Miałem napisać o Elonie Musku drugą część artykułu mówiącego o jego dotychczasowych technologicznych dokonaniach. Jednak wszystko, co się wydarzyło w ciągu ostatnich tygodni, powoduje, że muszę skupić się na nowej miłości Elona Muska, czyli Twitterze.
Zajrzyjcie do pierwszej części sagi o Elonie.
Elon Musk jest od wielu lat bardzo aktywny na Twitterze – a ma teraz na Twitterze ( TT) ponad 86 milionów followersów.
Pisze kompulsywnie. Tweetowanie to jego hobby. Nie zawsze przemyślane, jego szybkie strzały kończyły się czasem aferami, za które ścigał go SEC, czyli amerykański KNF. I musiał odszczekiwać potem swoje świergotanie i obiecywać, że „już nie będzie”.
Pisał po 100 razy na tablicy, kąśliwie, że „nie będę wdawał się w dyskusję z SEC”.
Wstrząsa kursem Bitcoina, kupuje kryptowaluty, sprzedaje, wspiera Dogecoina. I cały czas intensywnie i konsekwentnie promuje milionom ludzi na świecie robotę wszystkich swoich biznesowych dzieci – Tesla, SpaceX, Boring Company, Neuralink i in.
Potrafi też wkurzyć Rosję sprzedając Ukraińcom Starlinka i dostęp do Internetu na froncie. Przy czym na Twitterze daje lakoniczne ogłoszenie o zmianie trajektorii satelitów nad Ukrainę. Tłumaczy się z chęci obciążenia Ministerstwa Obrony za rachunki ukraińskich Starlinków czym wzbudza niechęć Ukraińców, ale daje za wygraną dość szybko.
(edit 8.11.2022: Podobno jakaś część Starlinków nie działa z powodu niezapłaconych rachunków – debunk: niesprawdzone i niepotwierdzone info).
Później równie lakonicznie próbuje na Twitterze zakończyć wojnę, proponując Ukrainie oddanie Krymu, czyli warunki Rosji. To już naprawdę wk@rza walczącą Ukrainę.
Elon, który do zbyt leniwych nie należy i pracuje po 16 godzin dziennie, takich ćwierków dziennie wydaje z siebie kilka. W kwietniu 2022 roku zaświergolił, że gdyby on był właścicielem Twittera to przycisk EDIT zrobiłby o wiele szybciej niż Jack Dorsey współtwórca Twittera i jego poprzedni CEO.
Kiedy go Twitterowicze zaczęli dociskać, to nagle wypalił z grubej rury, że finansowanie ma zabezpieczone i złoży ofertę kupna na całą firmę.
Procesy sądowe, czyli co się działo, zanim doszło do konsumpcji miłości i małżeństwa
Musk po uzgodnieniu z Zarządem Twittera warunków transakcji opiera się przez parę miesięcy przed zakupem Twittera, z powodu zafałszowanych wyników pomiaru liczby botów i fejkowych kont. (Tu głębsza analiza).
Zarząd Twittera oświadczał, m.in. wobec SEC że na koniec 2021 ta liczba jest poniżej 5% MDAU, czyli użytkowników do „zmonetyzowania” albo po prostu potencjalnie płacących. Ale analizy Similarweb i innych portali wskazywały, że liczba fejkowych kont może wynosić nawet 15%.
Wcześniej, w latach 2016-2021 Twitter zatajał dane o rzeczywistej liczbie użytkowników. Temat nie był więc nowy. Firma Przegrała proces zbiorowy wytoczony przez wcześniejszych akcjonariuszy Twittera i zgodził się zapłacić w ugodzie ponad 800 mln USD.

Twitter w porównaniu do innych czołowych social mediów ma najmniejszą liczbę użytkowników.
Może to niewielka liczba, ale za to bardzo elitarna i wpływowa grupa użytkowników. Artyści i politycy oraz sportowcy i dziennikarze.

Podczas całego okresu do złożenia oferty do końca października Elon wielokrotnie powtarzał to, o czym większość świata obserwującego Twittera wiedziała, że został wprowadzony w błąd co do ilości botów i fałszywych kont na Twitterze.
