Partner serwisu

Panie Areczku, praca zdalna jest dla zarządu, dla pana mamy dojazdy w upale! Upada mit home office

Jeszcze kilka miesięcy temu postapandemiczne raporty znanych firm analitycznych wskazywały, że Covid-19 zmiecie z planszy pracę w biurach, na rzecz tej zdalnej. Dziś już wiemy, że jesteśmy bliżej nowoczesnej hybrydy, którą stworzy sam rynek. Praca zdalna podczas pandemii pokazała, jak wiele musimy zmienić.

Praca zdalna na cenzurowanym. Musk wzywa do firmy

Kilka dni temu sporym echem odbiła się w sieci nowa polityka Tesli i wpisy Elona Muska, na temat pracy zdalnej. Szef Tesli, nakazał pracownikom wrócić do biura w pełnym wymiarze godzin, oświadczając, że praca zdalna nie jest już akceptowalna. Taka polityka firmy została wyłożona w wiadomościach e-mail skierowanych do pracowników, które to wyciekły do mediów. Choć sama Tesla nie komentowała medialnych doniesień, głos zabrał Elon Musk. Jego zdaniem osoby, które nie chcą przestrzegać nowych przepisów, mogą udawać, że pracują gdzie indziej

Zobacz również:

„Każdy w Tesli musi spędzać w biurze minimum 40 godzin tygodniowo. Jeśli się nie pojawisz, założymy, że zrezygnowałeś” – brzmiała  dalej wiadomość do pracowników – „Tesla ma i będzie nadal tworzyć  najbardziej ekscytujące i znaczące produkty ze wszystkich firm na Ziemi, ale nie stanie się to przez telefon”.

Nie wiadomo czy ujawnienie e-maila nie zostało sprowokowane przez samego Muska. To wpisywałoby się w niejako w jego tworzenie pewnej narracji, a następnie komentowanie wszystkiego na Twitterze, którego dosyć chimerycznie testuje przez ewentualnym zakupem, tworząc kolejną wielowymiarową konstrukcję spekulacyjno – newsową, jak w przypadku kryptowalut.

Zobacz również:
Podsumowanie cyfrowej wojny na wschodzie

Internet jutra. Czy czeka nas życie wieczne w iluzji?
Cyfrowy obraz z Roland Garros, czyli jak AI rozszyfrowuje tenis

Elastyczność pracy, wersja 2.0

Oczywiście słowa multimiliardera zazwyczaj trafiają na podatny grunt i przez wielu uznawane są za wyrocznię. Jednak Elon Musk wcale nie był pierwszy. Już od kilku miesięcy menedżerowie zachęcają pracowników do powrotu do pracy w biurach. Nie bacząc na koszty z tym związane i politykę oszczędności, jaka została wypracowana podczas miesięcy covidu. Do powrotu z pracy zdalnej zachęcał Amerykanów w 2022 roku między innymi Joe Biden.

Mniej inwazyjny od Muska sposób na wskazanie pracownikom właściwej drogi wybrał Sundar Pichai, CEO firmy Google. Zrobił to bowiem pod koniec lutego 2022 roku w specjalnym wywiadzie dla Wall Street Journal.

– Najbardziej ekscytuje mnie to, że przyszłość pracy będzie elastyczna. Postrzegam to jako nową przestrzeń, do tworzenia rozwiązań, które sprawiają, że życie zawodowe i osobiste pracowników będzie bardziej satysfakcjonujące – zauważył Pichai.

Zdaniem szefa Google przez lata budowano nową koncepcję pracy, aby zmotywować pracowników i pozwolić im osiągnąć świetne wyniki w pracy. Nie da się z tego zrezygnować. Jednocześnie trzeba im zapewnić elastyczność.

– To wydobędzie z nich to, co najlepsze, zarówno w ich życiu osobistym, jak i zawodowym i jednocześnie sprawdzi się również w firmie. Chcemy pozyskać ludzi do biura w ciągu kilku dni w tygodniu, ale uwzględniamy wszystkie opcje – wskazywał w lutym Sundar Pichai.

Nowa hybrydowa praca w Google

W mitologii greckiej najbardziej znaną hybrydą jest chimera, zwierzę – potwór z głową lwa, ciałem kozy i ogonem węża. Z powodu tej dziwnej budowy, utworzono przymiotnik chimeryczny, określający coś, co jest wysoce nierzeczywiste, wydumane albo też mające kapryśną naturę. Czy praca hybrydowa to będzie coś nierzeczywistego lub wydumanego? I nie chodzi tu wcale o samą konstrukcję pracy hybrydowej. To można osiągnąć jednym mailem. Pozostaje pytanie, czy pracownicy będą rozumieli, w jakim celu siedzą połowę tygodnia w pracy. Tracąc pieniądze na dojazd, opiekunkę dla dziecka czy wykupując na te dni lunch w firmowej stołówce.  

Kwestią, jak nową hybrydę postrzegać dzieli się dalej Pichai w wywiadzie dla WSJ.

– Część naszych zasobów ludzkich będzie pracować w pełni zdalnie, ale większość zatrudnionych będzie przyjeżdżać przez trzy dni w tygodniu do siedziby firmy. Myślę, że jednak możemy lepiej i bardziej celowo wykorzystać czas, kiedy pracownicy będą się w tym biurze znajdować niż do tej pory – informuje CEO Google’a.

