Virtual Reality to już nie gadżet. Potrafi już nie tylko rozrywać, ale nawet… zadawać ból

W dobie pandemii Virtual Reality zyskuje na popularności. Jest ona w stanie zastąpić pewne aspekty prawdziwego życia, które spędzamy już od prawie roku w czterech kątach. Nie pozwoli nam na zasmakowanie dania w restauracji lub powąchanie perfum w sklepie, ale na pewno stanowi dobrą opcję spędzania czasu w czasie pandemii. Kiedy wirtualna rzeczywistość będzie już tak atrakcyjna, że nie będziemy chcieli z niej wyjść, by wrócić do „realu”? 

Rok 2020 był trudny dla wielu branż, ale zaowocował również nowymi pomysłami na biznes oraz zastępowanie nam realnej mobilności tą kreowaną przez nowe technologie. Wirtualne zwiedzanie muzeów, czy galerii sztuki, oglądanie nieruchomości z wirtualnym agentem i w wirtualnej rzeczywistości, koncerty w wersji pandemicznej oraz gry komputerowe, w których tęskniący za przygodą gracze mogą poczuć przypływ adrenaliny – tym zajmujemy się podczas kolejnych lockdownów.

Zobacz również:

Bezpieczna podróż w czasach pandemii

Do tej pory zestawy do wirtualnej rzeczywistości kupujemy głównie dla dzieci, żeby sobie pograły w bardziej realistyczne gry na komputerze. Ale co będzie, gdy wirtualna rzeczywistość wejdzie na wyższy level? Czy będziemy doświadczali scen rodem z Black Mirror (polecam sezon 3 odc. 2 – zobaczycie co mam na myśli)?

Czy wtedy ludzi utopionych w Virtual Reality, których w Japonii nazywa się Hikkikomori, przybędzie więcej? I czy zaczniemy sobie zadawać pytanie nie o to, kiedy skończy się lockdown i będziemy mogli wyjść z domu, tylko: „po co wychodzić z domu, jeżeli wszystko mamy w zasięgu dosłownie jednego kliknięcia?”.

Chcieliście zabrać babcię na podróż po świecie, ale Covid-19 pokrzyżował Wam plany? Nic straconego. Jeżeli babcia nauczy się korzystać z wirtualnej rzeczywistości, to z pomocą przyjdzie projekt Alcove firmy AARP Innovation Labs.

Creating Family Memories From Across The Globe With The Alcove VR App - VRScout

Alcove to swego rodzaju dom. Graficznie wydaje się inny, bo częściowo zbudowany w 2D, ale za to z opcjami, które pozwolą nam uwierzyć, ze siedzimy w prawdziwym salonie. Producent w ramach projektu umożliwia nam stworzenie własnego domu, urządzenia go, zapraszanie gości, a nawet zaadoptowanie zwierzaka. To jednak nie wszystko, bo dzięki projektowi AARP Innovation Labs możemy udać się w podróż balonem powietrznym albo zanurkować w oceanie. Możemy też zagrać partyjkę szachów lub obejrzeć rodzinnie film.

Zero motywacji, aby pracować w domu? Wróć do biura

Są też projekty, dzięki którym nawet w czasie pandemii i pracy zdalnej możecie zasiąść ze swoimi współpracownikami w jednym pokoju i zrobić zebranie. Wirtualne, ale prawie jak prawdziwe. Jednym z takich pomysłów jest stworzony wraz z Oculusem (firmą tworzącą gogle do VR) projekt Spatial.

Spatial to oprogramowanie pozwalające nam na stworzenie swojego awatara w 3D. Program skanuje nasze zdjęcie, po czym przerabia je na awatara i możemy dołączyć do meetingu w wirtualnym biurze. Aplikacja pozwala na ewaluacje wspólnych projektów, tworzenie mapy myśli, a nawet zaprezentowanie modelu 3D. To całkiem ciekawe rozwiązanie jest dostępne za darmo, bez ograniczeń czasowych i umożliwia spotkanie aż 30 osom jednocześnie. Wymaga tylko gogli od Oculusa.

Could Virtual Travel Be The Next Big Thing? | TravelPulse

Jeżeli nie wiesz, jak spędzić ferie, to świat wirtualnej rzeczywistości pomoże Ci znaleźć zajęcie. Balet Astana udostępni opcję obejrzenia swoich spektakli w goglach, a wszystkiemu możemy się przyglądać w rzeczywistości 360°. Oprócz tego możemy odwiedzić liczne muzea, zabytki lub galerie sztuki, których przykłady znajdziecie w artykule na naszym blogu. 

Jeżeli jednak wolicie udać się w Amazońską dżunglę, też nie jest to niemożliwe. Amazon wypuścił projekt o nazwie Under the Canopy, gdzie wspólnie z Conservation International stworzył film przyrodniczy nakręcony w Amazonii w technologii 360°, który możemy obejrzeć za pomocą gogli.

Dodatkowo, jeżeli zdecydujemy się pojechać do Amazonii i nie będziemy mieli pojęcia, gdzie się zatrzymać, to VR pomoże nam podjąć właściwą decyzję. Coraz więcej hoteli decyduje się bowiem na oprowadzanie swoich potencjalnych gości używając technologii do wirtualnej rzeczywistości.

Jak to wygląda? Mamy wirtualnego przewodnika, który albo jest głosem dochodzącym z nieba, albo nagraną osobą, która oprowadza nas po hotelu oraz przykładowym pokoju. Jeżeli tęsknicie za pobytem w hotelu to np. Shangri-La udostępnia taką opcję, jak również czyni to bardziej popularny Best Western. Można udać się na pokład samolotu, nawet tego rozbijającego się.

Ile kosztuje nas alternatywne życie?