Trudno się z tym nie zgodzić patrząc, w jaki sposób jest zbudowana narracja między innymi rosyjskich fake newsów wobec rosyjskiej agresji na Ukrainę. Sposób budowania wpływu na opinię publiczną przez farmę trolli produkujących fejk newsy z Petersburga wskazuje wyraźnie, że zarzuty Elona Muska mogą mieć absolutnie realne podstawy.
Podobnie wygląda sprawa wpływu Twittera na politykę i wybory w wielu krajach, tym bardziej że głównymi użytkownikami Twittera w wielu krajach poza USA są często politycy, jak
i dziennikarze oraz artyści i sportowcy. Twitter stał się narzędziem do szybkiego i krótkiego komunikowania opinii decyzji politycznych oraz ważnych spraw dotyczących społeczeństwa. W Polsce najpopularniejszym kontem na Twitterze jest konto Roberta Lewandowskiego @lewyoffical, które ma ponad 2.5 mln followersów. To więcej niż prezydent Polski Andrzej Duda, który ma 1,7 mln followersów!
Najpopularniejszym kontem ma TT jest konto Baracka Obamy. Obama ma 133 mln followersow.
„Za 44 mld dolarów kupuję Twittera z miłości, a nie dla pieniędzy”
Mr Musk uzgodnił w kwietniu 2022 zakup za kwotę 44 mld USD.
Wszystkie akcje Elona są warte 200-220 mld dolarów. A więc 44 mld USD za Twittera to 20-25 procent jego majątku.
To nie tak dużo dla Elona. Obiektywnie to ogromna kwota. I tylko niemądry biznesmen kupiłby tę firmę bez kalkulacji czy mu się to opłaci.
Żeby kupić tą firmę, Musk musi pozbyć się części akcji Tesli. To zmniejsza jego majątek w akcjach, chyba że wartość Twittera skoczy.
I wartość Twittera skoczyła, ale w dół, a potem w górę, a potem w dół i w górę.

Na koniec tej epopei Elon wycofał Twittera z giełdy – a wycena wartości TT będzie teraz zależała od skuteczności restrukturyzacji Firmy.
Elon się mocno zadłużył na zakup. Pożyczył z amerykańskich banków około 13 mld USD. Ponadto 9 mld USD na transakcję dołożyli różni inwestorzy – w tym szejkowie z Arabii Saudyjskiej, którzy już wcześniej kupili kilka procent akcji Twittera. Elon położył na stole resztę, czyli 22 mld USD plus 2 dodatkowe miliardy dolarów na koszty transakcji.
Żeby odzyskać wyłożone pieniądze, i udowodnić, że miłość Elona do świergoczącego wróbelka nie jest dla pieniędzy, to Twitter powinien generować trochę ponad 1 mld USD rocznie zysku – przez okrągłe 40 lat. Czyli w wieku 91 lat Elon Musk odzyska włożony w ten związek kapitał.
Nie wszyscy doczekamy kolejnych 40 lat, ale jeśli to się stanie – to poproszę napiszcie do mnie na Twitterze. Elon na pewno to zrobi.
Grzech założycielski Twittera
W zamyśle jego twórcy Jacka Dorseya. Twitter miał być prostym pokazywaniem własnego statusu. Pisaliśmy o jajach Jacka Dorseya tutaj. A jednak to nie Dorsey był jedynym założycielem – ani jedynym pomysłodawcą Twittera, ale Noah Glass, który wymyślił nazwę Twitter TWTTR i był najbardziej zapalonym jego ewangelistą w pierwszym okresie istnienia Twittera (działał na podstawie SMS). Przyznali to po latach legendarni założyciele.

Miał być Twitter prostym narzędziem do przekazywania bardzo krótkich komunikatów świergotów albo chichotów o statusie danej osoby: gdzie jesteś, co robisz, co się zmieniło w twoim bieżącym rozkładzie dnia lub życiu.
Komunikat do 140 znaków bez skomplikowanych udziwnień. Dlaczego 140 znaków? Bo pierwszy Twitter działał na podstawie SMS-ów, które mają limit 160 znaków.
W 2018 limit ilości znaków w tweecie zwiększono ze 140 do 280 znaków.
W praktyce obecna średnia wynosi 33-34 znaki na jednego tweeta)
Po latach okazało się, że bardzo trudno jest konkurować Twitterowi z YouTube oraz Facebookiem na ilość użytkowników, a konkurenci cały czas ulepszali swoje platformy. A Twitter w funkcjonalnościach mediów społecznościowych został mocno z tyłu. Nie ma ani stories, ani reelsow, ani własnych linków, ani skrótów do linków, ani dłuższych form tekstowych.
