100 kW przeznaczony do zwalczania dronów. Radzi sobie nawet z bezzałogowcami stosującymi manewry obronne i powłoki odbijające światło.
DroneHunter F700 to dron przechwytujący, który wystrzeliwuje sieci, aby łapać wrogie drony. Może neutralizować różne typy bezzałogowców i minimalizuje straty poboczne.
Tak. Sieci pozwalają przechwycić drona bez eksplozji i bez ryzyka uszkodzenia infrastruktury, dlatego są szczególnie przydatne w obszarach cywilnych.
Nie istnieje jedna najlepsza metoda. Mikrofale, lasery i sieci sprawdzają się w różnych scenariuszach, dlatego nowoczesne systemy często łączą kilka technologii.
Tak. Systemy antydronowe, w tym DroneHunter F700, są już wykorzystywane w realnych działaniach bojowych, m.in. na Ukrainie.
Drony są tanie, łatwo dostępne i mogą przenosić ładunki wybuchowe. Pozwalają na precyzyjne ataki, dlatego armie inwestują w rozwój systemów antydronowych.

