Partnerem strategicznym Homodigital.pl jest
17 kwietnia 2023

Aplikacje AI, dzięki którym wygryziesz konkurencję!

Na co dzień pracujesz przy komputerze? Martwisz się, że sztuczna inteligencja zabierze ci pracę? Nie śpisz po nocach, bojąc się ataku robotów? Otwierasz ulubiony portal internetowy, a tam artykuły o zagrożonych zawodach wywołujące u ciebie stan przedzawałowy? Spokojnie! Zamiast zamartwiać się szybkim rozwojem sztucznej inteligencji – zrób z niej pożytek! Czy znasz te aplikacje AI?

Oto przydatne aplikacje AI, które korzystając ze sztucznej inteligencji, pomogą ci w pracy. Napiszą służbowego e-maila, przygotują grafikę na social media, zmontują film, usprawnią przygotowanie spotkania, podsumują spotkanie online… Słowem: uczynią z ciebie pracownika miesiąca! A kto wie – może dzięki nim w końcu odważysz się założyć własną wymarzoną firmę?

Microsoft Designer

Tworzenie grafik może być koszmarem! Nie każdy z nas ma zmysł estetyczny, a we współczesnym świecie coraz częściej komunikujemy się z otoczeniem za pomocą obrazków. Popularność Canvy nikogo nie zaskakuje – to pierwsza webowa aplikacja, która umożliwia szybkie i intuicyjne tworzenie grafik do mediów społecznościowych. Teraz ma konkurencję – Microsoft Designer to aplikacja, która wygeneruje dokładnie taką grafikę, jakiej potrzebujesz. Wystarczy, że w języku naturalnym opiszesz jej swoje potrzeby. Chcesz zdjęcie na Instagrama z pięknymi kotkami? A może profesjonalny nagłówek wydarzenia na Facebooku? Sztuczna inteligencja od OpenAI (w tym algorytm do generowania obrazów Dall-E 2) stworzą dokładnie to, co im każesz. A potem za pomocą kilku prostych kliknięć (i korzystając z dalszych podpowiedzi od sztucznej inteligencji) dopracujesz projekt w najdrobniejszych szczegółach.

CapCut

Tworzysz (albo dopiero zamierzasz tworzyć) filmy na Youtube? A może potrzebujesz – choć szczerze tego nienawidzisz – nagrywać reklamowe rolki na Instagram? Dzięki CapCut – aplikacji do edycji wideo wspieranej przez sztuczną inteligencję – montaż stanie się łatwiejszy!

CapCut jest niezwykle intuicyjną aplikacją ułatwiającą pracę z filmami. Pozwala docinać nagrania, nakładać filtry, zmieniać przejścia między scenami i wzbogacać je o efekty 3D. Dla osób, które muszą, ale szczególnie nie znoszą montować filmów, przydatną funkcjonalnością jest AutoCut.

AutoCut to automatyczny generator wideo! Wystarczy wybrać kilka klipów na smartfonie, a sztuczna inteligencja sama zbuduje gotowy na media społecznościowe film, podłoży muzykę i zadba o dynamiczny montaż.

Aplikacja CapCut umożliwia też automatyczne dodawanie napisów. Dzięki algorytmom rozpoznawania mowy (aktualna wersja nie obsługuje języka polskiego) stworzenie napisów na filmie zajmie kilka sekund. Działa też w drugą stronę: możesz wprowadzić napisy do nagrania, a CapCut doda głos lektora.

Aplikacja CapCut znana jest głównie wśród użytkowników smartfonów, ale od niedawna dostępna jest także jej desktopowa wersja.

Nowe możliwości Edge’a

Edge to przeglądarka internetowa, która zyskała niechlubne miano „następcy Internet Explorera”. Wbudowana w system operacyjny Windows wielu użytkownikom myliła się ze swoim poprzednikiem. Z tego powodu przypisywano jej wiele wad. To błąd! Edge od Microsoftu to przeglądarka, która śmiało może konkurować z Google Chrome, Mozzillą Firefox i Operą. A od niedawna wyprzedza konkurencję o krok: dzięki możliwościom oferowanym przez rozszerzenie Bing.

Bing to bardzo intensywnie rozwijana wyszukiwarka od Microsoftu korzystająca ze sztucznej inteligencji. Niedawno świat obiegła informacja na temat stworzenia czatu Bing – niezwykle inteligentnego czatu, który odpowie na wszystkie nasze pytania. Czat Bing potrafi zebrać informacje znalezione w sieci i skompresować je do jednej wypowiedzi. Na twoje życzenie ułoży plan wycieczki idealnej, zaproponuje nowe hobby, wyjaśni jak napisać dobry artykuł i pomoże w praktycznie każdej kwestii, w której pomogłoby ręczne przeszukiwanie internetu.

