Partner serwisu

Rafał Sonik: „Jestem wierny Nokii E90!”

– Od lat używam tej samej Nokii E90 z klawiaturą. Mam kilka aparatów oraz zapasowe baterie. Ostatnio staram się przestawić na smartfon, jednak wygoda użytkowania tego klasycznego telefonu jest nie do przecenienia – mówi Rafał Sonik, znany quadowiec i zwycięzca Rajdu Dakar, zdobywca Pucharu Świata FIM, a także właściciel i prezes spółki Gemini Holding.

Rafał Sonik do biznesu wszedł na początku lat 90-tych, a jego Gemini Holding działając na rynku deweloperskim współpracowało z takimi firmami, jak Carrefour, Tesco, Castorama, Lidl i McDonald’s. Później spółka zaczęła budować także swoje własne centra handlowe. Rolę przedsiębiorcy łączy ze startami w rajdach terenowych.

Zobacz również:

Czy do zarządzania tym wszystkim potrzebny jest superkomputer? Niekoniecznie, bo wystarczy stara Nokia. Pokazujemy technologiczną twarz najszybszego przedsiębiorcy w Polsce.  

Łukasz Ostruszka: Rafał? Jak często korzystasz z mediów społecznościowych, które należą do twoich ulubionych i czy czasem czujesz się od nich uzależniony?

Rafał Sonik: Z mediów społecznościowych korzystam tylko w celu komunikacji z moimi kibicami. Pomaga mi zespół, ponieważ sam nie byłbym w stanie poświęcić temu wystarczającej uwagi. Godzę treningi sportowe z pracą zawodową i życiem rodzinnym. Na media społecznościowe nie zostaje więc zbyt wiele czasu, a wiem, że potrafią być bardzo absorbujące i uzależniające.

LS: Do jakiego wynalazku z przeszłości masz największy sentyment?

To nie tylko sentyment, ale i przywiązanie, o którym wiedzą wszyscy moi współpracownicy oraz przyjaciele. Od lat używam tej samej Nokii E90 z klawiaturą. Mam kilka aparatów oraz zapasowe baterie. Ostatnio staram się przestawić na smartfon, jednak wygoda użytkowania tego klasycznego telefonu jest nie do przecenienia.

Czy zdarzyło ci się kiedyś uwierzyć w fake newsa, a jeśli tak to w jakiego? Czy na co dzień weryfikujesz informacje w sieci?

Nie przypominam sobie takiej sytuacji, ponieważ wszystkie informacje, które do mnie docierają najpierw filtruję i konsultuję z ekspertami. To już nawyk, że każdą istotną dla mnie informację przesyłam najpierw do kilku osób z prośbą o weryfikację. Dzięki temu jeszcze nikt mnie nie „nabrał”.

Czy rusza cię internetowy hejt? Jaką najgłupszą rzecz przeczytałaś o sobie w sieci?

Na pierwszym etapie rozwoju portali informacyjnych zdarzało mi się czytać komentarze pod artykułami na mój temat i muszę przyznać, że trochę mnie poruszały. Z czasem jednak zrozumiałem zjawisko hejtu oraz mechanizmy rządzące różnego rodzaju forami. Przestałem je czytać. Jeśli ktoś wylewa swoje frustracje za pośrednictwem internetu, to nie jest to rzecz warta jakiegokolwiek zainteresowania. Natomiast najgłupszą rzeczą jaką czytałem są komentarze pod artykułami, w których pozytywnie wypowiadałem się na temat niektórych decyzji rządu.

Nasze społeczeństwo jest mocno spolaryzowane i wielu ludzi nie potrafi przyznać, że przeciwnicy polityczni mogą mieć dobre pomysły. Sam staram się podchodzić do tego racjonalnie i przez to czasem „obrywam po głowie”. Przeczytałem kilkakrotnie, że muszę tak mówić, bo inaczej „Orlen obetnie mi kasę na starty”, albo „spółki skarbu państwa przestaną łożyć na rajdy”. Tymczasem poza dwoma krótkimi epizodami, gdy byłem członkiem Orlen Team, zawsze sam finansowałem swoje starty. W chwaleniu rządzących nie mam więc żadnego interesu.

rafał sonik homodigital
rafał sonik homodigital

Bez jakiego wynalazku nie wyobrażasz sobie życia?