Twitter ma za to zabawne readery do wielowątkowych wpisów. 1 z N ( śledź wątek)
Apka się troszkę pogubiła w swojej prostocie, chociaż Twitter stał się liderem przestrzeni publicznej całego anglosaskiego i dziennikarskiego świata. Świetnym narzędziem komunikacji dla liberalno lewicowej elity i hejtu dla prawicowego establishmentu. Dla ruskich trolli. A także bronią masowego rażenia dla Ukrainy.
I Twitter rozrósł się za bardzo jako firma ( 7,5 tysiąca ludzi na całym świecie).
A to wszystko to „wina Dorseya”! Za obecny stan rzeczy i za zwolnienie 50% pracowników Jack Dorsey bierze winę na siebie… I przeprasza Tweepsów (jak nazywają się pracownicy Twittera).

Nowa era: zapowiedzi szybkich zmian w Twitterze
Elon zapowiadał wiele zmian w Twitterze po jego przejęciu, a część testował na użytkownikach przed:
- Przycisk edit ( jest na fejsbuku). Elon zapowiadał oczywiście szybkie zrealizowanie przycisku edit, czyli edycja tweeta. Dla tych, którzy tego nie wiedzą – na Twitterze obecnie można tweeta wyłącznie usunąć. Usunięcie wpisu usuwa też lajki i udostępnienia, które były zrealizowane dla danej wiadomości, a nie można tej wiadomości z edytować i to jest jeden z głównych zarzutów do Twittera co powoduje, że wiele nietrafionych albo fałszywych oskarżeń, albo głupich wpisów po prostu było usuwane. Prowadzi to do nieustannej praktyki robienia screenów z tych tweetów i przywoływania ich społeczeństwu.
- Free speech ( jest w internecie, na stronach WWW – ale nie w Chinach i Rosji).
- Blue Button for 8 usd (dłuższy temat – ale posłuchajmy Elona)
- Usuwanie kont botów i parodystów
- Dłuższe teksty niż 280 znaków
- Płacenie twórcom za kontent (!!!)
- Wstawianie dłuższych wideo i własnych linków
- Przywrócenie do życia Vine (?)
- Skopiowanie WeChat – Aplikacja X
- Utrzymanie zasad moderacji tekstów i użytkowników
- ujawnić algorytm Twittera – kod źródłowy do GitHuba.
Motywacje Elona – soczewka multiplanetarna
Deklaratywne motywacje to utrzymanie free speech. Czyli 5 poprawka do konstytucji USA
A jakie inż. Musk ma podświadome motywacje?
- Na Marsie jego kolonia będzie musiała się sprawnie komunikować (sic!) – Twitter jako marsjański komunikator.
- Ponieważ piszę Tweety, więc chcę znać algorytmy, dlaczego niektóre wpisy żrą a niektóre „zapomnij”.
- Chociaż Muskowi bliżej było przez wiele lat do demokratów, to jednak w ostatnich latach nieustannie powtarza, że Biden i administracja aktualnego prezydenta USA nie zauważa jego istnienia.
Na salony Białego Domu zapraszane są wielkie koncerny samochodowe jak General Motors, a prezydent Biden pomija Teslę w wymienianiu zasług dla amerykańskiego przemysłu motoryzacyjnego.
Poprzedni prezydent Trump nieustannie podkreślał rolę amerykańskich przedsiębiorców i producentów i nawet brał udział w starcie rakiet SpaceX. Chwalił produkty takie jak Tesla i mówił o tym otwarcie – to się Elonowi musiało podobać. On potrzebuje nieustannie potwierdzania jego wartości dla społeczeństwa amerykańskiego i uznania jego wkładu dla świata.
Elon źle odebrał ostre ruchy wykonane przez Jacka Dorsaya, a potem kopiowane przez Facebooka czy Google mianowicie wyłączanie kont ważnych republikańskich polityków, w tym urzędującego prezydenta Trumpa. Pisaliśmy o tym i o kontrowersjach, które to wywołało przed wyborami w USA.
Musk zapowiadał, że przywróci wiele z tych kont jako właściciel Twittera, bo jego zdaniem free speech, czyli wolność wypowiedzi jest jedną z najważniejszych wartości, którą amerykańska demokracja posiada.