Połączenie Binga z Edgem sprawiło, że teraz każdy użytkownik może na bieżąco zadawać pytania, także te dotyczące treści znajdującej się w otwartym oknie przeglądarki. Na przykład może poprosić sztuczną inteligencję o streszczenie artykułu, znalezienie informacji dodatkowych, wyjaśnienie trudnych pojęć i wiele więcej.

Ponadto Bing w Edgu oferuje redagowanie tekstów. To niezwykle przydatna funkcjonalność pozwalająca szybko zredagować biznesowego e-maila albo przygotować wpis na media społecznościowe.

Jeśli kiedykolwiek zastanawiałeś się nad zmianą przeglądarki internetowej – teraz jest najlepszy moment na przetestowanie Edge’a. Zwłaszcza że prawdopodobnie masz go już wgranego na swoim komputerze.

Edytuj zdjęcia z Dall-E 2

Aplikacje AI do tworzenia grafiki za pomocą sztucznej inteligencji podbiły serca internautów. Nic dziwnego: dzięki nim każdy z nas może zostać artystą! Wystarczy tylko powiedzieć, czego się pragnie, a nowoczesne algorytmy to narysują! Najpopularniejsze generatory grafik to Midjourney i Dall-E 2 od Microsoftu. Ten drugi, oprócz tworzenia nowych obrazów na bazie naszych wskazówek, oferuje jedną bardzo przydatną funkcjonalność.

Ktoś wszedł ci w kadr? Pogniotła ci się koszula? Sfotografowałeś się ze śmietnikiem w tle? Opcja „edytuj zdjęcie” wbudowana w Dall-E 2 pozwala na poprawianie detali w fotografii. Wystarczy wymazać element, który chce się podmienić, a następnie opisać, co powinno znaleźć się w jego miejscu. Może to być zmiana upiększająca, na przykład nowy kolor szminki, ale też zupełnie nowy fantastyczny element. Lecący w tle smok? Spacerujący robot? Tańczący słoń? Wszystko zależy od wyobraźni! Dzięki funkcji edycji zdjęć możesz nie tylko usuwać i dodawać elementy na fotografii, ale także ją rozbudowywać i rozszerzać. Ograniczone proporcje na Instagramie już nigdy nie będą problemem!

Algorytm AI dobrze sobie radzi z dopasowywaniem nowych elementów do pierwotnej fotografii, choć niektóre elementy ciągle wyglądają sztucznie. Aby edytować fotografie, trzeba zapłacić „kredytami”. Użytkownik ma ich ograniczoną ilość, ale zawsze może je dokupić. Tak poprawione zdjęcie możemy następnie wykorzystać na przykład do stworzenia baneru za pomocą Microsoft Designera albo wrzucić w media społecznościowe.

Microsoft 365 Copilot

Microsoft 365 (wcześniej Office 365) to znana praktycznie wszystkim użytkownikom systemu Microsoft platforma umożliwiająca tworzenie, udostępnianie i współpracę w jednym miejscu za pomocą aplikacji. W skład wersji dla użytkowników domowych wchodzą: Word, Excel, PowerPoint, OneNote, Outlook, Publisher, Access, OneDrive i Skype, czyli popularne oprogramowanie do zarządzania dokumentami, mailami, plikami, komunikacji itd.

Nowością w tym zestawie jest Copilot, funkcja rozbudowująca możliwości całego pakietu. Microsoft stopniowo wprowadza zmiany w swoim pakiecie. Pomoc w tworzeniu prezentacji w PowerPoincie, szybsze pisanie wiadomości e-mail, automatyczne tworzenie artykułów w Wordzie, analiza danych w Excelu za pomocą poleceń w naturalnym języku… Copilot zmienia jakość komunikacji! Dzięki niemu osoba, która się spóźni na spotkanie online w aplikacji Teams, otrzyma automatycznie wygenerowane podsumowanie dotychczasowej rozmowy. Po spotkaniu każdy z uczestników będzie mógł dostać transkrypcję. Copilot pomoże także w przygotowaniu do spotkania biznesowego – przeczyta wszystkie notatki i je podsumuje. A to tylko skromny zarys możliwości, które już są dostępne lub pojawią się wkrótce w pakiecie Microsoft 365!

Sztuczna inteligencja – przyjaciel czy wróg?

Tempo rozwoju sztucznej inteligencji zaskoczyło wielu z nas, ale nie ma czego się bać. AI potrafi wiele, ciągle jednak samo nie myśli. I długo jeszcze nie stanie się inteligentne.

