28 października 2020

Lockdown tuż, tuż. A nowa wersja StopCovid nadciąga. Jakie nowości?

We wtorek odbyło się online spotkanie z ex. A konkretnie z exMinisterstwem Cyfryzacji - w sprawie kolejnej wersji aplikacji StopCovid. Co się wydarzy w nowej odsłonie aplikacji, która może uratować niemało ludzkich istnień przed Covid-19?

We wtorek odbyło się online spotkanie z ex. A konkretnie z exMinisterstwem Cyfryzacji – w sprawie kolejnej wersji aplikacji StopCovid. Co się wydarzy w nowej odsłonie aplikacji, która może uratować niemało ludzkich istnień przed Covid-19?

Trzeba przyznać, że jak ludzie się spotykają na żywo, to dużo trudniej powiedzieć „jesteś gupi”. A więc na spotkaniu zorganizowanym dla społeczności GitHub było miło – jak kawka z mleczkiem u cioci na imieninach! Gdy czytałem wcześniej zapis forum GitHuba, to myślałem, że tam pełno hejterów, stale jakieś awantury polityczne albo celebryci technologiczni się lansują… Guzik prawda. Love!

A co to ten GitHub? To środowisko projektowe służące do grupowej pracy nad oprogramowaniem. Kod źródłowy oprogramowania, które jest tam dyskutowane, jest zwykle jawny, więc zespoły programistów mogą zgłaszać zmiany i błędy i prowadzić wspólne dyskusje o tym, jak ulepszyć oprogramowanie.

O poprzedniej (aktualnej) wersji aplikacji już pisałem wcześniej.

No dobra, ale do rzeczy. Co nas czeka w związku z nową wersją aplikacji StopCovid? Jednym z istotnych problemów ze StopCovid jest to, że aplikacja nie „współpracuje” jeszcze z podobnymi apkami działającymi w innych krajach (co może być istotne dla tych, którzy nie mogą usiedzieć na miejscu i których ciągle nosi).

Na razie sprawa, przepraszam za wyrażenie, interoperacyjności jest niezałatwiona. Wprawdzie Niemcy to już się złączyli swoją aplikację z Irlandczykami i z Włochami. Ale my dopiero się złączymy z nimi w połowie listopada.

Wyjedziesz za granicę, a StopCovid pogada z „koleżankami”

Skoro nie można nadal wyjechać z polską aplikacją StopCovid do Niemiec, to należy mieć obie aplikacje zainstalowane naraz. I się przełączać między nimi. Jeśli użytkownik będzie to robić dostatecznie szybko – obie apki zbiorą dane z systemu Exposure Notification i będą miały dane pozwalające na ostrzeżenie o kontakcie z chorym na Covid-19 w obu aplikacjach.

->StopCovid ->CoronaWarn -> StopCovid->CoronaWarn -> StopCovid->CoronaWarn -> StopCovid->CoronaWarn -> StopCovid->CoronaWarn -> StopCovid->

To oczywiście bez sensu klikać co parę minut w obie apki – poczekajmy więc na efekt unijnego złączenia, siedząc na tyłku i nie szwendając się nadmiernie po Europie.

Zapiszesz się na testy COVID-19 w aplikacji!

Połączenie z innymi aplikacjami antycovidowymi to będzie miły gest, ale są i inne nowości. Nareszcie będzie można zapisać się online w aplikacji StopCovid na testy na koronawirusa. Nigdy więcej oczekiwania w kolejce do lekarza. Koniec z teleporadami. Nie będziesz wywalał kasy na prywatne testy. Oczywiście musisz mieć jakieś objawy lub duże prawdopodobieństwo zakażenia.

Zapis będzie realizowany w aplikacji i nie będzie wymagał udania się do lekarza pierwszego kontaktu. Po zapisie czekamy na telefon z Centrum Kontaktu. Po nim uzyskujemy informację o tym, gdzie udać się na wykonanie testu. Chyba darmowego – jeśli mamy ubezpieczenie zdrowotne.
Dla Centrum kontaktu ta operacja jest anonimowa – nie zbierają danych osobowych o pacjencie. Ale oczywiście żeby zapisać się na test – musisz podać swoje dane kontaktowe.

Będziesz mówił różnymi językami!

Dzięki udziałowi społeczności międzynarodowej obecnej w Polsce aplikacja StopCovid będzie komunikować się w kolejnych językach.
Tłumaczenia na turecki, chiński i rosyjski są już w toku.

Будет доступен перевод на русский язык. И ты можешь помочь с этим.

Można wziąć w tym udział – tutaj.

