Partner serwisu

Europejski bat na Facebooka. Czy przegłosowanie Digital Service Act poskromi Big-Tech?

Parlament Europejski przyjął akt o usługach cyfrowych zwany Digital Service Act. Tym samym Unia Europejska staje się pierwszym obszarem, na którym będzie regulowana działalność internetowych gigantów. Czy jednak nowy akt prawny faktycznie będzie skutecznym i efektywnym instrumentem powstrzymywania zapędów gigantów internetowych?

Dzisiaj w Parlamencie Europejskim odbyło się głosowanie nad jedną z najważniejszych regulacji w sferze cyfrowej, czyli „Aktem o Usługach Cyfrowych” (Digital Service Act – DSA), która wprowadza przepisy dotyczące zwalczania nielegalnych towarów, usług i treści w Internecie.  Nie jest zaskoczeniem, że PE przyjął ten akt (586 głosów za, 42 przeciw i 60 się wstrzymało), jednak kluczowe rzeczy działy się wczoraj przy głosowaniu nad poprawkami, które miały decydować o tym, czy będzie to w dużej mierze bezzębny akt czy może skuteczne narzędzie powstrzymywania zapędów BigTech-ów.

Zobacz również:

Niestety wczorajsze głosowanie nad poprawkami trochę akt złagodziło. Nie udało się przegłosować poprawek 468 i 469.  Szczególnie bolesna jest porażka związana z poprawką 468 o możliwości wyboru alternatywnego algorytmu rekomendacji treści. Dzięki niej użytkownicy Google’a, Facebooka, Twittera mogli uzyskali możliwość wyboru alternatywnych, zaufanych algorytmów rekomendujących treści oraz pozwolić na rozwój europejskich usług opartych na innych celach niż klikalność za wszelką cenę. Fundacja Panoptykon określała tę poprawkę odpowiedzią na zależność mediów od algorytmów rekomendacyjnych platform i praktyk takich jak „shadow bany”. Druga odrzucona poprawka 469 mówiła o otwarciu rynku dla konkurencji dzięki interoperacyjności.

Posłowie przegłosowali jednak szereg innych istotnych poprawek, które sprawią, że nowy akt nie będzie bezzębny. Chodzi tutaj o poprawkę 500, które zakazuje wykorzystania danych wrażliwych w celach reklamowych oraz do targetowania dzieci. Poprawka 499 wprowadza wymóg uzyskania dobrowolnej zgody na śledzącą reklamę.  W Parlamencie przegłosowano również zakaz manipulowania decyzjami użytkowników (poprawka 202) oraz łatwej zmiany parametrów systemów rekomendacyjnych (poprawka 330).

Nowych przepisów będą musieli przestrzegać wszyscy pośrednicy internetowi oferujący usługi na jednolitym rynku, niezależnie czy ich siedziba jest w Unii Europejskiej, czy poza jej terytorium. Obowiązki mikro- i małych przedsiębiorstw będą proporcjonalne do ich wyników i udziału w rynku. Nie jest to jednak tożsame ze zwolnieniem ich z odpowiedzialności.

Niektórzy argumentowali, że od wyniku głosowania zależy kształt cyfrowej rzeczywistości w Unii Europejskiej i czy będzie ona w stanie zbudować ją na wartościach, czy być może będzie zdominowana przez nie europejskie platformy. Wygląda na to, że zakończone głosowanie nad poprawkami jest niewielkim zwycięstwem strony walczącej o prywatność.

Najważniejsze cele Aktu o usługach cyfrowych

Akt o usługach cyfrowych to aktualizacja ram prawnych, a w szczególności modernizacja dyrektywy o handlu elektronicznym z 2000 roku. To pierwsze wspólne przepisy dotyczące obowiązków i odpowiedzialności pośredników na jednolitym rynku, które w zamyśle twórców mają otworzyć nowe możliwości świadczenia usług cyfrowych ponad granicami przy równoczesnym zapewnieniu wysokiego poziomu ochrony użytkowników bez względu na ich miejsce zamieszkania w UE. Mają one ułatwić mniejszym platformom, MŚP i przedsiębiorstwom typu start-up działalność na większą skalę. Ich zadaniem jest również przywrócenie równowagi względem odpowiedzialności poszczególnych uczestników życia online: użytkowników, platform i organów publicznych.

 Na stronie Komisji Europejskiej czytamy, że przepisy mają:

  • Skuteczniej chronić konsumentów i ich prawa podstawowe w Internecie
  • Ustanowić precyzyjne ramy przejrzystości i zakresu odpowiedzialności platform internetowych
  • Sprzyjają innowacjom, wzrostowi gospodarczemu i konkurencyjności na jednolitym rynku

Akt dotyczy usług pośrednictwa internetowego, a obowiązki różnych podmiotów zostały określone stosownie do ich roli, udziału w rynku i siły oddziaływania na internetowy ekosystem.  Nowe obowiązki dotyczą:

  • Usług pośrednictwa oferujących infrastrukturę sieciową dostawcy dostępu do Internetu, czy rejestry nazw domen,
  • Usług hostingowych takich jak usługi w chmurze i webhosting,
  • Platform internetowych, czyli wszystkich elementów, gdzie sprzedawcy wchodzą w interakcje z konsumentami, czyli np. internetowych platform handlowych, sklepów z aplikacjami, społecznościowych platform współpracy wymiany oraz platform serwisów społecznościowych,
  • Bardzo dużych platform internetowych, które stwarzają szczególne zagrożenia, jeśli chodzi o upowszechnienie treści nielegalnych i szkodliwych społecznie. Szczegółowe przepisy dotyczą platform, które docierają do ponad 10 proc. Europejczyków, czyli 450 mln konsumentów.