Prawdopodobnie od dawna korzystasz z aplikacji wykorzystujących sztuczną inteligencję. Kryje się ona za automatycznie generowanymi napisami, rekomendacjami filmów i wieloma innymi możliwościami, do których się już przyzwyczailiśmy. Aplikacje AI nie są niczym nowym.

Rynek pracy na pewno się zmieni, ale jeszcze minie wiele, wiele lat nim sztuczna inteligencja będzie mogła w pełni zastąpić człowieka. Jeśli zdecydujemy się świadomie korzystać z jej możliwości i rozwijać nasze umiejętności – możemy tylko zyskać. Pomogą nam w tym aplikacje AI.

11 kwietnia 2023

Destination Earth – naukowcy szukają Ziemi 2.0… na Ziemi!

W filmach science-fiction koniec świata jest popularnym tematem. Niestety, w trzeciej dekadzie XXI wieku wiemy, że historiom tym bliżej do „science” niż do „fiction”. Planeta Ziemia ma dość swoich obywateli. Informuje nas o tym za pomocą zmian klimatycznych. Na srebrnym ekranie zwykle podziwiamy jednostki badawcze, które szukają drugiej Ziemi w odległym kosmosie. Na razie jednak nasi badacze nie odnaleźli „planety B”. Dlatego w świecie rzeczywistym naukowcy prześcigają się w pomysłach na cofnięcie zmian klimatycznych i ratowanie ludzkości. Jednym z projektów mających pomóc nam w zrozumieniu i przewidzeniu klimatu jest projekt Komisji Europejskiej Destination Earth.

Destination Earth – projekt Ziemii 2.0 brzmi jak tytuł filmu lub gry komputerowej? Nic bardziej mylnego, choć Destination Earth może przypominać trochę grę! Pod tą nazwą kryje się flagowa inicjatywa Komisji Europejskiej mająca na celu pomóc ludzkości w zmaganiu ze skutkami katastrofy klimatycznej, a nawet zapobiec kolejnym zmianom. Wszystko dzięki wysoce wyspecjalizowanemu, niezwykle dokładnemu cyfrowemu bliźniakowi naszej planety. Będzie to model planety, dzięki któremu naukowcy będą mogli monitorować, symulować i przewidywać interakcje pomiędzy zjawiskami naturalnymi a działalnością człowieka.

– Digital Earth pomoże użytkownikom lepiej ocenić i monitorować, jak zmienia się pogoda i klimat – opowiada dr Irina Sandu (Europejskie Centrum Średnioterminowych Prognoz Pogody) w wywiadzie TechXpert Talks.

Po co Ziemi cyfrowy bliźniak?

Jak wycinka lasów wpłynie na globalne ocieplenie? Czy da się zaplanować zależną od pogody energię odnawialną tak, by uniknąć przerw w dostawach? Jak zmieni się jakość powietrza, gdy ograniczymy użycie samochodów spalinowych? Dzięki powstałemu modelowi naukowcy będą mogli wypróbować różne scenariusze reakcji na zmiany klimatu i zaproponować rozwiązania, które pomogą przetrwać ludzkości. Efektem końcowym będzie zatem nie tylko cyfrowa ziemia pokazująca konkretne przykłady katastrof, ale też pozwalająca testować wpływ różnych ludzkich zachowań na stan planety.

– Destination Earth poprawi nasze zrozumienie zmian klimatu i umożliwi wprowadzenie rozwiązań na poziomie globalnym, regionalnym i lokalnym. Inicjatywa ta jest wyraźnym przykładem, że nie możemy walczyć ze zmianami klimatu bez technologii cyfrowych. Na przykład cyfrowe modelowanie Ziemi pomoże przewidzieć poważną degradację środowiska z bezprecedensową wiarygodnością – wyjaśnia Margrethe Vestager, wiceprzewodnicząca wykonawcza ds. Europy na miarę ery cyfrowej.

Ziemia 2.0

Prace nad cyfrowym bliźniakiem Ziemi już trwają. Projekt rozwija się dzięki możliwościom, jakie niesie ze sobą sztuczna inteligencja, obliczenia chmurowe i superkomputery.

– Dzięki Destination Earth wykorzystujemy mocne karty Europy. Od sztucznej inteligencji, chmur obliczeniowych, szybkich sieci łączności po nasz udany program obserwacji Ziemi Copernicus i nasze wiodące na świecie superkomputery EuroHPC, łączymy nasze atuty, aby uczynić naszą przyszłość bardziej bezpieczną – wyjaśnił Thierry Breton, komisarz ds. rynku wewnętrznego Unii Europejskiej.