Hybryda okaże się bardziej odporna na kryzysy

Cel jest jeden. Zarówno spotkania grupowe, współpraca w ramach działów, twórcza burza mózgów jak i budowanie społeczności mogą mieć miejsce wyłącznie podczas fizycznego spotkania w biurze, a nie kolejnych domowych posiadówek na „meetsach czy zoomach”. Oczywiście firmy dają sobie sporo czasu na wypracowanie nowej hybrydy. Szef Google mówi o 10 latach, a więc jeśli chodzi firmy mniej technologiczne, może to trwać nawet nieco dłużej.

Najważniejszy będzie jednak efekt. A ten zostanie uzyskany, jeśli firmom uda się wydobyć z pracowników wszystko, co najlepsze. Tak z obszaru pracy zdalnej, jak i pracy w biurze. Praca zdalna przyniosła spory wyzwań, które do dziś ni zostały rozwiązane. Jedno z badań Uniwersytetu w Chicago wykazało, że pracownicy zdalni poświęcali więcej czasu dla firmy, ale byli mniej wydajni. To było widoczne szczególnie wśród rodziców. Czas spędzony na spotkaniach nie został właściwie spożytkowany. Nie mówiąc już o zmęczeniu kolejnymi, wirtualnymi naradami. Zespoły, które do tej pory były połączone wspólnymi projektami, ideami, pasją do pracy, zaczęły coraz bardziej się oddalać. W przypadku dużych korporacji okazało się to bardzo nieefektywne. Tymczasem Amerykanie przygotowują się do recesji, a nowa hybryda ma być niejako odpowiedzią na ewentualne problemy gospodarcze.

Końca pracy zdalnej nikt nie wieszczy

Ten cały nacisk Doliny Krzemowej na powrót do biurek wynika oczywiście ze spadającej efektywności. Jednak big techy nie mogą stawiać sprawy na ostrzu noża. Na całym świecie trwa wyścig zbrojeń o wysoko wykwalifikowanych pracowników, którym zdalna praca się spodobała i nie chcą wracać. Dlatego nowoczesna i skrojona pod pracownika hybryda jest w zasadzie jedynym, sensownym rozwiązaniem. Elon Musk może wybierać w ofertach pracowników, tysiące firm na świecie są w nieco innej sytuacji.

Końca pracy zdalnej nie wieszczą też analitycy. Firma Gartner prognozowała w 2021 roku, że nawet 51 proc. globalnych pracowników wiedzy, czyli ekspertów o wysokim stopniu wiedzy specjalistycznej będzie pracować zdalnie do końca 2021 r. Z kolei w zeszłym tygodniu Gartner zakończył badanie 180 firm, stwierdzając na jego podstawie, że organizacje spodziewają się, że około 25 proc., ich pracowników będzie w pełni pracować zdalnie, 60 proc. hybrydowo, a tylko około 15 proc. będzie przebywać w biurze w pełnym wymiarze godzin – informował niedawno computerworld.com.

– Odkryliśmy, że pracownicy, którzy pracują zdalnie lub hybrydowo, mają taką samą lub nieco wyższą wydajność niż pracownicy biurowi  – komentuje wbrew jakby wszystkim komentarzom i analizom Brian Cropp, jeden z wiceprezesów Gartnera,

Praca zdalna to też koszty i wyzwania

Jak zauważa Gartner do 2024 r. firmy będą zmuszone do przyspieszenia planów cyfrowej transformacji biznesu o co najmniej pięć lat. Produkty i usługi cyfrowe będą odgrywać dużą rolę, a to wymaga ciągłych inwestycji w nowe technologie. Zarówno takie, jak i hiperautomatyzacja, sztuczna inteligencja, ale też technologie współpracy, aby zapewnić większą elastyczność ról zawodowych.

Hybrydowa siła robocza będzie nadal zwiększać zapotrzebowanie na komputery i tablety. Organizacje wdrożyły również chmurę, aby szybko umożliwić pracownikom zdalnym dostosowanie się do nowych warunków pracy.

Praca zdalna różni się znacznie na całym świecie w zależności od poziomu wdrożenia IT, kultury i kombinacji branż. Nie ma jednak od niej odwrotu, nawet jeśli powiedzą tak duże firmy technologiczne. Natomiast pewnym sensownym kompromisem, z pożytkiem dla firm i pracowników będzie nowy, wypracowany przez obie strony model pracy hybrydowej. Pozbawiony mankamentów pracy w biurze i „na zdalnym”, a wykorzystujący ich pozytywne aspekty.

Subscribe
Powiadom o
guest
1 Komentarz
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
jsc
jsc
16 dni temu

(…)Upada mit home office(…)

Żeby wyciągnąć wnioski wykraczające po za tym, że Musk i inni szefowie to buce to trzeba być konsekwntmy i stwierdzić koniec mitu kapitalizmu, bo właśnie wraca feudalizm.

Najnowsze wpisy naszych autorów Wszyscy autorzy
Przyszłość jest tutaj

Podaj swój adres email i odbieraj najświeższe informacje o nowych technologiach i nie tylko.

email-iconfacebooktwitteryoutubelinkedin instagram whatsup
Skip to content