W intencji twórców nowe prawo ma znacznie usprawnić mechanizmy usuwania nielegalnych treści oraz skutecznej ochrony praw podstawowych użytkowników w Internecie, w tym swobody wypowiedzi. Ma też zwiększyć poziom kontroli publicznej nad działalnością platform internetowych, zwłaszcza tych, z których korzysta ponad 10 proc. ludności UE.

Akt o rynkach cyfrowych

DSA to nie jedyna legislacja, która ma regulować kwestie treści prezentowanych w Internecie i zachowań Big Tech-ów. Pod koniec 2021 PE przegłosował inny ważny dokument: „Akt o rynkach cyfrowych” (Digital Markets Act). Jego głównym celem było spowodowanie, aby duże platformy internetowe zachowywały się w Internecie w sposób uczciwy.

W akcie tym ustanowiono ściśle zdefiniowane obiektywne kryteria kwalifikowania dużych platform internetowych,  jako tzw. „strażników dostępów (kontrolujących dostęp do informacji i usług). Platforma jest strażnikiem dostępu, jeżeli:

  • Ma silną pozycję gospodarczą i działa w wielu krajach UE, istotnie wpływając na rynek wewnętrzny;
  • Posiada trwałą pozycję na rynku, co oznacza dużą stabilność w dłuższej perspektywie czasowej;
  • Jest pośrednikiem łączącym dużą liczbę użytkowników z dużą liczbą przedsiębiorstw.

Akt o rynkach cyfrowych przynosi również wiele korzyści. Użytkownicy biznesowi, którzy są zależni od strażników dostępu będą mieć uczciwsze otoczenia biznesowe. Innowatorzy i start-up-y technologiczne zyskają możliwości konkurowania i innowacji w środowisku platform internetowych i nie będą musieli przestrzegać niesprawiedliwych warunków ograniczających ich rozwój. To również duże zyski dla samych konsumentów, którzy będą mieli większy wybór lepszych usług, więcej możliwości zmiany dostawcy, oraz jeżeli będą chcieli to również bezpośredni dostęp do usług i sprawiedliwsze ceny.

Strażnicy dostępu na mocy wprowadzonego aktu zachowują wszelkie możliwości wprowadzenia innowacji i oferowania nowych usług. Nie będą jednak stosować nieuczciwych praktyk wobec użytkowników.

Nowy akt prawny ustanowił również nakazy i zakazy dla strażników platform.

Platformy dostępu muszą w przyszłości:

  • Umożliwiać interoperacyjność swoich usług w konkretnych sytuacjach;
  • Pozwolić swoim użytkownikom biznesowym na dostęp do danych, które generują podczas korzystania z platformy strażnika dostępu;
  • Udostępnić przedsiębiorstwom reklamującym się na danej platformie odpowiednie narzędzia oraz informacje niezbędne reklamodawcom i zleceniodawcom do niezależnej weryfikacji swoich reklam publikowanych za pośrednictwem danego strażnika dostępu;
  • Umożliwić swoim użytkownikom promowanie ich oferty i zawieranie umów z klientami poza platformą strażnika dostępu.

Platformy strażników nie będą mogły:

  • Uniemożliwić konsumentom nawiązywania kontaktów z przedsiębiorstwami spoza ich platform;
  • Uniemożliwiać użytkownikom, którzy się na to zdecydują, odinstalowanie jakiegokolwiek preinstalowanego oprogramowania lub aplikacji;
  • Traktować usługi i produkty oferowane przez samego strażnika dostępu bardziej korzystnie w rankingu niż podobne usługi lub produkty oferowane przez osoby trzecie na platformie strażnika dostępu.

Digital Service Act wchodzi w życie. Jaka to zmiana?

Za nieprzestrzeganie przepisów wyznaczono szereg kar. Mogą  być to grzywny w wysokości do 10 proc. całkowitego rocznego światowego obrotu przedsiębiorstwa. Okresowe kary pieniężne w wysokości do 5 proc. średniego dziennego obrotu, a w przypadku systemowych naruszeń mogą zostać nałożone dodatkowe środki zaradcze.

Warto zwrócić uwagę, że Unia Europejska często wyznacza światowe standardy, jeżeli chodzi o przepisy prawne dotyczące kwestii cyfrowych. Tak było z RODO, które stanowi wzór dla innych państw próbujących wprowadzić własne regulacje. Dlatego też wprowadzenie Digital Service Act, a wcześniej Digital Market Acts może być pozytywnym sygnałem również dla innych państw starających się ukrócić dominację Big Tech-ów, a w szczególności, ze względu na to, że w Stanach Zjednoczonych też mówi się o tym coraz głośniej m.in. w Kongresie.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Najnowsze wpisy naszych autorów Wszyscy autorzy
Przyszłość jest tutaj

Podaj swój adres email i odbieraj najświeższe informacje o nowych technologiach i nie tylko.

email-iconfacebooktwitteryoutubelinkedin instagram whatsup
Skip to content