Rafał Sonik: Odpowiadam bez wahania – nie wyobrażam sobie życia bez quada. Daje mi poczucie wolności, pozwala reprezentować mój kraj w najbardziej prestiżowych rajdach, ma ogromny wpływ na to, jak kształtuje się moje życie. Za to z pragmatycznego punktu widzenia, moim głównym narzędziem pracy jest od lat telefon komórkowy i to chyba właśnie jego brak spowodowałby największe trudności w moim zawodowym funkcjonowaniu.

Jakich technologii używasz w domu – inteligentny robot sprzątający czy może czajnik Wi-Fi?

Może nie do końca w domu, tylko w moich dwóch metrach kwadratowych – czyli samochodzie. Inteligentny asystent w mercedesie ułatwia mi nawigowanie i użytkowanie różnych funkcji w czasie jazdy. Sprawia, że jest bezpieczniejsza. Lubię rozwiązania, które ułatwiają mi codzienne funkcjonowanie, pracę, czy działanie mojego zespołu rajdowego. Równocześnie uważam jednak, że zbyt wiele „gadżetów”, które w teorii mają czynić życie prostszym, w rzeczywistości zbytnio je komplikują. Rzadko sięgam więc po nowinki – czekam, aż urządzenia wejdą do powszechnego użytku, zostaną sprawdzone i udoskonalone.

Jaki będzie według Ciebie świat za 10 lat, zwłaszcza w kontekście technologii, transportu, komfortu życia?

Wierzę, że świat za dekadę będzie bardziej przyjazny środowisku, a większość technologii będzie przede wszystkim mieć na uwadze jak najmniejszy wpływ na nasz wrażliwy klimat. Zwłaszcza dzięki staraniom rządów oraz przedsiębiorców, mające na celu powstrzymanie lub spowolnienie zmian klimatycznych.

Czy obawiasz się, że robot zabierze ci pracę?

Rafał Sonik: Pracy może nie, ale kto wie, czy roboty na rajdach nie zaczną jeździć quadami? A już poważnie – robot nie może do końca zastąpić człowieka. Trudno mi sobie wyobrazić maszynę, zajmującą stanowisko prezesa firmy lub udziałowca w jakiejś spółce. Oczywiście zastępują one człowieka na niższym szczeblu zatrudnienia, ale to motywuje do zmiany kwalifikacji. Potrzebni są przecież projektanci, konstruktorzy, serwisanci i osoby obsługujące wspomniane roboty. Człowiek jest wciąż niezbędny – tyle, że do innych zadań.  

Ile miałeś lat, gdy po raz pierwszy dostałaś telefon i skorzystałaś z komputera? Jak wspominasz pierwsze zderzenie z technologią?

Mój pierwszy telefon komórkowy zajmował całą walizkę. Zabierałem go ze sobą na spotkania biznesowe i budził spore zainteresowanie. To był powiew nowego świata i nowych czasów, a my byliśmy pionierami wśród użytkowników takich urządzeń. Muszę przyznać, że wtedy sprawiały więcej kłopotów, niż pomagały. 

Jakiej technologii, wynalazku najbardziej brakuje ci w życiu?

Rafał Sonik: Naszą przyszłością, podobnie jak przyszłością rajdów jest elektromobilność lub pojazdy napędzane innym paliwem, jak chociażby wodór. Jeśli czegoś mi brakuje, to zasilanych alternatywną energią quadów sportowych. Wiem jednak, że to tylko kwestia czasu, więc spokojnie czekam.

Z Rafałem Sonikiem, ekspertem od quadów, zwycięzcą Rajdu Dakar, zdobywcą pucharu świata, wielokrotnym uczestnikiem rajdów z Orlen Team a teraz prezesem własnej firmy rozmawiał Łukasz Ostruszka.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Najnowsze wpisy naszych autorów Wszyscy autorzy
Przyszłość jest tutaj

Podaj swój adres email i odbieraj najświeższe informacje o nowych technologiach i nie tylko.

email-iconfacebooktwitteryoutubelinkedin instagram whatsup