Apostazja: czy z Kościoła można wystąpić online?

Akt apostazji – czyli wystąpienia z Kościoła – nie jest sakramentem, rytuałem, ale czynnością urzędową. Chociaż w ostatnim czasie, także z powodu pandemii, wiele procesów urzędowych przeniosło się do sieci, to czy możliwa jest apostazja online?

Kościół katolicki w Polsce popełnił cudzołóstwo z władzą i właśnie zbiera owoce tego występku. To polityczne cudzołożenie sprawiło, że tysiące ludzi chce oficjalnie wystąpić z Kościoła (a przynajmniej tak deklarują w mediach społecznościowych). W czasie pandemii nie jest to jednak takie proste.

Zobacz również:

Przymusowa izolacja, kwarantanna w niektórych Kościołach i wspólnotach, podeszły wiek sporej części kleru, do tego oczywista osobista troska o zdrowie. Chociaż apostazja jest gestem raczej symbolicznym, mającym przełożenie na statystykę, nie na realne życie, to wciąż trzeba się nachodzić. Do tego trzeba postępować według przepisów Kościoła.

O to chyba Kościołowi chodzi. Chociaż realnie na niedzielne msze uczęszcza w Polsce (mówię o danych sprzed pandemii – aktualnych na styczeń 2020 r.) zaledwie 38% katolików, a ledwie 17% przystępuje do komunii, to Episkopat chwali się, że w Polsce wciąż ponad 90% osób to katolicy. Tak wynika ze statystyki.

Prawda jest bardziej złożona. Z tych lichych 38%, którzy uczęszczają na mszę, większość to osoby starsze (powyżej 60. roku życia). Gdzie jest w tym czasie 62% ochrzczonych? Wielu to pewnie formalnie osoby wierzące, ale mające Kościół instytucjonalny w głębokim poważaniu. Są i tacy, którzy statystycznie są członkami Kościoła, ale tej instytucji nie znoszą. Na fali ostatnich protestów, dzięki mariażowi biskupów z politykami, zapewne ich przybędzie.

Tyle, że żywa niechęć – jak to zwykle bywa w dobie rewolucyjnej – może przerodzić się w żywe działanie. Rewolucja potrzebuje gestów symbolicznych. Takim może być formalna apostazja.

Gdzie Kościół bywa nowoczesny

Łatwo powiedzieć, ale… W praktyce apostazja wymaga więcej zachodu niż zdobycie meldunku. Chociaż obie czynności prawne są podobne i mają podobne znaczenie, to aktu wypisania się z Kościoła nikt nie ułatwia. Chociaż w czasie pandemii wiele spraw urzędowych przeniesiono do sieci, księża organizowali spowiedzi online, transmisje mszy, rekolekcje, to apostazji nie zdigitalizowano. Cyfryzacji w kościele jest dużo, ale niewystarczająco.

Na przykład Dominikanie z klasztoru przy Freta w Warszawie stworzyli nietypową usługę. Parafianie mogę zamówić mszę przez internet i zapłacić szybkim przelewem. Takich przypadków jest dziś blisko 100 w całej Polsce, a pandemia na pewno wpłynie na rozwój tego trendu.

Na stronie Msza Online można przeszukiwać dostępne relacje z Mszy Świętych. To internetowa, nowoczesna wersja churchingu, czyli chodzenia do wybranego Kościoła, który nam odpowiada. To popularna praktyka wśród młodych katolików z dużych miast, gdzie jest wybór.

Apostazja krok po kroku

Osoba chcąca wystąpić z Kościoła musi mieć ukończone 18 lat i posiadać pełną zdolność do czynności prawnych. Trzeba się pofatygować do proboszcza parafii właściwej dla miejsca zamieszkania z oświadczeniem na piśmie. Oświadczenie (wzory można pobrać tutaj) powinno zawierać dane personalne odstępcy, informacje dotyczące miejsca i daty chrztu. Najczęściej należy również dostarczyć świadectwo chrztu.

Niezbędna jest także pisemna motywacja odstępstwa z łona Kościoła. Na koniec trzeba odbyć rozmowę z proboszczem, który może chcieć sugerować nawrócenie.

Nie ma ułatwień dla „grzeszników

To, że nie jest możliwa apostazja online, wynika zapewne nie tylko z technologicznego zacofania Kościoła, ale też z faktu, że zbyt łatwe występowanie z Kościoła nie jest w jego interesie. W 2018 r. Kościół Luterański w Norwegii pozwolił na akt apostazji online. Wspólnota na swojej stronie internetowej udostępniła rejestr kościelny. Po zalogowaniu się można tam sprawdzić swoje dane, potwierdzić swą przynależność do wspólnoty, albo też – za pomocą kliknięcia – wystąpić z Kościoła.

„Prokonsumencka” postawa nie przyniosła kościołowi zbyt dobrych efektów. W ciągu tylko kilku dni od udostępnienia możliwości apostazji online stracił on ponad 15 tys. wiernych.

Rzeczniczka Kościoła Kristin Gunleiksrud komentując sprawę podkreślała, że nie jest zdziwiona. Jej zdaniem Internet można też wykorzystać w drugą stronę – by zapisać się do Kościoła Norwegii. Z tej opcji skorzystało jednak tylko 549 osób w ciągu tygodnia.

