Partner serwisu

Humanoidalny robot Elona Muska. Czy czeka nas bunt maszyn?

Gdy kilka dni temu Elon Musk ogłosił prace nad Tesla Botem – autonomicznym robotem humanoidalnym – świat technologii wstrzymał oddech. Z jednej strony wizja człekokształtnej maszyny budzi w nas fascynację, a z drugiej lęk. Na szczęście (na razie) możemy wypuścić powietrze. Tesla Bot okazał się kilkoma wizualizacjami i facetem w legginsach. Czy mimo to czeka nas bunt maszyn?

Elon Musk to wizjoner, który zabłysnął w 2001 roku, wymyślając PayPal – system płatności odmieniający nasze życie. Wraz z rozwojem Internetu, technologii i rosnącą grubością portfela Elona, pojawiały się kolejne projekty, które odważnie wdrażał w życie. Kolejny sukces odniósł dzięki autonomicznym pojazdom Tesla. Zachwycił też świat wizją lotów w kosmos SpaceX. I choć jego prezentacje często przypominają prace zaliczeniowe na Politechnice (wystarczy wspomnieć kultową już prezentację nietłukącej się szyby, którą radośnie rozwalono na kawałki) – geniuszu nie można mu odmówić. To Elon Musk rewolucjonizuje świat technologii, a Tesla Bot ma szansę stać się kolejnym przełomowym wynalazkiem.

Zobacz również:

Tesla Bot – czy nadchodzi bunt maszyn?

Tesla Bot to w pełni autonomiczny robot o kształcie człowieka, który ma pomóc nam w wykonywaniu codziennych zadań. W trakcie prezentacji Elon Musk obiecał, że prototyp robota zobaczymy już w 2022 roku, ponieważ firma Tesla posiada wszystkie niezbędne zasoby do jego stworzenia. Mowa o czujnikach, siłownikach, zaawansowanych komputerach, systemach sztucznej inteligencji i – przede wszystkim – module autonomicznej jazdy Tesla FSD (Full Self Driving). Autopilot Tesla FSD znamy już z autonomicznych samochodów, które z jednej strony kuszą wizją samodzielnego poruszania po drogach, z drugiej wciąż są bardzo podatne na ataki hakerów (czytaj więcej w artykule „Jak zhakować samochód sąsiada (i zadbać o swój)? Poradnik!”). Jest to bardzo zaawansowany system sztucznej inteligencji, który potrafi rozpoznawać obiekty na drodze i odpowiada za wyliczanie na przykład trasy do pokonania. Jeśli Tesla Bot otrzyma taki „mózg”, stanie się czymś na kształt autonomicznego pojazdu… Ale zamiast dostarczać człowieka z punktu A do punktu B – zdejmie z naszych barków przykre obowiązki.

Co potrafi (a czego nie) Tesla Bot?

Na tę chwilę Tesla Bot jest tylko zapowiedzią prototypu. Jednak według Elona Muska, Tesla Bot będzie podnosić około 70 kilogramów w miejscu, a przeniesie około 20 kilogramów. Tym samym Tesla Bot dostarczy nam zakupy do domu lub pomoże w codziennych obowiązkach wymagających dźwigania. Jest to duży zysk dla naszego społeczeństwa, w którym choroby kręgosłupa są dość powszechnym zjawiskiem, a osoby z niepełnosprawnościami ruchowymi być może zamiast zatrudniania szeregu asystentów, będą mogły polegać na jednym, prywatnym robocie.

Musk obiecuje maszynę, która nie tylko przypomina człowieka, ale też ma zaszytą sztuczną inteligencję. Czy powinniśmy się zatem bać, że któregoś dnia, zamiast zakupów spożywczych, dostarczy nam skonstruowaną naprędce bombę, rozpoczynając tym samym bunt maszyn? Elon w trakcie prezentacji robota żartował, że jego prędkość zostanie ograniczona do 8 kilometrów na godzinę, by człowiek z łatwością mógł przed nim uciec…

Singularity – maszyny się buntują

Singularity, czyli moment, w którym sztuczna inteligencja przerośnie człowieka i zorganizuje nam filmowy „bunt maszyn”, raczej nie nadejdzie. Świetnie tłumaczył to Colin Angle, założyciel firmy iRobot, w wywiadzie z 2019 dla Komputer Świat: „(…) jak bardzo ograniczona jest sztuczna inteligencja dziś. AI potrafi robić niesamowite rzeczy, ale bardzo ograniczone, bardzo specyficzne. System AI nawet nie wie, dlaczego robi coś, co robi. (…) Mogę nauczyć robota, by rozpoznawał różne przeszkody. Mogę nauczyć mój telefon, żeby rozpoznawał słonia na zdjęciu. Ale wystarczy, że lekko zmodyfikuję zdjęcie i może się zdarzyć, że telefon nie rozpozna już słonia na zdjęciu. (…) Więc singularity, kiedy sztuczna inteligencja będzie mądrzejsza od człowieka, to jeszcze bardzo, bardzo odległy moment. Zanim się tam znajdziemy, jestem przekonamy, że odkryjemy, że świat jest znacznie bardziej skomplikowany, niż nam się to kiedykolwiek wydawało.”.