Na rynku obecnie mamy dostępnych kilka wariantów sprzętu do wirtualnej rzeczywistości. Żaden z nich nie jest tanią zabawką na jeden raz. Jeden z najbardziej popularnych – okulary Oculus stworzony przez Facebook Technologies – kosztuje co najmniej 349 euro (są też droższe wersje, w zależności od wielkości wbudowanej pamięci).

Konkurencyjny HTC Vive Cosmos oferuje okulary, których cena zaczyna się od 699 dol., a wersja elite (używa do ustalania naszej pozycji danych z satelit) jest o 300 dol. droższa.

Polska firma DreamZ też włączyła się do tego wyścigu. Jej produkt nie jest tak wypasiony, jak odpowiedniki zagraniczne, ale na pewno tańszy. Najbardziej ekskluzywna wersja okularów VR kosztuje jedynie 354 zł. Istnieje jednak pewna zasadnicza różnica. Gogle od DreamZ pozwalają nam na wyświetlanie obrazu ze smartfona, podczas gdy Oculus lub HTC możemy podłączyć do komputera i być bardziej obecnymi w wirtualnym świecie.

Htc vive GIFs - Get the best gif on GIFER

Virtual Reality, czyli spokojnie jak na wojnie

VR nie ogranicza się już tylko i wyłącznie do gier. Jednym z lepszych przykładów jest ostatni konwent wirtualnej rzeczywistości – Laval Virtual, który został zorganizowany całkowicie w przestrzeni wirtualnej.

Nauka w VR? Dzięki wirtualnej rzeczywistości można się uczyć nowych rzeczy niekoniecznie uczęszczając na kursy albo szkolenia do „prawdziwej” szkoły. Na ile t0, czego nauczymy się w przestrzeni wirtualnej, sprawdzi się w życiu codziennym – oto jest pytanie. Ale przecież piloci samolotów przez większość szkolenia uczą się latać korzystając właśnie z symulatorów, czyli wirtualnej rzeczywistości.

US Army engineers equipped with Virtual Reality training HUDs : Cyberpunk

Virtual Reality działa też w wojsku. W szkoleniu żołnierzy stosuje się symulator środowiska, pojazdów oraz treningu medycznego. W każdym z nich żołnierze uczą się nowych umiejętności oraz tego, jak działać pod presją. I to ma sens. Dziś przecież więcej wojskowych umiera podczas samych treningów, niż podczas misji. Wirtualna rzeczywistość ma również bardzo ważne zastosowanie w leczeniu PTSD – Zespołu stresu pourazowego.

Jeżeli tak, jak ja nie wiedzieliście, że urządzenia VR zadające ból już istnieją, to chętnie przedstawię Wam tą bardziej masochistyczną stronę tego doświadczenia. Firma haptx wypuściła rękawice, które pozwalają nam na prawdziwe odczuwanie dotyku lub wagi obiektów w grze. Inna firma – bHaptics ma w swojej ofercie parę innych ciekawych sprzętów. Gogle dzięki którym poczujemy, jak ktoś strzela nam w głowę lub TactSuit, kamizelka dzięki której odczujemy wbijający się nam nóż w plecy.

Virtual Reality czy w końcu Real Reality?

Jeżeli jeszcze Wam mało i macie ochotę trochę się poruszać, to Omni One powstało z myślą o Was. Jest to bieżnia połączona z kamizelką, która w realnym czasie implementuje nasze ruchy w grze. Tak naprawdę niczego więcej nie potrzebujemy, chyba tyle realnych wrażeń wystarczy. Jedyny i pewnie największy mankament tych urządzeń jest taki, że nie współpracują ze wszystkimi grami, które dostaniemy w trybie VR.

Sensory Gaming Device that causes real pain? ~ Prisoner Of The Mind

Potencjał zamiany tego, co wirtualne w to, co prawdziwe jest na tyle duży, że Channel 4 pokusił się o zrobienie fejkowej akcji, która miała promować film Kiss Me First. Dziennikarze stworzyli reklamę nieistniejącej opaski, opracowanej wraz z neurologami przez nieistniejącą firmę Azana. Obręcz, którą zakłada się na szyję, mogłaby wywołać u nas poczucie szczęścia, strachu lub bólu – bez żadnych realnych szkód.

Channel 4 zdecydował się na stworzenie recenzji produktu wraz z kanałem Hat Films na YouTube. I co? Zdziwilibyście, ilu ludzi dało się nabrać, że to już działa. Ale prawda jest taka, że już tylko krok dzieli nas od sytuacji, w której Virtual Reality zmieni się w Real Reality

Subscribe
Powiadom o
guest
1 Komentarz
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Anna
Anna
14 dni temu

A zaczynało się wszystko tak plus-minus 20 lat temu razem z grą internetową „Inny Świat” gdzie wybieraliśmy sobie awatara a potem mogliśmy dzięki wirtualnej pracy i inwestowaniu zarobionych pieniędzy nabywać nieruchomości a w razie przegrania i tracić „dorobek życia”.
Ten przedsmak wirtualnego życia równoległego już wtedy wciągał tak głęboko,że pojawił się problem użależnienia uczestników.Dziś w „wypasionej” wersji faktycznie możemy oczekiwać/obawiać się/cieszyć czy niepokoić się – to się dopiero okaże – ewentualnym przekształceniem Virtual R w Real R.
A ja wracam do „Możliwości wyspy” M.Houellebecq’a…

Najnowsze wpisy naszych autorów Wszyscy autorzy
Przyszłość jest tutaj

Podaj swój adres email i odbieraj najświeższe informacje o nowych technologiach i nie tylko.

email-iconfacebooktwitteryoutubelinkedin instagram whatsup