23 stycznia 2024

AI już w kampanii wyborczej w USA? Tak podejrzewają władze New Hampshire

Czy użyto już AI w kampanii wyborczej w USA? Tak podejrzewają władze stanu New Hampshire, które wszczęły śledztwo w sprawie podejrzanych botów wydzwaniających do wyborców w tym stanie.

Jak donosi NBC News, powołując się na oświadczenie prokuratora generalnego tego stanu, wspomniany bot wydzwaniał do wyborców, by głosem podobnym do głosu prezydenta Joego Bidena zniechęcać ich do wzięcia udziału w prawyborach w tym stanie. Prawybory odbędą się we wtorek, 23 stycznia.

Według urzędu prokuratora generalnego stanu, choć głos bota brzmi jak głos Joego Bidena, to według wstępnych ustaleń został on wygenerowany przez sztuczną inteligencję. W opinii urzędu prokuratorskiego to bezprawna próba zakłócenia procesu wyborczego.

Jak się okazało, robot używał sfałszowanego CallerID.

We wtorek 23 stycznia odbędą się prawybory w stanie New Hampshire zarówno dla Partii Demokratycznej, jak i Partii Republikańskiej. Prawybory te traktuje się jako symboliczny początek kampanii wyborczej w Stanach Zjednoczonych.

Rzecznik kampanii Donalda Trumpa zaprzeczył jakimkolwiek związkom z botem. I nie wykluczone, że mówił prawdę. Choć trudno Trumpa podejrzewać o krystaliczną uczciwość, to kolejka chętnych do zakłócenia wyborów w USA jest długa, poczynając od Rosji i Chin.

Fakt, że użycie sztucznej inteligencji do zakłócenia kampanii odnotowano już w drugich prawyborach (pierwsze, tylko dla Partii Republikańskiej, odbyły się w Iowa 15 stycznia) źle wróży dalszemu przebiegowi kampanii wyborczej, choć trudno je uznać za niespodziewane. Pisaliśmy już o tym, że World Economic Forum, organizator forum w Davos, uważa zagrożenia dla procesu wyborczego ze strony AI jako największe ryzyko w 2024.

To nie pierwszy raz, gdy nowoczesna technologia jest używana w kampanii wyborczej. Barack Obama używał algorytmów uczenia maszynowego do lepszego targetowania potencjalnych wyborców Partii Demokratycznej. Donald Trump stał się znany z częstego korzystania z mediów społecznościowych. Jednak sklonowanie czyjegoś głosu w celu szerzenia dezinformacji, choć nie nieoczekiwane, jest jednak przekroczeniem Rubikonu.

O tym, jak się uchronić przed dezinformacją w kampanii wyborczej mówił w wywiadzie dla HomoDigital Givi Gigitashvili, badacz z amerykańskiego think-tanku Atlantic Council.

Źródło grafiki: Sztuczna inteligencja, model Dall-E 3

Home Strona główna Subiektywnie o finansach
Skip to content email-icon