Partner serwisu

Chcesz rzucić palenie? Technologia ci pomoże

31 maja to światowy dzień rzucania papierosów. Tego dnia jakoś bardziej hejtujemy palenie tytoniu. Dlatego warto przyjrzeć się aplikacjom i technologiom, które pomogą w walce z tym koszmarnym nałogiem. Objawy odstawienia nikotyny, czyli głodu nikotynowego po rzuceniu palenia i wypaleniu ostatniego papierosa są podobne do tych, które mają uzależnieni od narkotyków.

Liczba palaczy w ostatnich latach systematycznie spada. To dobry trend, ale wciąż wiele jest do zrobienia. Wsparciem są technologie, które ułatwiają nam życie w wielu aspektach. Nasz przegląd technologii, innowacji i aplikacji może być pomocą dla tych, którzy chcą rzucić palenie papierosów.

Zobacz również:

Ile kasy przepaliłeś?

Aplikacja EasyQuit (dostępna na Androida) może wyświetlać palaczowi, ile już zaoszczędził dzięki rzuceniu nałogu, jak również dostarczać informacje o tym, o ile wydajniejsze stały się już jego płuca i utlenienie krwi. Aplikacja obsługuje także tryb “stopniowego rzucenia palenia”, w którym osoba paląca może ustalić swój własny plan rzucania nałogu. EasyQuit wyróżnia się schludną i nowoczesną szatą graficzną oraz mechanizmem “grywalizacji” – premiuje kolejne zrealizowane cele informacjami o osiągnięciach.

Alternatywą dla EasyQuit może być aplikacja QuitNow (dostępne na iOS i Androida), która działa w podobny sposób. Różni się jednak w ustawieniach: palacz  na początku podaje informację o liczbie wypalanych przez niego dziennie papierosów oraz ich cenie. Na tej podstawie kalkulowane są oszczędności w portfelu, wynikające z rzucania palenia. QuitNow przydaje się również po rzuceniu palenia: oferuje wsparcie i przypomina palaczowi o korzyściach dla jego organizmu wynikających z rzucenia nałogu, proporcjonalnie do czasu, jaki upłynął od ostatniego „dymka”. QuitNow wspomaga także palaczy odpowiedziami na najczęściej zadawane pytania,w oparciu o dane Światowej Organizacji Zdrowia (WHO).

Jak rzucić palenie i nie przybrać na wadze

Rozstanie się z papierosami może czasami (chociaż nie zawsze) skutkować przybraniem na wadze. Dzieje się tak z kilku powodów. Po pierwsze – zmienia się metabolizm organizmu palacza: palenie poprzednio mogło hamować u niego apetyt. Po drugie – rzucenie palenia wyostrza zmysł węchu i smaku, przez co pobudza do częstszego sięgania po jedzenie. Szacuje się, że przeciętny palacz przybiera na wadze około 5 kg po rzuceniu nałogu, jeśli nie wdroży aktywności fizycznej i zbilansowanej diety. Dlatego warto spróbować się zdyscyplinować. Mogą pomóc w tym np. aplikacje do liczenia kalorii, utrzymywania wagi i spełniania swoich dietetycznych celów.

Wśród takich aplikacji wspierających rzucanie palenie prym wiodą między innymi Lose It! (na iOS i Androida), która jest czymś na kształt dzienniczka, w którym ustalamy górny limit kalorii i raportujemy, ile kcal przyjęliśmy w poszczególnych posiłkach (podzielonych na typ posiłku). Aby skuteczniej dostarczać informacji o energetyczności pożywienia i jego składnikach, warto używać przy zakupach osobnej aplikacji Zdrowe Zakupy. Posiada ona wbudowany skaner produktów i poda skład/energetyczność pożywienia. Inną alternatywą może być tutaj Fitatu, które mogłoby zastąpić Lose It i Zdrowe Zakupy jednocześnie. Z racji tego, że zawiera opcje z obydwu poprzednich aplikacji i znajdziemy w niej skaner. Aplikacja ta posiada bogatą bazę produktów (według twórców aplikacji to około 91 proc. żywności dostępnej na rynku). Dzięki niej prześledzimy nie tylko kaloryczność, ale dokładny skład żywności. Fitatu pomoże nam również przygotowywać własne posiłki dzięki obszernej bazie przepisów. Dużym plusem jest również integracja z aplikacjami sportowymi, w tym Endomondo i Fitbit oraz baza ćwiczeń, raporty nt. osiągania celów i wiele innych.

Rzuciłeś palenie? Teraz inwestuj!

Jedną z najlepszych aplikacji mobilnych, jakie pozwolą zarządzać budżetem, wydatkami i trzymać dyscyplinę finansową jest Wallet (Android, iOS oraz wersja przeglądarkowa). Pod tą nazwą kryje się schludnie wykonany menedżer budżetu. Można go podpiąć także do wielu polskich banków, tak aby na bieżąco kontrolować swoje wydatki. Aplikacja pozwala na wydzielenie miesięcznych i dziennych celów wydatkowych. Umożliwia także wprowadzenie stałych miesięcznych wydatków, jak również na generowanie różnego rodzaju wykresów i diagramów obrazujących wydawanie środków. Co, ciekawe Wallet pozwala także planować zakupy.

Innym interesującym wyborem, jeśli chodzi o tego typu apki są Moje Finanse (Android), który także potrafi analizować nasze wydatki. Nie łączy się co prawda z bankiem, ale pozwala zdefiniować wpływy, które będą automatycznie odświeżane w aplikacji co miesiąc (lub w danym okresie), z dniem spodziewanego przelewu. To samo można zrobić z opłatami stałymi, jakie ponosimy. Także tutaj możemy liczyć na wykresy, ale co ciekawe – także na automatyczne sugestie, na jakich wydatkach moglibyśmy zaoszczędzić pieniądze.