Roboty humanoidalne od Boston Dynamics

Nie tylko Elon Musk tworzy roboty przypominające ludzi. Najciekawszy (i najbardziej medialny) jest projekt od Boston Dynamics, firmy należącej do Hyundai. To oni stworzyli Spota – robota przypominającego psa, którego każdy z nas może kupić i używać na co dzień (każdy, kto dysponuje odpowiednimi środkami – robot kosztuje około 75 tysięcy dolarów). Spot potrafi otwierać drzwi, przenosić ciężary, może pomagać osobom z niepełnosprawnościami, przyda się w fabrykach lub na wojnie, testując otoczenie. Ale Spot nie jest najciekawszym projektem od Boston Dynamics.

Atlas, który umie parkour

Humanoidalnym kształtem może się pochwalić Atlas, robot, który niejednego z nas zawstydzi swoim poziomem sprawności. Na opublikowanych w sierpniu materiałach widać, jak Atlas uprawia parkour, pokonującz niezwykłą gracją bardzo skomplikowany tor przeszkód. Skacze, robi fikołki i wywołuje w oglądającym fascynację połączoną z lękiem. O ile Tesla Bot ma przypominać człowieka nie tylko kształtem, ale też gabarytami (ok. 60 kilo wagi, 170 cm wzrostu), Atlas jest potężną maszyną, mogącą jednym ruchem zwalić człowieka z nóg. By jednak zdecydował się na ten krok, musiałby osiągnąć nieosiągalne – stać się maszyną myślącą. Na tę chwilę jest to niemożliwe. Każdy jego krok, widoczny na nagraniu, jest dokładnie przemyślany i zaprogramowany przez człowieka. A Atlas bezmyślnie odtwarza algorytm, potrafiąc jedynie skorygować lądowanie i poprawić punkt ciężkości, by się nie przewrócić na przeszkodzie.

Digit dostarczy paczkę prosto pod twoje drzwi

Atlas i – od tygodnia – Tesla Bot, to najbardziej znane, ale nie jedyne roboty humanoidalne. W świecie prototypów maszyn, mających ułatwić nam życie, ciekawie prezentuje się Digit. Digit to produkt Agility Robotics mający zastąpić kuriera. Potrafi przenosić paczki o wadze do 18 kilogramów, a także omijać przeszkody i radzić sobie na nierównym terenie. W parze z autonomicznym samochodem, projektowanym przez Forda, Digit w przyszłości zastąpi listonoszy i kurierów. Już teraz potrafi wysiąść z auta i zostawić karton pod drzwiami.

Robot-akrobata

Nie każdy robot humanoidalny ma na celu zmianę naszej codzienności. Tak jak Atlas jest na razie prototypem, pokazującym przede wszystkim rozwój robotyki, tak Stuntronic stanowi efektowne uzupełnienie kaskaderskich pokazów.

Stuntronic to robot produkowany przez Disney. Jego zadaniem jest wykonywanie skomplikowanych póz w powietrzu, które podziwiamy na filmach akcji o superbohaterach. Aktualnie wiele ze skomplikowanych akrobacji powstaje dzięki współpracy kaskaderów i specjalistów od efektów specjalnych. Zaawansowane układy powstają miesiącami, ponieważ kluczowe jest bezpieczeństwo. Dzięki Stuntronic będzie można łatwiej testować akrobacje i wzbogacać pokazy na żywo w parkach rozrywki o nieosiągalne dla ludzi skoki, upadki i fikołki.

Witajcie w Dolinie Niesamowitości — bunt maszyn

Roboty przypominające ludzi to bardzo silny trend w rozwoju robotyki. Jednak pojawia się pytanie, czy to w ogóle dobry kierunek? W końcu codziennie otaczamy się robotami: po naszych podłogach jeżdżą odkurzacze, a po trawnikach samobieżne kosiarki. Nie przypominają ludzi, ponieważ ludzkie ciało nie jest zoptymalizowane pod wykonywanie konkretnych czynności, a tym właśnie powinien zajmować się robot: udoskonalaniem naszego życia.

Pojawia się też drugi problem: maszyny humanoidalne budzą strach, a żartobliwe mówienie, że czeka nas bunt robotów, potrafi rozsierdzić tłumy i zmusić firmy do zatrzymania wdrażania innowacji. W hipotezie naukowej istnieje takie pojęcie jak „dolina niesamowitości”, czyli moment, w którym robot zaczyna budzić w nas lęk bądź odrazę. Z badań wynika jasno: im robot jest podobniejszy do człowieka, tym wydaje się nam sympatyczniejszy. Ale zbyt ludzko wyglądająca maszyna nagle staje się niepokojąca. Z badań profesor Ayse Pinar Saygin z Uniwersytetu Kalifornijskiego wynika, że nasz nieuzasadniony lęk powodowany jest oczekiwaniem konkretnych ruchów. Roboty, które w odróżnieniu od człowieka, nieproszone nie poruszają się, budzą dyskomfort u ich obserwatorów.

Tesla Bot, Atlas, Digit i inne roboty humanoidalne…

…to na razie bardziej ciekawostki, niż faktyczna pomoc bądź zagrożenie. Liczę, że Elonowi Muskowi uda się w przyszłym roku zaprezentować prototyp Tesla Bota. Będzie to kolejny krok na drodze ku łatwiejszemu, wspomaganemu technologią, życiu. Tymczasem muszą wystarczyć nam wizualizacje i facet w legginsach.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Najnowsze wpisy naszych autorów Wszyscy autorzy
Przyszłość jest tutaj

Podaj swój adres email i odbieraj najświeższe informacje o nowych technologiach i nie tylko.

email-iconfacebooktwitteryoutubelinkedin instagram whatsup
Skip to content