Wybory midterm w USA.
Traf chciał, że termin okresu, w którym Elon musiał zdecydować czy kupi Twittera – pokrywa się z śródterminowymi wyborami do Kongresu i Senatu w USA (midterm elections). To jest bardzo ważny moment w obecnej sytuacji geopolitycznej, ponieważ z racji skutków pandemii wojny w Ukrainie agresji rosyjskiej oraz wywołanej tymi wszystkimi wydarzeniami inflacji w USA demokraci mocno tracą poparcie w USA.
Twitter, jak i wiele innych social mediów z mainstreamu USA mocno wspiera idee demokratów a był niezbyt sympatyczny dla idei republikańskich pewnie dlatego, że nie były też zgodne z bieżącymi opiniami mainstreamu, ale też w dużej mierze dlatego decyzje mogły być motywowane politycznie. Większość pracowników Twittera według różnych badań i sondaży to wyborcy amerykański partii demokratycznej i nawet skonstruowanie najlepszych zasad obiektywnych moderowaniu treści nie pomagała w przebijaniu się bańki republikańskiej do algorytmów realizowanych przez Twitter.
Nie jest to oczywiście tylko cecha tego jedynego medium społecznościowego to zarzuty padają ze strony środowisk republikańskich wobec innych mediów a kulminacją były wydarzenia z 6 stycznia 2021 roku, które doprowadziły do jak to mówią Amerykanie insurekcji, ( Polacy powiedzieliby rokoszy albo zajazdu) i ataku na Kapitol, czyli siedzibę amerykańskiego sejmu/parlamentu.
Przypadek? Kupno i zamieszanie z Twitterem przed wyborami midterm w USA
polski kabaret
Parafrazując polski kabaret zapytam, czy to psipadek? Powiedziałbym, że to raczej zbieg okoliczności, ale patrząc na „republikańskie” wypowiedzi Elona Muska może to być sprzyjająca prawicy w USA koincydencja. Stacja telewizyjna FoxNews jest bardzo pozytywnie nastawiona do wszelkich ruchów nowego właściciela Twittera i bardzo liczy na to, że dominacja demokratów w tym medium zmniejszy się, jak i w całej w przestrzeni publicznej.
Prezydent Joe Biden atakował Twittera i jego nowego właściciela w piątek 4 listopada 2022, wymieniając Elona Muska i jego firmę social media jako „organizację, która rozsiewa kłamstwa na cały świat”.
Obiektywne zdarzenia po przejęciu firmy Twitter
Niezależnie od motywacji Elona do przyjęcie Twittera pewne rzeczy i tak się musiały wydarzyć.

1. Zwolnienie zarządu i kluczowych menedżerów w dniu przyjęcia władzy przez Elona
Elon w dniu przejęcia władzy został powołany na CEO Twittera. Zwolnił niemalże natychmiast kluczowych menedżerów z szerokiego składu Zarządu. Wszystkich tych, którzy złożyli przeciw niemu pozew i zmusili go do zakupu systemu TT. Z drugiej strony to normalna praktyka podczas przejęć przez nowego właścicila – że sam decyduje jakie będą kluczowe osoby i struktury w firmie.
2. Wycofanie z giełdy nowojorskiej
EM: Mam 100% udziałów w Twitter – po co mi SEC, który nieustannie mi będzie patrzył na ręce. Mam przecież banki i innych inwestorów na głowie. Nie chcę ciągle ze wszystkiego się tłumaczyć.
3. Szybki audyt kluczowego kodu źródłowego
Elon był (jest) programistą. Bardzo dobrym deweloperem i architektem. Od dziecka programował.
Wszystkie jego przedsięwzięcia oparte są o bardzo istotny komponent, jakim jest oprogramowanie. Pracują u niego najlepsze umysły i najlepsi programiści na świecie, którzy potrafią zbudować software do sterowania rakietą w SpaceX, w szczególności napisali software do powrotu tej rakiety na ziemię, czego nie udało się ich poprzednikom choćby z NASA. Ci programiści są niezwykle skuteczni w jakości tego kodu.
W firmie Tesla ludzie budują sztuczną inteligencję, czyli system, który rozpoznaje zdarzenia na drodze w czasie rzeczywistym, rozpoznaje znaki drogowe, intencje samochodów, przechodzących ludzi, a także antycypują zdarzenia i automatycznie sterują samochodem.