Do stworzenia Destination Earth wykorzystywane będą usługi High Performance Computing (HPC) lokalizowane w całej Europie w ramach projektu EuroHPC. Jedno z takich urządzeń powstaje w Krakowie (przeczytaj artykuł: „Jak nowy superkomputer w Krakowie zmieni polski biznes?”). Oprócz komputerów o ogromnej mocy i zaawansowanych algorytmów AI, niezbędne do powstania wirtualnej ziemi są dane. Te zostały zebrane z połączenia: istniejących wcześniej europejskich zasobów danych programu Copernicus, zasobów danych trzech podmiotów wdrażających Destination Earth (Europejskiej Agencji Kosmicznej, Europejskiej Organizacji Eksploatacji Satelitów Meteorologicznych oraz Europejskiego Centrum Średnioterminowych Prognoz Pogody), a także z innych źródeł. Do pozyskiwania danych służą między innymi satelity, drony, boje, czujniki sejsmiczne, czujniki pola uprawnego i wiele więcej. Wszystkie te dane zostaną zgromadzone w Data Lake (Jeziorze Danych).

Kto skorzysta na Digital Earth?

Co ważne, końcowy projekt ma zostać udostępniony nie tylko naukowcom, ale też użytkownikom chcącym sprawdzić analizy dotyczące regionu ich zamieszkania czy przeprowadzić symulacje efektów społeczno-ekonomicznych konkretnych działań, na przykład tych proponowanych przez polityków. Osoby odpowiedzialne za zarządzanie miastami będą mogły lepiej planować kolejne inwestycje. Rolnicy dowiedzą się, jak jeszcze lepiej nawadniać i nawozić uprawy, a ambitne projekty wymagające przewidywania wielu czynników będą mogły zostać zasymulowane w bezpiecznych warunkach. Dzięki Digital Earth poprawimy także naszą wiedzę dotyczącą lokalizacji źródeł zielonej energii. A to tylko niektóre z możliwości cyfrowego bliźniaka!

Kiedy powstanie cyfrowy bliźniak Ziemi?

Pierwsza faza implementacji projektu ma zacząć się w połowie 2024 roku i potrwać dwa i pół roku. W jej ramach powstanie rdzeń aplikacji, w którym dane jeszcze nie będą ze sobą powiązane, ale zaprezentują ogólny zarys projektu.

– Następny etap jest właśnie omawiany – wyjaśnia dr Peter Bauer (Europejskie Centrum Średnioterminowych Prognoz Pogody). – Musimy stworzyć coś, co możemy zademonstrować na podstawie specyficznych, konkretnych przypadków użycia.

– Pierwszy etap skupi się na ekstremalnych zjawiskach pogodowych i zmianach klimatu – dodaje dr Sandu. – Pozwoli on użytkownikom na interaktywne badanie różnych części systemu ziemskiego, aby lepiej ocenić i monitorować jak zmienia się pogoda i klimat, ale także aby wymyślić środki adaptacyjne dla ważnych sektorów, takich jak na przykład energia odnawialna – wyjaśnia.

Kolejne etapy będą rozwijały projekt o następne funkcjonalności, aż do stworzenia idealnego cyfrowego bliźniaka Ziemi.

Według założeń stworzenie idealnego modelu ma zająć od 7 do 10 lat. Wszystko w jednym celu – by do 2050 roku Europa była pierwszym neutralnym klimatycznie kontynentem na Ziemi.

Czy wystarczy nam czasu? Czy do tej pory klimat się zmieni tak diametralnie, że nie będzie odwrotu? Według danych podawanych przez Komisję Europejską w ostatnich 10 latach na Ziemi wystąpiło 4000 naturalnych klęsk żywiołowych. W Europie każdego roku 400 tysięcy ludzie umiera przedwcześnie z powodu zanieczyszczeń powietrza. Z drugiej jednak strony widzimy też przykłady pozytywnych zmian na rzecz klimatu. W 2021 roku 33% energii elektrycznej w Unii Europejskiej pochodziło z odnawialnych źródeł energii. Panele fotowoltaiczne są coraz popularniejszym widokiem na polskich wsiach. A Unia Europejska właśnie ustanowiła zakaz samochodów spalinowych od 2035 roku.

Czy mamy na to czas?

Czy przetrwamy? Innej opcji na razie nie mamy. Choć eksplorujemy kosmos coraz śmielej, to ciągle nie odnaleźliśmy planety, na którą moglibyśmy się ewakuować. Dlatego każdy z nas powinien zaangażować się w ochronę planety na miarę swoich możliwości. Możesz to zrobić nawet teraz, nie odchodząc od komputera! Jak? Realizując 7 postanowień technologicznych pomagających zadbać o planetę.

Tagi:
Home Strona główna Subiektywnie o finansach
Skip to content
email-icon