Terapeuta mobilny

Nałogometr to aplikacja stworzona przez naukowców z Państwowej Akademii Nauk, w tym psychologów. To apka do kontrolowania nałogu m.in. nikotynowego, ale nie tylko. Wyznaczamy w niej cel (którym jest całkowita abstynencja lub lepsza samokontrola), a aplikacja codziennie zadaje nam pytania dotyczącego naszych nawyków, aby samemu lepiej poznać wzorce zachowania i nad nim zapanować. W dużej mierze chodzi o zidentyfikowanie, jakie czynniki (mogą być to zarówno sytuacje, jak i emocje, impulsy) przyczyniają się do tego, że sięgamy po dymka. Aplikacja stara się zgłębić, czy zgłaszane czynniki układają się w jakiś stały wzorzec, z którego można wyciągnąć konstruktywne dla nas wnioski.

Zupełnie innego typu aplikacją jest Therapify służąca do przeprowadzania zdalnych sesji terapeutycznych. Specjalistów można wyszukiwać z poziomu naszego smartfona. Na samych posiedzeniach się jednak tutaj nie kończy.
W ramach terapii uzyskujemy dostęp do materiałów, w tym zadań i ćwiczeń, które możemy wykonywać w domu. Therapify pozwala także na śledzenie naszych postępów pomiędzy sesjami.

Aby wychodzenie z nałogu było skuteczne, poza samokontrolą – sesje z terapeutą mogą być niezbędne, dlatego warto o nich pamiętać.

Wsparcie dla nałogowców na każdym kroku

W rzucaniu palenia oprócz wsparcia ze strony technologii ważne jest również wsparcie całkiem analogowe. Dlatego warto, aby palacze, do czego zachęca ich Światowa Organizacja Zdrowia, publicznie i przed innymi zobowiązali się rzucić palenie. Wsparcie ze strony bliskich zwiększa szansę na sukces i rozstanie z papierosami. Podobnie jak wizyta u lekarza, który po wywiadzie dobierze odpowiednie metody i środki wspierające rzucanie palenia. Stosowanie nikotynowej terapii zastępczej, czyli tabletek, gum, plastrów czy sprayów z nikotyną, znacząco podnosi szanse palacza na rozstanie z nałogiem. Praktyka pokazuje jednak, że czasami nawet to nie wystarczy i nałóg okazuje się silniejszy. Objawy uzależnienia, odstawienia nikotyny, czyli głodu nikotynowego po zaprzestaniu palenia tytoniu są trudne do zwalczania wyłącznie silną wolą. Większość palaczy chce oczywiście rzucić palenie. Część z nich robi to niestety na własną rękę, przez co – według statystyk WHO – udaje się… tylko 4 proc. z nich.

Analogowe wsparcie z nutką technologii

A co z tymi, którym się nie udaje? W ich przypadku stosuje się czasami tzw. terapię pomostową. To etap pośredni między rzuceniem papierosów a wyjściem z uzależnienia, w którym główną rolę odgrywa technologia. Konkretnie chodzi o elektroniczne systemy dostarczające nikotynę, ale już bez dymu i bez ciał smolistych. Zalicza się do nich przebadane e-papierosy i podgrzewacze tytoniu. Ponieważ dalej dostarczają one uzależniającą nikotynę, nie są obojętne dla palacza. Jednak ich toksyczny wpływ na organizm palacza oraz na jego otoczenie może być mniejszy niż w przypadku papierosów. Nie spalają one tytoniu i nie produkują tylu szkodliwych oraz rakotwórczych związków, co papierosy. Jedną z zalet przejścia z papierosów na takie urządzenia palacz może dosłownie poczuć. To brak śmierdzącego dymu i posmaku popielniczki w ustach. Zwykły papieros pozostawia za sobą do 400 lotnych cząstek organicznych (VOC), które wsiąkają w każdą powierzchnię i pozostawiają po sobie przykry zapach na długo. Tymczasem w przebadanych podgrzewaczach tytoniu czy e-papierosach takich związków jest znacznie mniej, bo około 33.

Druga różnica dotyczy liczby wytwarzanych przez takie urządzenia związków chemicznych. O ile w dymie z papierosa jest ich około 7 tysięcy, o tyle np. w aerozolu z podgrzewającego tytoń Iqosa mówimy już o około 532 substancjach. O tej różnicy doskonale wie również Europejskie Biuro Światowej Organizacji Zdrowia (WHO). Biuro przyznaje, że „Istnieją niezaprzeczalne dowody, że całkowite zastąpienie papierosów elektronicznymi systemami dostarczającymi nikotynę zmniejsza narażenie ich użytkowników na liczne toksyny oraz czynniki rakotwórcze obecne w papierosach”.

Oczywiście zawsze trzeba pamiętać – jak podkreśla WHO – że nawet takie alternatywne produkty z nikotyną nie są wolne od ryzyka. Najlepiej wykorzystać 31 maja jako pierwszy z wielu kolejnych dni wolnych od tego szkodliwego nałogu.

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ: REWOLUCJA W MEDYCYNIE

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Najnowsze wpisy naszych autorów Wszyscy autorzy
Przyszłość jest tutaj

Podaj swój adres email i odbieraj najświeższe informacje o nowych technologiach i nie tylko.

email-iconfacebooktwitteryoutubelinkedin instagram whatsup