28 listopada 2022

Jak chińskie smartfony podbijały polski rynek? Oto historia czerwonej ekspansji

W 2021 roku w Polsce sprzedano sponad 11 mln telefonów komórkowych. Ponad 40 proc. polskiego rynku stanowiły smartfony trzech największych chińskich dostawców: Xiaomi, Huawei i Oppo. Pierwsze zchińskich smartfonów trafiły nad Wisłę 16 lat temu. Wszystko zaczęło się od ZTE. Jak chińskie smartfony rozgościły się nad Wisłą?

W 2021 roku w Polsce sprzedano sponad 11 mln telefonów komórkowych. Ponad 40 proc. polskiego rynku stanowiły smartfony trzech największych chińskich dostawców: Xiaomi, Huawei i Oppo. Pierwsze z chińskich smartfonów trafiły nad Wisłę 16 lat temu. Wszystko zaczęło się od ZTE. Jak chińskie smartfony rozgościły się nad Wisłą?

Zjeżdżalnia w biurze, godziny spędzone w kuchni i magiczne znaczki na ekranie komputera… Jak wygląda praca programisty i dlaczego inaczej, niż myślisz?


Warto cofnąć się do czasów, kiedy media w swoich podsumowaniach nie pisały o rynku smartfonów, ale o
rynku telefonów komórkowych w Polsce. W grudniu 2005 roku krajobraz rynku wyglądał zupełnie inaczej
niż dzisiaj. Portal Telepolis wyliczał, że w Polsce sprzedano 5,9 mln telefonów komórkowych.
Niekwestionowanym liderem była Nokia, do której należało 43 proc. rynku. Firma sprzedała wówczas nad
Wisłą aż 2,5 mln telefonów. Drugą pozycję zajmował Benq Siemens, który posiadał 17,8 proc. polskiego rynku, podium zamykał Sony Ericsson z udziałem na poziomie 16,6 proc. Południowokoreański Samsung, który dziś jest gigantem na rynku telefonów, posiadał 4,8 proc. rynku, a sprzedaż wynosiła 286 tys. telefonów. W ofercie operatorów można było bardzo często spotkać urządzenia Motoroli, czy Sagema. 

Kiedy Nokia byłą bogiem

Były to czasy, kiedy to otwieranie klapki telefonu komórkowego na przystanku autobusu określało swego
rodzaju status społeczny, a marzeniem „komórkowych” fotografów było posiadanie Sony Ericssona z
aparatem Cyber-shot, który miał 3,2 mega pikseli. 

W styczniu 2006 roku media obiegła także informacja podana przez portal InfoWorld, że w końcu I kwartału 2006 roku na rynek wkroczą pierwsze telefony komórkowe umożliwiające rozmowy przez telefonię internetową (VoIP). Firma doradcza Frost & Sulivan wyliczała wówczas, że telefonia internetowa stanowić będzie o 75 proc. przekazu głosowego w sieciach teleinformatycznych w 2007 roku. 

W 2011 roku Pyramid Research podał, że w Polsce smartfony będą stanowić 35 proc. wszystkich telefonów komórkowych sprzedanych do końca 2011 roku. W 2016 roku ich udział miał wzrosnąć do 60 procent. 

Wspomniany 2005 rok był dla polskiego rynku kluczowy. Chwilę później do gry zaczęli wchodzić
producenci z Chin, a w 2007 roku na rynku pojawił się nowy gracz, czyli Apple ze swoim iPhone’em. 

Chińskie smartfony nad Wisłą

Pierwszą firmą, która na stałe zawitała do Polski ze swoimi smartfonami, było Chińskie ZTE. Firma
pojawiła się już w 2006 roku. Przez te wszystkie lata największym hitem sprzedażowym chińskiego
producenta były modele z serii Blade. Nie ma jednak oficjalnych danych dotyczących sprzedaży tego
rodzaju telefonów. Z wywiadów prasowych udzielanych na przestrzeni lat wynika, że w 2013 roku sprzedaż smartfonów ZTE wzrosła o 63 proc. w porównaniu z rokiem 2012. W wywiadzie dla GSMOnline wskazano, że liczba ta sięgnęła 50 tysięcy sztuk, z czego połowa miała dotykowy ekran. 

O tym, że Huawei na poważnie zamierza wejść na polski rynek, pisano już w momencie podawania
informacji o tym, że ten krok podejmuje wcześniej ZTE. To właśnie Huawei podbił polski rynek smartfonów na tak dużą skalę. Chiński gigant z Shenzhen zaczął od telefonów Ascend. W 2013 roku na rynku pojawił się Huawei Ascend Mate zaś w 2014 roku Ascend P7. Kluczowym modelem dla producenta był jednak smartfon Huawei P8 Lite, który nad Wisłą sprzedał się w liczbie 1,55 mln egzemplarzy. W 2015 roku ogłoszona została także współpraca z Robertem Lewandowskim, co było sporym osiągnięciem, jeśli chodzi o marketing marki, która nie poprzestawała na swoim sukcesie rynkowym, bo rok później pojawił się już nowy model Huawei P9. 

