Partner serwisu

Na grzyby tylko z telefonem!

Jeśli lubicie zbierać grzyby, tak jak ja i moja rodzina, to z pewnością nie raz staliście nad jakimś dorodnym okazem zastanawiając się „kania, czy muchomor” lub sprawdzaliście organoleptycznie dorodne borowiki z lekko różowym spodem, żeby stwierdzić, że to te gorzkie, niejadalne paskudztwa. A potem, po chaotycznym szwendaniu się po lesie, głowiliście się gdzie właściwie jesteście i jak daleko do samochodu.

Oczywiście dalej można oddawać się rozrywkom rodem z zamierzchłej epoki. Pod warunkiem, że macie kogoś, kto doświadczonym okiem obejrzy wszystkie grzyby i w tajemniczy sposób nigdy nie gubi się w lesie. Można też inaczej. Po amerykańsku. To znaczy z użyciem całkiem współczesnej technologii.

Zobacz również:

Aplikacje dla „prawdziwych” grzybiarzy

Większość z nas jest grzybiarzami sobotnio-niedzielnymi. Chodzimy na grzyby, żeby – tak naprawdę – poszwendać się, odpocząć, nasycić naturą i pięknem. I trochę się poruszać. Dlatego daleko nam do tych prawdziwych, doświadczonych zbieraczy, którzy już na niejednym podgrzybku ząb złamali. Jednak wszelkie braki możemy nadrobić korzystając z niewielkiej pomocy aplikacji.

Atlas Grzybów po raz pierwszy

Pierwszy z atlasów grzybów to prześliczna aplikacja stworzona przez zapalonego grzybiarza. Bezpłatny atlas zawiera listę wszystkich gatunków grzybów. Po wybraniu jednego z nich wyświetlana jest strona ze zdjęciem i opisem grzyba w języku polskim oraz z listą gatunków, z którymi może być pomylony.

Atlas ma bardzo ciekawą funkcję identyfikacji grzybów, która – po wybraniu rodzaju kapelusza i nóżki oraz rodzaju ściółki – wyświetla wszystkie gatunki odpowiadające opisowi.

Atlas grzybów

Aplikacja dostępna jest w sklepie Google Play w wersji na smartfony oraz na iPhony w App Store.

Atlas Grzybów po raz drugi

Drugi z atlasów grzybów to dostępne bezpłatnie, obrazkowe kompendium grzybów na smartfony, które zawiera całkiem sporo informacji i zdjęć pozwalających rozróżnić kapelusze i nóżki. Po pobraniu wersji podstawowej atlas opisuje w języku polskim ponad 170 gatunków grzybów wraz z miejscami ich występowania, wyglądem oraz cechami charakterystycznymi.

Po wgraniu dodatkowej paczki zdjęć baza grzybów powiększa się do 400 gatunków, a aplikacja spokojnie zastępuje tradycyjny atlas.

Dzięki niemu dowiedziałam się, na przykład, że w moim ogródku rosną, i to całkiem obficie, borowiki ceglastopore.

Grzyby

Na grzyby

Na grzyby to kolejna aplikacja zawierająca szczegółowy atlas grzybów. I trzeba przyznać, że jest naprawdę ładna. Atlas zawiera doskonałe zdjęcia ponad 200 najczęściej występujących gatunków grzybów i szczegółowe opisy w języku polskim i angielskim.

Na grzyby

Na grzyby

Jednak najciekawszą funkcją atlasu jest, wykorzystująca technologię sztucznej inteligencji, funkcja optycznego rozpoznawania grzybów. Niemniej funkcja ta jest dopiero rozwijana i niestety zdarza się jej mylić. A w przypadku niektórych grzybów, jak wiemy, można pomylić się tylko raz.

Kolejny, obszerny Atlas Grzybów. W języku angielskim.

Book of Mushrooms to przyjazny atlas grzybów w języku angielskim opisujący ponad 254 gatunki grzybów przedstawione na ponad 1 400 zdjęć.