Apostazja top trendem

Hasło „apostazja” jest jednym z najmocniej „trendujących” haseł w wyszukiwarce Google w języku polskim. Przyczyna jest oczywista. Tylko dwa razy w historii Google Trend to hasło miało podobną popularność. Pierwszy raz miał miejsce w maju 2012 r. Wówczas to zorganizowano w Polsce drugi „Tydzień Apostazji”, który odbił się szerokim echem w mediach w całym kraju. Wydarzenie było komentowane zarówno przez popierających ten ruch, jak i przeciwników.

Kolejny szczyt popularności tej frazy przypadł na sierpień ubiegłego roku. Z jednej strony dlatego, że głośno było wówczas o rekordach wystąpień z Kościoła w Niemczech, gdzie ponad 200 tys. osób dokonało apostazji (dane za cały 2018 r.) Związane było to z tym, że za Odrą przynależność do Kościoła wiąże się płaceniem specjalnego podatku kościelnego.

W tym samym czasie – i to jest powód drugi – znana piosenkarka, niejaka Margaret, opowiedziała w wywiadzie dla Playboya, że zamierza wystąpić z Kościoła. Teraz apostazja znów przeżywa swoje dni w sieci. Tym razem jednak popularność tej frazy szybko nie spadnie. Na Facebooku pojawiły się już nawet takie wydarzenia jak „Wystąp na święta z kościoła„. Tylko w tym jednym wydarzeniu zarejestrowało się do tej pory prawie 6 tys. osób!

Rewolucja z TikToka

Chociaż Kościół katolicki nie przeszedł transformacji cyfrowej i kiepsko sobie radzi z komunikacją w sieci, to właśnie w sieci zbiera najwięcej krytyki. Zresztą w Internecie, zdominowanym przez młodych ludzi, wrze. Można powiedzieć, że organizacje takie jak Strajk Kobiet „przejęły we władanie” platformy społecznościowe – od Twittera po Instagram. Nawet TikTok, kojarzony z popisami wokalnymi, tanecznymi i lansem, został zalany hasłami dotyczącymi wolności decyzji w sprawie aborcji.

Ogromny wpływ mają na to celebrytki i influencerki. Ich oddziaływanie jest zazwyczaj pomijane w politycznych analizach, bo rzeczywiście rzadko zajmują się one sprawami politycznymi. Ale kiedy już się zajmą, to osiągają wyniki niewyobrażalne dla któregokolwiek z polskich polityków. A ta sprawa zmusiła je do wyraźnego protestu.

Post blogerki Matka Aptekarka z 22 października został udostępniony 40 tys. razy, a narzędzie analityczne unamo.com szacuje jego zasięg nawet na 6 milionów. Napisany  w podobnym tonie post Małgorzaty Rozenek-Majdan uzyskał  95 tys. lajków i 17 tys. udostępnień, zaś publikacja Martyny Wojciechowskiej – 40 tys. polubień i 16 tys. udostępnień.

Czy to pierwsza, prawdziwa rewolucja online w Polsce? Może apostazja nie jest w Polsce jeszcze możliwa online, ale przekonanie do niej dużej grupy ludzi za pośrednictwem Internetu z pewnością właśnie się dzieje.

Subscribe
Powiadom o
guest
7 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Weronika_Jarniak
Weronika_Jarniak
2 miesięcy temu

Akt apostazji uregulowany jest w tym dokumencie:
https://episkopat.pl/wp-content/uploads/2016/04/dekret_ogolny.pdf
Oświadczenie radzę napisać własnymi słowami bez żądań usunięcia danych i bez straszenia konsekwencjami, żeby sprawę załatwić polubownie. Podczas rozmowy z księdzem grzecznie potwierdzić wolę, bez wdawania się w dłuższą dyskusję. Oczywiście teraz spotkanie z księdzem może nie być możliwe ze zrozumiałych względów (koronawirus), ale jako że apostazja nie wywołuje żadnych skutków prawnych, to radzę poczekać, aż koronahisteria się skończy. Ja wystąpiłam w 2017 🙂

Marcin
Admin
Marcin
2 miesięcy temu

Dla „symetrystów” polecam to, co mówi mądry człowiek Kościoła.
Langusta na Palmie.
https://www.youtube.com/watch?v=Nu3HjXVuixA

Jarek
Jarek
1 miesiąc temu
Reply to  Marcin

„Mądry człowiek kościoła” – to oksymoron.

Konrad
Konrad
2 miesięcy temu

Jak to jest z komentowaniem apostazji? Czy ksiądz może na mszy ogłosić „smutną wiadomość” o odejściu ze wspólnoty Jana Kowalskiego? Chodzi mi o parafie chrztu, która pewnie zostanie poinformowana o takim czynie

Elizabeth
Elizabeth
2 miesięcy temu

A jeśli nie jestem zapisana w mojej parafii to gdzie mam złożyć dokumenty. Trochę parafii w moim życiu przewinęło

Najnowsze wpisy naszych autorów Wszyscy autorzy
Przyszłość jest tutaj

Podaj swój adres email i odbieraj najświeższe informacje o nowych technologiach i nie tylko.

email-iconfacebooktwitteryoutubelinkedin instagram whatsup