Chińsko-koreańska walka o wpływy

Firma w błyskawicznym tempie zdobywała rynek. W 2018 roku znalazła się tuż za Samsungiem, z udziałem w rynku smartfonów na poziomie 29,5 proc. (w 2017 roku było to 21,8 proc.). Huawei bardzo szybko zaczął być podgryzany przez innego chińskiego konkurenta, który wdarł się przebojem na polski rynek – Xiaomi.

Według danych IDC już w 2 kwartale 2019 roku Xiaomi posiadało 11,7 proc., udziału w rynku smartfonów
(Huawei 24,3 proc.), by kwartał później mieć już 16,2 proc. udziały w rynku (Huawei – 23,5 proc.). 

Xiaomi weszło do Polski w 2016 roku, ale ich pierwszym produktem były kamerki Xiaoyi. Pierwsze
smartfony pojawiły się dopiero jesienią 2016 roku, a ekspansja zaczęła się od trzech modeli: Chińska firma
Xiaomi oficjalnie wprowadziła na polski rynek swoje smartfony. Na początek dostępne będą modele Redmi
3S, Redmi Note 3 i Mi5. Z danych firmy Canalys wynika, że w pierwszym kwartale 2022 roku Xiaomi miało
25 proc. udział w polskim rynku smartfonów. Na trzecim miejscu w tym czasie znajdował się zupełnie inny
chiński producent – Realme.

„Centrum zarządzania światem”

Realme oficjalnie zadebiutowało w Polsce 18 marca 2020 roku. Pierwotnie marka oferowała trzy modele
smartfonów: Realme 6, Realme 6i oraz Realme C3. Pół roku później do Polski zawitał kolejny chiński
producent – Vivo. Premierowym modelem był smartfon Vivo X51 5G, który posiadał kamerę z gimbalem, a
w ofercie pojawiło się także kilka tańszych modeli, takich, jak chociażby Y70 i Y20. 

Warto wspomnieć, że ponad rok wcześniej – 31 stycznia 2019 roku – w Polsce zawitało Oppo. Przed
wejściem do naszego kraju Oppo było już obecne m.in. we Francji, Włoszech, Hiszpanii i Holandii. Pod
koniec 2018 roku chińska firma zajmowała piątą pozycję na globalnym rynku producentów smartfonów i
drugą na rynku chińskim.

W czerwcu 2022 roku do Polski wszedł kolejny gracz z Chin, który przed Polską był już obecny w 40
krajach świata, czyli Infinix. Producent bardzo krótkim czasie wprowadził szerokie portfolio, wraz z flagowymi modelami ZERO Ultra i notę 12 pro. Infinix podkreśla, że kieruje swoją ofertę głównie do pokolenia Z, chcąc ich przyciągnąć przede wszystkim nowinkami technologicznymi, takimi jak choćby technologia ultraszybkiego ładowania 180 W Thunder Charge, która ładuje w 4 minuty baterię 4500 mAh aż do 50 proc.

Filozofia Infinixa była prosta: smartfon ma być „centrum zarządzania światem” i być przystosowany do mediów społecznościowych i rozrywki — co ma dodatkowo trafić do młodszej grupy klientów.

Chińskie smartfony. Jak jest dziś?

Mimo rosnącej ekspansji chińskich producentów, w Polsce numerem jeden wciąż jest południowokoreański Samsung. W pierwszym kwartale 2022 roku należało do niego 31 proc. rynku. Firma Canalys podaje, że na drugim miejscu było Xiaomi z udziałem na poziomie 25 proc., a na trzecim Realme, które miało 13 procent rynku (wzrost o 273 proc.). Czwartą lokatę zajął Apple z wynikiem 10 proc.

W przypadku amerykańskiego producenta próżno jednak szukać budżetowych modeli smartfonów, a sama marka chce pozycjonować się jako premium. Łącznie tylko dwóch największych chińskich producentów posiadało 38 proc. udział w rynku. Co do pozostałych producentów nie podano informacji na temat pozycji na rynku. 

Tymczasem jak podawał kilka dni temu portal GSManiak do gry znów wraca ZTE. Firma podpisała nową umowę dystrybucyjną, a pierwsze smartfony trafiły już do sklepów.

Tagi:
Home Strona główna Subiektywnie o finansach
Skip to content email-icon