I zobaczysz „poviaty”. Czerwone i inne

To najprostsza nowa funkcjonalność. I cholernie optymistyczna. Pokazuje bowiem status zagrożenia w danym powiecie. Bez lokalizacji niestety, bo nie zobaczysz, w którym powiecie mieszkasz czy przebywasz!

Nie szkodzi. Dzięki tej funkcji dowiesz się, które powiaty są na czerwono czy żółto. Akurat w chwili powstawania tego tekstu wszystkie powiaty są czerwone, więc będzie mało przydatna. Już za miesiąc albo za rok, albo za dwa lata… – kiedyś ta funkcja na pewno się jeszcze przyda. Te same informacje znajdziesz na stronie gov.pl.

I nie pokażą StopCovid na TikTok’u

Będą kolejne audyty bezpieczeństwa i audyt prywatności aplikacji (podobnie, jak było przy poprzedniej wersji aplikacji.

No i będzie kampania informacyjna, reklama o aplikacji w TV i w radio. Tego akurat nie rozumiem. Po co kampania w radio? Tam kliknąć linku się nie da! Dajcie szansę najpierw młodzieży i nastolatkom! Namawiajcie tych, co mają smartfony cały czas w ręku. Starsi ludzie (ci po pięćdziesiątce) to odkładają telefon na półkę i aplikacja StopCovid – nawet jeśli jest zainstalowana – zauważy co najwyżej przechodzącego obok kota. Oczywiście ten kot musi mieć smartfona z aplikacją StopCovid.

Jeszcze starsi (>60) rzadko mają smartfony – często babciofony i dziadkofony bez androida czy iOS-a.

Nie wiem, po co kampania w TV. Przecież jak w TVP – w dzienniku wieczornym – się Premier albo Prezydent pokaże i coś każe (np. zainstalować aplikację – to wszyscy, którzy oglądają, natychmiast pobiegną wykonać zlecone zadania. W TVP nie trzeba reklam!

Trzeba zaangażować do promocji apki rodzinę Lewandowskich (RL9 piłkarz i fitSportMama). Dajcie to do promowania Gonciarzowi, Lexy Chaplin i Maffashion i Ekipa i Jason Hunt (exKominek). Lekko Stronniczy już się z władzami polubili – więc na pewno pomogą, może nawet pro bono. A jak znam Maćka Samcika to i on ministrowi finansów pomoże z rabatem. DAJCIE ZAROBIĆ BLOGEROM!

Na blogach można jeszcze dać linka do instalacji apki StopCovid. I się będzie klikało, oj będzie!

Upubliczniajcie dane statystyczne!

Podczas spotkania @InformatykZakładowy upominał o dane dzienne z liczbą wydanych PIN-ów (czyli informacji o tym, że jakiś posiadacz aplikacji jest zakażony). Ja upominałem się o dane dzienne instalacji aplikacji i nasycenia ich w ośrodkach miejskich.

Wszystkie dane dotyczące statystyk aplikacji StopCovid powinny być jawne i regularnie podawane. Niekoniecznie na konferencji prasowej. Wystarczy arkusz Excel w Internecie. Albo Strona HTML z tabelką. A może xml czy baza danych?. Cokolwiek regularnie odświeżanego z możliwością wczytania do arkusza.

Wtedy wszystkim będzie łatwiej. Oczywiście krytykom to może dać paliwa. Jednak zdejmie to podejrzenia, że coś tam znowu chcą ukryć i kombinują.

Prywaciarz też może pomóc!

W Polsce kłopotem jest brak współpracy publicznej i prywatnej służby zdrowia. Nie wszystkie laboratoria prywatne wprowadzają dane z testów na Covid-19 do systemu publicznej ochrony zdrowia. A zagraniczne tym bardziej.

Jeśli otrzymam wynik pozytywny testu na Covid-19 w prywatnej klinice lub za granicą – to nie wprowadzę tego wyniku do aplikacji StopCovid. Nie ma takiej możliwości.

W Niemczech mają taki proces w ich technicznym Centrum Kontaktu – czyli awaryjnego wprowadzenia danych o zarażeniu pomimo braku informacji o wyniku pozytywnym w publicznej służbie zdrowia.

W Niemczech mają też QR Kody upraszczające wprowadzanie danych. I u nas też tak będzie – ale jeszcze momencik trzeba zaczekać.

„Randka” z ex

stopcovid digital minister of exMinistry of Digital.

Marek Zagórski jest dalej ministrem (good for him). Był na spotkaniu. Obiecał, że się zajmie wszystkim i, że rozwiąże i pomoże. Od tego przecież mamy ministrów. Trzymamy kciuki.

Home Strona główna Subiektywnie o finansach
Skip to content email-icon