Atlas zawiera sporo ciekawych informacji i pozwala stworzyć listę szybko dostępnych, ulubionych grzybów. Na przykład borowików, podgrzybków i kurek.

Mamy cię, czyli aplikacja do identyfikacji grzybów

Podstawowym celem aplikacji Mushroom Identify  jest rozróżnienie, czy grzyb jest jadalny, czy jednak nie. Wystarczy zrobić delikwentowi zdjęcie i w ciągu kilku sekund będzie wiadomo, czy targać go ze sobą, czy zostawić.

Aplikacja rozpoznaje ponad 900 gatunków grzybów! Ponadto działa także w trybie offline, co bywa przydatne, kiedy zapędzimy się w głębsze rejony lasu. Ciekawą funkcją jest możliwość oznaczania znalezionych grzybów na mapie, żeby móc wrócić do szczególnie obfitych zakątków w późniejszym czasie.

Aplikacja działa na smartfonach i można ją pobrać ze sklepu Google Play

Obejrzyjmy dokładniej, czy nadajesz się do jedzenia

Mushroom Identificator to bliźniacza aplikacja Mushroom Identify na iPhony do pobrania ze sklepu App Store.

Czytaj też: Poznaj najlepsze aplikacje pogodowe. Z nimi łatwiej planować urlop!

I wracamy do domu

Albo przynajmniej próbujemy. Bo kiedy nie ma pod ręką starego wygi, który porusza się po lesie wykorzystując położenie słońca, kierunek wiatru, mech na drzewach i inne tajemne wskazówki, zawsze możemy skorzystać z poczciwych map Google lub innej podobnej aplikacji. Zaprowadzą nas w pobliże domu lub samochodu z większym lub mniejszym błędem.

Jeśli jednak chcemy czuć się naprawdę bezpiecznie warto zadbać o rozwiązanie, które pozwoli oznaczyć miejsce zaparkowania samochodu. Z kolei fani mierzenia swoich wyników „sportowych” chętnie rzucą okiem na podgląd pokonanej trasy.

Do takich map należy np. Locus Map. Aplikacja przeznaczona jest do wędrówek, jazdy na rowerze, biegów przełajowych oraz innych bezeceństw i dlatego dla grzybiarzy będzie w sam raz. Pozwala ustawić geotagi – np. samochodu, ale też miejsc w lesie, o których nie powiemy nikomu na najgorszych torturach, bo takie tam były grzyby… – zaplanować, rejestrować, importować, eksportować i udostępniać (akurat!) trasy. A nawet robić notatki.

Mniej wymagający mogą skorzystać z aplikacji Gdzie zaparkowałem, która wskaże drogę i określi dystans do samochodu. A jeśli ta nie sprawdza się, zawsze pod ręką jest  Find my parked car.

Dla najbardziej zapalonych grzybiarzy

Którzy zapędzą się w głębiny lasu tak daleko, że nie pozostaje nic innego, niż spędzić w nim noc, mamy aplikacje dla prawdziwych twardzieli: Offline Survival Manual. Podręcznik, bo to prawdziwy podręcznik o tym, jak przetrwać w lesie i nie tylko. Działa offline i  zawiera informacje o tym, jak rozpalić ogień, zbudować schronienie, znaleźć jedzenie, wyleczyć proste urazy oraz inne treści przydatne w nagłych wypadkach.

Dowiemy się z niego także jak zaplanować wyprawę i co ze sobą zabrać. I mnóstwo innych przydanych rzeczy. Dlatego polecam ją nie tylko grzybiarzom.

Czytaj też: Być w lesie z technologią. Natura na wyciągnięcie smartfona

 

I nie chcę nic mówić, ale wrzesień zapowiada się przepięknie.

 

Zdjęcie tytułowe Andrew Ridley z Unsplash

 

 

 

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Najnowsze wpisy naszych autorów Wszyscy autorzy
Przyszłość jest tutaj

Podaj swój adres email i odbieraj najświeższe informacje o nowych technologiach i nie tylko.

email-iconfacebooktwitteryoutubelinkedin instagram whatsup
Skip to content