To wszystko musi być zabezpieczone w taki sposób, aby żaden troll ani haker z nieprzyjaznego państwa nie przyjął kontroli nad samochodem, ani nad rakietą, wtedy kiedy są w ruchu.
Dla programistów pracujących dla Elona Muska kod źródłowy Twittera okazał się bardzo zabawny. Podważono wiele funkcjonalności, podważono wiele prac, które są realizowane w Twitterze z racji ich nadmiarowości w stosunku do podstawowego celu medium jakim jest Twitter, czyli komunikacji między ludźmi i prostoty interfejsu z użytkownikami.
Główne zmiany w kodzie Twittera będą obecnie realizowane sprawnie. Szybka zmiana i szybkie poprawki.
Czas pokaże, jakie będą tego efekty.
4. Ujemne wyniki finansowe Twittera – za duże koszty
Wyniki wskazują na przerost formy w firmie nad treścią. Zatrudnionych na moment przejęcia w tej firmie było 7500 ludzi. Przychody roczne wynosiły ponad 5 mld USD. Elon zażądał zmniejszenia kosztów IT o 1 mld USD rocznie czyli większość budżetu kosztowego tej firmy. Konsekwencją tego żądania było zmniejszenie zatrudnienia.

5. Ekspresowe zwolnienie ok 50% zatrudnionych, czyli 3700 osób
I tutaj zamilknę, wrócę do tego tematu za kilka miesięcy, kiedy już kurz opadnie. Sam jako menedżer brałem udział w restrukturyzacjach, które zawsze są potrzebne dla firm i dla ludzi, którzy zostają – ale bardzo bolesne dla ludzi, którzy odchodzą i tych, którzy ich żegnają. Im krócej to trwa, tym lepiej dla wszystkich. Dyskusyjna jest zwykle skala i wybór obszarów, które będą restrukturyzowane.
Im mniej przygotowań – tym więcej można popełnić błędów. A niezadowoleni na pewno będą pisać na Twitterze o swoich emocjach. A ponoć część osób „błędnie” dostała wypowiedzenia i są proszeni o powrót do pracy. I już się pozwy szykują. A Elon złamał federalny kodeks pracy! Poczekamy, zobaczymy, wrócimy do tego tematu za jakiś czas.
Tweeps, you are remarkable. #OneTeam#TwitterLayoffs
I co dalej będzie? Co to będzie, co to będzie?
Zmiany nigdy nie dzieją się natychmiast. Patrząc na rachunek wyników Twittera i ilość zatrudnionych pracowników oraz zamrożenie niektórych akcji reklamowych – to ryzyko biznesowe jest spore. Utrata części przychodów to w konsekwencji ryzyko dużych zawirowań płynnościowych. Z drugiej strony niższe koszty osobowe i IT to chwilowo dobry kierunek Elon na szczęście ma zaplecze finansowe i ma jeszcze sporo majątku. I kocha biznesową adrenalinę, która uzyskuje dzięki podejmowaniu ryzyka. Może nawet dla niego to jest lepsze niż seks?
Na przekór niepopularnym posunięciom uważam, że Elon wykona swój ryzykowny plan. Może elity będą go trochę mniej kochały, ale Musk wyprowadzi Twittera na finansową prostą. Będzie szybko rosła liczba nowych użytkowników, ale…na tym miejskim placu czy Hyde Parku pojawi się więcej skrajności. I tu postawie kropkę, bo nie chciałbym, aby Twitter stał się takim reddit czy 4chan. Bo w Internecie do szamba łatwo wrzucić granat i wtedy wszyscy poczują potrzebę zmian i oczyszczenia z g@wna. I już nie Jack, ale Elon Musk będzie wszystkiemu winien.
Trzeba zauważyć, że inwestorzy i banki wspierające Elona Muska będą łagodzili trudną sytuację. A wśród nich jest Bank Morgan Stanley, który najpierw sprzedał Elonowi akcje – ale udzielił mu na te akcje kredytu konsorcjalnego. A więc zarobi na tym dwa razy i pewnie w dwójnasób. I tak się biznesy robi w Ameryce!
Zamieszanie wokół spółki nie ustaje. Jaka jest przyszłość? https://raportostanieswiata.pl/odcinki/raport-o-stanie-swiata-11-listopada-2022/?rozdzial=000806